Facebook Google+ Twitter

Dlaczego święta państwowe dzielą Polaków?

Kiedyś łączyły, dziś raczej dzielą. Święta państwowe - 1 maja, 3 maja czy też 11 listopada. Zamiast ich wspólnego celebrowania coraz częściej dochodzi do zaostrzania podziałów społecznych i politycznych.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Flag_of_Poland.jpg#mediaviewer/Plik:Flag_of_Poland.jpg / Fot. By Kpalion (Own work) [Public domain], via Wikimedia CommonsDawniej Polacy. Dziś narodowcy, anarchiści, PiS-owcy, PO-wcy. Każda z tych grup święta obchodzi inaczej. Może to dobrze, bo różnorodność jest ciekawa, a ludzie nie są i nigdy nie będą tacy sami. Zastanawiające jest jednak dlaczego podczas ważnych uroczystości wznieca się spory, wywiera naciski na popierających inne opcje polityczne, nie mówiąc już o atakowaniu przedstawicielstw państw-sąsiadów czy niszczeniu architektury miasta.

Coraz bliżej do święta pracy oraz święta Konstytucji 3 maja. W te dni telewizja z pewnością zaleje nas programami, w których będziemy mogli zobaczyć i usłyszeć, oprócz filmów historycznych i retransmisji obchodów ze stolicy, agresywne konfrontacje polityków i różne reakcje społeczeństwa polskiego. Negatywne nastroje wobec "przeciwników" politycznych będzie także podsycać kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Każdy poseł zinterpretuje święto po swojemu, podporządkowując je pod swój własny program wyborczy. Wielu może też prowokować Polaków do podjęcia aktywnych działań w te szczególne dni. Marszu Niepodległości w maju co prawda nie będzie, ale postulaty takie jak "anty-tęcza" na placu Zbawiciela mogą się nasilić. Może zamiast manifestować nasze przekonania polityczne i związane z nimi idee wrogów historycznych warto byłoby się trochę podszkolić i poszerzyć wiedzę. Z sondażu Instytutu Badania Opinii RMF z 2012 r. wynika bowiem, że 39 proc. pytanych wiedziało, że nasza konstytucja została uchwalona jako druga na świecie, a 24 proc. odpowiedziało, że "trudno powiedzieć". O tym kiedy obchodzimy Dzień Flagi nie wiedziało 41 proc. respondentów, a więc blisko połowa.

Dziś pięknie prezentują się biało-czerwone flagi na budynkach administracyjnych w Polsce. W wielu miejscach będą się zapewne odbywać świąteczne festyny, imprezy, pikniki. Rośnie w siłę nasza świadomość narodowa. Próbujemy starać się przypominać sobie nawzajem o trudnej historii naszego państwa. A z drugiej strony coraz częściej obawiamy się skutków kolejnych demonstracji i manifestacji. Choć gdyby spojrzeć na to z innej perspektywy: jeżeli nie celebrujemy świąt państwowych i cieszymy się jedynie dlatego, że 1 lub 3 maja możemy pospać dłużej to źle, bo jakimi jesteśmy Polakami? Z kolei kiedy wychodzimy na ulicę z większą grupą ludzi to jeszcze gorzej, bo prawie zawsze kończy się to negatywnymi incydentami i tzw. rozróbami na mieście. Polakowi nie sposób dogodzić. To prawda.

Jednak chodzi o to by choć na moment skończyć z żarliwymi podziałami, które zatruwają relacje społeczne. Chodzi o to, by w święto 11 listopada nie szukać na siłę winnych zaszłości historycznych i obrzucać ambasady racami. Nie chodzi o to, by przemawiać : my, przedstawiciele i zwolennicy partii. Niektórym może to się wydawać banalne, ale czy nie powinniśmy czuć się przede wszystkim Polakami? Przecież święta państwowe stanowią zaledwie kilka dni w roku. Może chociaż na te krótkie chwile moglibyśmy, szczególnie w polityce odrzucić codzienną retorykę nienawiści i obrazy. Raz na jakiś czas uczynić świętu zadość.

Ewa Nowak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kiedyś stonka, dzisiaj banany?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obywatele Polscy oślepli... oślepił ich jejmość dolar. Opamiętajmy się! Życzliwością i pracą narody się bogacą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.