Pozycja materiału w rankingach:
Znane powiedzenie mówi, że kogo uśmiercono za życia, będzie żył długo. Radni dwóch polskich gmin postanowili więc zadbać o długi żywot jednego z najwybitniejszych żyjących polskich poetów - Tadeusza Różewicza.
W graniczącym z Gdynią Pogórzu (gm. Kosakowo) i podolsztyńskich Kieźlinach (gm. Dywity) można znaleźć ulice Tadeusza Różewicza. Szkopuł w tym, że Tadeusz Różewicz, choć urodził się w 1921 roku, wciąż żyje! Co więcej, najwyraźniej jest w dobrej formie, bo regularnie wydaje nowe tomiki wierszy.
Gest radnych wspomnianych gmin jest z pewnością miły, ale ja cieszę się, że to tylko ich niedouczenie i wciąż możemy cieszyć się poezją Pana Tadeusza.Zobacz także:
Artykuły
(63)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.04)
Wiek: 33 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Kamiński 03.09.2008 22:05
Tekst ma jak najbardziej sens. Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy, o której Marcin nie wspomniał w artykule, bo uznał ją za oczywistą - zgodnie z polskim prawem(!) obiekty nie mogą nosić imienia osób, które jeszcze żyją. Stąd też był problem z nadaniem lotnisku w Gdańsku imienia Lecha Wałęsy. Nie pamiętam jednak, jak to obeszli i jak się to obchodzi w innych przypadkach.
Autor usunął profil 03.09.2008 20:11
Fakt że nazwano ulice jego imieniem i nazwiskiem nie oznacza że uważali go za martwego, a jeżeli uznali, nie ma o tym ani słowa.
To nie pierwszy przypadek nazwania ulicy, czy też np portu lotniczego, nazwiskiem żyjącej osoby.
Nie wiem skąd wzięło się przekonanie, że tylko martwych można umieszczać w nazwach ulic. Moim prywatnym zdaniem jeżeli ktoś posiada spore zasługi i np. gmina chce w ten sposób wyrazić swoje uznanie, jakoś nie widzę powodu żeby miała tego nie zrobić.
Jolanta Paczkowska 03.09.2008 19:44
Świetna wiadomość. Niedouczenie? A to niby dlaczego?
Znam inny przykład: link
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3053)