Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33088 miejsce

Dlaczego to robimy? Czym dla nas jest siłownia?

Z jednej strony jest to dobry pomysł na spędzenie wolnego czasu i utrzymanie dobrej kondycji fizycznej. Z drugiej, to nieuniknione konsekwencje, a nawet kalectwo w przyszłości. Co można zyskać, a co stracić dzięki treningowi na siłowni?

Sonda

Jaki jest twój stosunek do siłowni/ćwiczeń fizycznych?

 / Fot. Sławomir NowakNiektórzy traktują ją jako odskocznię od codziennych zajęć – szkoły, pracy. Inni dali się pochłonąć tzw. „modzie na siłownię”. Karnety wykupują przede wszystkim młodzi ludzie, którzy może nie wiążą swojej przyszłości tylko i wyłącznie ze sportem i siłownią, ale ćwiczą na niej bardzo intensywnie, często nie stroniąc również od odżywek, a nawet sterydów.

Trzecią grupą, najprawdopodobniej najmniej liczną, są osoby, również najczęściej młode, które z ćwiczeniami fizycznymi wiążą swoje życiowe plany. Dla niektórych jest to zaledwie uzupełnienie dla innego trenowanego sportu, np. boksu, zapasów czy choćby piłki nożnej. Dla innych to właśnie siłownia jest sportem. Często w tej grupie są osoby, które na siłownię zaczęły chodzić już w podstawówce.

Udało mi się porozmawiać z osobami, które by dobrze reprezentowały każdą z tych grup:

 / Fot. Sławomir NowakMaria (51 lat): "Na siłownię przychodzę dwa razy w tygodniu, po to by przede wszystkim rozruszać, nie ukrywam, moje stare kości. Może także dlatego żeby nie przytyć za dużo, ponieważ poza ćwiczeniami na siłowni (głównie rowerek, bieżnia) nie prowadzę zbyt aktywnego trybu życia. Jest to też dla mnie pewnego rodzaju oderwanie się od rzeczywistości i codziennego życia."

Adam (18 lat): "Czynnie trenuję piłkę nożną w koszalińskim klubie Gwardia. W tym sporcie pewna masa ciała (oczywiście mam na myśli wyćwiczone mięśnie) jest bardzo przydatna, gdyż często zdarza mi się przepychać w polu karnym, a nie da się tego robić, jeśli jest się cherlawej budowy ciała. Ćwiczę trzy do czterech razy tygodniowo, średnio po godzinie."

 / Fot. Sławomir NowakŁukasz (19 lat): "Na siłownię zacząłem chodzić, będąc w gimnazjum. Było to spowodowane moją bardzo dużą nadwagą (złe odżywianie itp.). Ćwiczyłem dość intensywnie, gdyż chciałem zrzucić zbędne kilogramy. Później mój trening przyjął formę ćwiczenia siły i zwiększania masy mięśniowej. Od około pół roku ćwiczę przede wszystkim pod kątem dyscypliny jaką jest trójbój siłowy. Ostatnimi czasy zacząłem odnosić sukcesy na szczeblu regionalnym, jak również ogólnopolskim."

Te wypowiedzi potwierdzają moje słowa - że występują różne punkty widzenia na temat siłowni. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

+ za poruszenie ciekawego tematu :)
ja chodzę prawie codziennie na siłownię :) tak dla sportu i dla bardzo dobrego humoru :) najbardziej uwielbiam bieżnię! wystarczy godzinka na siłowni i już czuję się jak nowo narodzona :) tak więc polecam wszystkim tę dawkę 'zdrowia i radości' :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A chodzić na stepie też nie można przy wadzie wzroku?
Co do zbyt dużych obciążeń, raz naciągnęłam mięsień na siłowni, to później ręką nie mogłam ruszać :P Ale już tak dawno nie ćwiczyłam na siłce, że mi tylko ochoty narobił autor artykułu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gosiu, o ile ktoś może ćwiczyć na siłowni. Ja niestety należę do tych osób które nie mogą :) a to ze względu na wadę wzroku. W sumie szkoda, bo gdybym ćwiczył jak reszta kolegów z klubu, pewnie miałbym z pół metra dalej w skoku w dal i jakąś sekundę lepiej na setkę. A tak to muszę bazować na szybkości i wytrzymałości szybkościowej. No ale zdrowie ważniejsze :)

Jeśli chodzi o osoby które mogą ćwiczyć, to z tego co wiem jest ważne, żeby to robić z umiarem... bardzo dużo kontuzji zdarza się właśnie tam, jak ktoś wrzuci sobie za duże obciążenie. Podobno w zbyt wczesnym wieku nie powinno się też ćwiczyć ze sztangą, bo to hamuje potem wzrost.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie to są te nieuniknione konsekwencje? Nie widzę nic złego w uczęszczaniu na siłownię. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Nie trzeba brać żadnych odżywek, tylko po prostu raz czy dwa razy w tygodniu poćwiczyć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dawno dawno temu też zaglądałam na siłownię - byłam już po liceum, ale jeszcze przed studiami. Chodziłyśmy wspólnie z kuzynką, czasami w pojedynkę. Traktowałam siłownię jako miejsce do rozruszania kości i utrzymania ciała w dobrej kondycji. Wyprawa w góry nie była wtedy problemem. Nie interesowało mnie 'pakowanie'. Studia, a teraz praca zmieniły diametralnie mój styl życia. Ale właśnie przymierzam się do powrotu do regularnych wizyt w klubie fitness. Nie od razu będzie to siłownia, najpierw aerobik. I argumenty te same co kilkanaście lat temu - troska o kondycję. Oczywiście, spotkałam się z takimi opiniami, że na siłownię to chodzą tzw. 'osiłki', zainteresowane tylko 'pakowaniem', a jak się rozwija tylko mięśnie, to zanika mózg.... Na szczęście osobiście takich przypadków nie spotkałam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.