Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > Dlaczego tutaj jestem? - pyta Wiktoria w swoim liście

Pozycja materiału w rankingach:

28893 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 50pkt

Oceń:

Dlaczego tutaj jestem? - pyta Wiktoria w swoim liście

Współautorzy:
Marta Wróbel


Choroba to ogromne obciążenie dla samego pacjenta. Codzienne zmaganie się z objawami choroby jest bardzo trudne. Ale jeszcze trudniejsze jest borykanie się z odrzuceniem społeczeństwa, z tym, że odmienność fizyczna jest przez ludzi traktowana, jako coś innego, czyli gorszego.

Wolność wyrażania opinii. Jeśli nie mogę sama poruszać się, sama ubrać a w dodatku nie mówię często jestem traktowana jak powietrze. Ludzie zamiast zadać mi pytanie zadają je moim opiekunom np. Czy ta bluzka będzie dobra dla Wiktorii? Ja wiem, jakie rzeczy podobają mi się. Czy Wiktoria lubi sok? Ja wiem, co lubię a czego nie. Potrafię uzasadnić swój pogląd? Mam swoje zdanie na temat klonowania i wielu innych spraw.

Zapytacie czy jestem dyskryminowana? Na pewno spodziewacie się odpowiedzi: Nie.
Ja jednak uważam, że TAK - i to bardzo. Dlaczego moja osoba tak długo stanowiła dla szkoły problem? Dlaczego nie mogę nawet przy pomocy innych osób podróżować autobusami (wiem odpowiedź jest prosta: autobusy mają bardzo niewygodne nawet dla matek z małymi wózkami wejścia). Dlaczego podróż pociągiem jest dla mnie niemożliwa? Czy dlatego, że nie mam prawa podróżować? A może ktoś uważa, że nie jest mi to potrzebne. Dlaczego informuje się mnie o imprezach organizowanych dla niepełnosprawnych, a nie mówi o organizowanych dla wszystkich?

Może moje myśli was śmieszą. Może uważacie, że przesadzam. Może według was nie są ważne. To mnie nic nie obchodzi, to dla mnie nie jest ważne. Moje życie jest ważne a moje poglądy są częścią mojego życia. Te myśli są moje, dotyczą mojego życia a ja nie jestem śmieszna, jestem wesoła. Spróbujcie sami tak jak ja usiąść na wózku, uniemożliwić swoim kończynom poruszanie się, być zdanym na opiekę innych i nic nie mówić. Zobaczymy jak długo wytrzymacie. Wątpię, by spodobało się wam to doświadczenie.
Na szczęście mam rodzinę, która wie, że ja też mam prawo. Jest ze mną, pomaga walczyć o moje prawa. Może napiszę jeszcze o tym.
Wiktoria


Czy sami często nie zachowujemy się tak jak pisze Wiktoria, traktując osobę niepełnosprawną jak dziecko, które nic nie rozumie, jak przedmiot który można przestawić, który nie ma uczuć?

Wydaje się nam, że lepiej wiemy co dla niepełnosprawnego będzie dobre, jaką ma obrać drogę, a przecież jest to taki sam, rozumny, myślący i zazwyczaj bardzo inteligentny człowiek niż reszta zdrowego społeczeństwa, tylko troszkę bardziej doświadczony przez los i on doskonale wie co dla niego jest dobre. Chciałby jak wszyscy spotykać się z ludźmi, poznawać świat, a powstrzymuje go przed tym tylko to, że jest niepełnosprawny i czasem potrzebuje pomocy i życzliwości drugiego, zdrowego człowieka. Pomocy, o którą sam poprosi, a nie wciskanej mu na siłę "bo ty biedny, nie poradzisz sobie". Osoba niepełnosprawna wie na ile może sobie pozwolić i chce być traktowana normalnie, na miarę swoich możliwości.

*na prośbę autorki listu zmieniono imię bohaterki.

Zobacz także:

Magdalena Wróbel OFFline profil autora

Autor: Magdalena Wróbel

Napisz do autora

Artykuły (306) Galerie (42) Średnia ocen (4.32)

Wiek: 28 | Miejscowość: Inowrocław | Kraj: Polska

O mnie: Jestem absolwentką socjologii o specjalności media, komunikacja i opinia publiczna. Laureatka wyróżnienia Lady D. 2010. Ogólnopolskiej nagrody przyznawanej od ośmiu lat z inicjatywy posła Marka Plury, paniom, które pomimo własnej... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 17

Sortuj komentarze:

Justyna Świder 21.11.2009 17:55

Ocena: Ocena pozytywna 100 Ocena negatywna 93

Tylko czy to jest właściwe, gdy ktoś obcy podchodzi do człowieka np. siedzącego w parku na ławce, stojącego na przystanku i zaczyna głaskać go po głowie lub rękach? Jak w takiej sytuacji reagujemy? Odsuwamy się. Uchylamy. Równocześnie słownie protestujemy. W naszej najbiżej nas otaczajacej sferze intymności są zazwyczaj bardzo bliscy nam ludzie. Czasem odsuwamy się gdy ktoś obcy zaczyna z nami rozmawiać z takiej odległości jakby był naszym przyjacielem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Wróbel 20.11.2009 23:10

