Pozycja materiału w rankingach:
Znane powiedzenie mówi, że kogo uśmiercono za życia, będzie żył długo. Radni dwóch polskich gmin postanowili więc zadbać o długi żywot jednego z najwybitniejszych żyjących polskich poetów - Tadeusza Różewicza.
W graniczącym z Gdynią Pogórzu (gm. Kosakowo) i podolsztyńskich Kieźlinach (gm. Dywity) można znaleźć ulice Tadeusza Różewicza. Szkopuł w tym, że Tadeusz Różewicz, choć urodził się w 1921 roku, wciąż żyje! Co więcej, najwyraźniej jest w dobrej formie, bo regularnie wydaje nowe tomiki wierszy.
Gest radnych wspomnianych gmin jest z pewnością miły, ale ja cieszę się, że to tylko ich niedouczenie i wciąż możemy cieszyć się poezją Pana Tadeusza.Zobacz także:
Artykuły
(63)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.10)
Wiek: 33 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojtek Wrona 09.09.2008 11:45
http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=76448
polecam z tego zarządzenia par. 2 pkt. 6 .....
Miłego dnia.
BARBARA Romer Kukulska 04.09.2008 14:57
Czy nadanie imienia ulicy jest już nominacją do "świętości" ?
Ciekawostka w artykule fajna, ale zbyt powierzchowna. Nie wyjaśnia kawę na ławę o co autorowi chodzi. Trzeba poruszyć szarymi komórkami i myśleć a posteriori ;))
Autor troche leniuchuje. ot co!
Bo : Co do krów w fotkach, to rzeczywiście , krowy posłużyły do wyśmiania i kpiny. Gdyby galeria nazywała się "Antykoniomania" to wydaje mi się chyba byłaby mniej prześmiewcza a bardziej edukatywna. Ale to moje osobiste odczucia.
Marcin Bobiński 04.09.2008 14:30
Obrotna ta gmina Kosakowo marketingowo. Czyha na literatów, żeby być pierwszą...
Judyta Rykowska 04.09.2008 13:25
za mało informacji w artykule, no bo właśnie nie jest wyjaśnione czy można czy nie można nadawać imię ulicy osoby żywej
Marcin Bobiński 04.09.2008 11:34
Oczywiście można się przerzucać przepisami (w Warszawie można nadać czyjeś imię ulicy po 5 latach od śmierci, w Krakowie po dwóch), ale chodziło po prostu o to, że w polskiej tradycji nie ma zwyczaju nadawania nazw ulic imionami osób żyjących. Obie ulice znajdują się w sąsiedztwie innych nazwanych imionami poetów i pisarzy, którzy zdecydowanie nie żyją. Różewicz zaplątał się tam więc najprawdopodobniej przez niewiedzę. Niektórzy fotografowie krów wykorzystają jednak każdą okazję, by dać minusa nielubianemu redaktorowi.
Autor usunął profil 04.09.2008 07:17
Każda gmina wyznacza własne zasady, co logiczne bo w ich gestii pozostają właśnie takie przepisy. Spotkałem wiele uchwał mający mniej więcej taki zapis - "Należy unikać nazywania ulic nazwiskami osób żyjących".
Jednak należy unikać, a nie wolno to zasadnicza różnica. Nie wiem jak jest w tamtej gminie, jak wygląda uchwała, ale wiem że przepis odgórny zabraniający nazywania ulic w ten sposób został na początku lat 90-ych zniesiony.
Autor usunął profil 04.09.2008 00:11
Jeśli ktoś kwestionuje normę prawną ( zawartą w uchwale gminy lub miasta) to powinien wskazać podstawę prawną, a wtedy można by się skupić na jej interpretacji.Nie jestem encyklopedią tekstów prawnych, których w Polsce jest dostatek, ale potrafię je czytać po prawniczemu, pod warunkiem, że autor wskaże mi ją, co powinien uczynić w napisanym artykule, gdyż wskazywanie na błąd bez podania podstawy prawnej, to bardzo poważna wada prawna.
Autor usunął profil 04.09.2008 00:01
Nie chcę tu rozwijać długiego wątku, bo miejsce jest do komentowania, ale w tym co napisałeś nie widzę odpowiedzi na moje pytanie. Wiem że to gminy mają kompetencje do nadawania nazw, jednak nie ma ani słowa o tym że zabronione jest używanie nazwisk osób żyjących.
Zakaz istniał, ale Ustawa z tego co wiem przestała obowiązywać bodaj w 1990 r.
Autor usunął profil 03.09.2008 23:23
Kiedy żył jeszcze papież Jan Paweł II postawiono mu wiele pomników, sporo ulic i placów nazwano jego imieniem, nie mówiąc już o szpitalach, szkołach i innych budynkach użyteczności publicznej. Chciałbym podkreślić, że zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 ze zm.) podejmowanie uchwał w sprawach nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych w rozumieniu ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 ze zm.) należy do wyłącznej właściwości gminy. Jak stwierdził NSA w Warszawie w wyroku z 19 lipca 2005 r.(OSK 1794/04, Lex 190614), kompetencja rady gminy w tym zakresie obejmuje także nadawanie nazw niektórym ulicom niepublicznym - wewnętrznym, w rozumieniu ustawy o drogach publicznych. Oczywistym jest to, że Rada Gminy (miasta) podejmując uchwałę o nazwie musi kierować się także przepisom prawnym wynikającym z innych ustaw. Ale jeśli uchwała Rady Gminy( Miasta) komuś się nie podoba, to może ją zaskarżyć i żądać jej uchylenia lub unieważnienia - jeśli nikt takiej uchwały nie zaskarży, to zgodnie z aktualnych orzecznictwem uchwala taka mimo wadliwości może funkcjonować w obiegu prawnym.
Autor usunął profil 03.09.2008 22:27
Bardzo mnie zaciekawiłeś. A jakie prawo zabrania nazywania ulic nazwiskami żyjących ?
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)