Ocena: Ocena pozytywna 110 Ocena negatywna 80

Ma pan rację, ale ta osoba musi mieć kogoś kto pokaże drogę, da sygnał do działania, pokaże że są jakieś możliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Wróbel 20.11.2009 22:41

Ocena: Ocena pozytywna 104 Ocena negatywna 88

Ludzie niepełnosprawni są bardzo często zdolni, kreatywni z pomysłami, ale boją się pokazywać to co potrafią. Boją się że kolejny raz zostaną wyśmiani ( często są w życiu poniżani ). Boją się dać sobie szanse jak to Pani Aniu Pani napisała. Dlatego ważne jest zrozumienie i chęć pomocy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Franki 19.11.2009 23:17

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 100

Magdo, Marto! Bardzo dobry, mądry i ważny tekst - gratuluję:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Podgórski 19.11.2009 09:21

Ocena: Ocena pozytywna 89 Ocena negatywna 96

Wstrząsające i prawdziwe wyznania. Ale jednak zbyt skrajny osąd ludzi, którzy chcą Autorkę "głaskac po głowie" . Oni z głębi serca chca uczynić jakiś dobry, ludzki i przyjazny gest, chcą wyrazic swoje dobre i przyjazne emocje, a nie za bardzo wiedzą jak. nawet gdy kryje sie za tym litośc, na ktorej rzekomo nikomu nie zalezy, nie potępiajmy ich. Obrażająć się nich, także ich ranimy. Czyli postępujemy akurat tak samo, przeciwko czemu protestujemy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Świder 16.11.2009 19:01

Ocena: Ocena pozytywna 108 Ocena negatywna 99

Zgadzam się z Panią Karoliną od osób którym się pomaga można wiele otrzymać. Może to być ich uwaga, czas czy troska itd. Tutaj nie ma litości jest zwyczajna a może niezwyczajna miłość bliżniego. Ustąpienie miejsca osobie niepełnosprawnej to zwykły ludzki odruch, wyraz dobrego wychowania, miłości bliżniego tutaj nie ma nic z litości. Matka Teresa z Kalkuty mówiła:"Zawsze ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez Ciebie, zawsze wtedy jest Boże Narodzenie." a przecież lubimy czas Bożego Narodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.11.2009 16:10

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 96

Relacja z osobami,którym pomaga się,nie może być relacją jednostronną..nie tylko dawanie..One też nas uczą miłości do życia.Tu raczej niema litości a jest zrozumienie i wzajemna troska.

A poza tym ,sama niewiem czy nie będe kiedyś postawiona w takiej sytuacji...

"W życiu ważne jest,aby wiedzieć,że możemy liczyć na pomoc przyjaciół" -Piotr Dolny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Świder 15.11.2009 17:36

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 89

Panie Tadeuszu nie uraził mnie Pan. Rozumów też nie pozjadałam. Jednak jestem przekonana, że ludzie nie potrzebują litości, tylko wsparcia, pomocy. Zarówno zdrowi jak i chorzy (oczywiście chorzy potrzebują go więcej). Można łagodzić negatywne reakcje tak jak Pan to proponuje. Tylko czy rzeczywiscie bez szkody dla innych? Tutaj nie jestem już tego pewna. I bardzo nie lubię, gdy ktoś do mojego Taty mówi dziadku (oczywiście poza wnukami biologicznymi i przyszywanymi). Pozdrawiam serdeczie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Świder 15.11.2009 13:07

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 83

Wszystkim polecam książkę "Skafander i motyl" autor JAN -DOMINIQUE BAUBY. Jej autor był dziennikarzem, redaktorem naczelnym "Elle" , zmarł w 1997 r. Jest zarazem głównym bohaterem ksiażki. Jeszcze raz gorąco polecam wszystkim, którzy zmagają się z próbą zrozumienia niepełnosprawnych fizycznie osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Świder 15.11.2009 12:06

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 75

Pani Jadwigo, wszystko można tłumaczyć lękiem i bezradnością. Zawsze znajdziemy coś dzięki czemu wytłumaczymy nasze działanie lub jego brak. Dotyczy to zarówno zdrowych jak i chorych. Mówimy o integracji osób niepełnosprawnych ze zdrowymi. Powinno być inaczej to zdrowi powinni integrować się z niepełnosprawnymi (Dlaczego, bo są zdrowi i maja wręcz nieograniczone możliwości). To zdrowi powinni mieć nie tylko świadomość, ale również chęci wyrażające się miedzy innymi w czasie przeznaczonym na to działanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.