Facebook Google+ Twitter

Dlaczego warto mieć dzieci?

W całej dyskusji na temat ZUS-u i demografii mówi się, że warto mieć dzieci. Argumenty te jednak przypominają w większości narrację minionego systemu, w którym dzieci były „żywotną siłą narodu" i "przyszłością ojczyzny".

 / Fot. Gmip, CC 3.0 / WikipediaTrzeba mieć dzieci, żeby miał kto pracować na nasze emerytury - takie zdanie jednak do mnie nie trafia. Sprawia też wrażenie budowanego przez ludzi, którzy sami nigdy własnych dzieci nie mieli. Może bardziej odstraszyć młodych od pomysłu płodzenia potomków, niż ich zachęcić. Bo do jakich wniosków, w kontekście całej tej dyskusji, można dojść, żeby kwestię tego, czy warto mieć dzieci sprowadzić do kilku prostych liczb i pieniędzy? To tak nie działa i wyrządzi więcej szkody niż pożytku.
 / Fot. W24
Jako podwójny ojciec pozwolę sobie zwrócić uwagę na inne aspekty rodzicielstwa - trudno o nich usłyszeć w mediach i niemożliwym jest przekazanie ich w kilku słowach.

W życiu każdego człowieka jest kilka etapów. W moim, podejrzewam, że podobnie jak w przypadku wielu innych mężczyzn, etapy były trzy – poznawania miłości do matki, do kobiety i do dziecka. Każde z tych uczuć jest zupełnie inne i twierdzę, że bez żadnego z nich nie byłbym tym, kim jestem; nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem, a moje życie byłoby uboższe.

Co więc mogę powiedzieć młodym ludziom, którzy zastanawiając się nad tym, czy dzieci warto mieć, myślą przede wszystkim o ograniczeniu wolności, zniszczonej figurze, obciążonych stawach, nieprzespanych nocach, zrujnowanym budżecie i przerwanej, dobrze zapowiadającej się karierze? To trochę jak opowiadanie ślepemu o kolorach. Nie mniej spróbuję.

Szczerze mówiąc nie dziwię się wątpliwościom, bo nasz zachodniocywilizacyjny model tak jest zbudowany, że ludziom z dziećmi jest coraz trudniej, a polityka europejska wygląda jakby jej celem było zbudowanie tu ekskluzywnego domu starców. Mimo to napiszę, że dzieci warto mieć. Bo to otwiera nam oczy na inny świat, a skala tego zjawiska przypomina scenę z „Wywiadu z Wampirem”, w którym świeżo przemieniony Luis widzi świat nowymi oczyma, jakby w nowych kolorach, a posągi zaczynają go obserwować. Nie ma w tym żadnej przesady.
Miłość do dziecka to uczucie, którego siłę zna tylko ktoś, kto dziecko ma. Można oczywiście sobie wyobrażać jego skalę, ale nigdy nie dowiesz się, co znaczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Janina Kowalska
  • Janina Kowalska
  • 15.03.2012 20:02

Dziecko.Nigdzie i nikt głosno nie mówi młodym ludziom, że dziecko"się ma"do końca swojego życia. Od chwili urodzenia do końca wlasnego życia człowiek jest rodzicem.Nie ma znaczenia czy dziecko ma 5 czy 50 lat. Na rodzicu spoczywa obowiązek opieki, troski, zapewnienia chociaż podstawy startu w życie.A przede wszystkim ciągły strach o dziecko, zaczynający się od obaw o zdrowie maluszka, poprzez strach o kolegów i panie w przedszkolu, czy następnie koszmar szkoły.Brak perspektyw startu w dorosłe życie - brak pracy własnych czterech kątow-to też powód do obaw.Każde wyjście wieczorek do kina czy klubu powoduje niepokój. I nie jest to nadopiekuńczość, ale wiedza o bezwzględności i okrucieństwie ludzi oraz "słabym"prawie. Zanim człowiek zdecyduje sie na dziecko, powinien dobrze się zastanowić. Następną kwestią jest to ,że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak ogromny wpływ na całe dorosłe życie ma dzieciństwo. To jakie ono będzie rzutuje na nasz charakter czy relacje z innymi ludzmi.Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Barbara Cóż, przykro mi, że tak to Pani odebrała. Ale dziękuję za komentarz. Przemyślę to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ARtyk napisany jest wg mnie egoistycznie. Autor rozpisuje się szeroko rysując nam swoją wrażliwość, ale... wg mnie całkowicie zapomina o dziecku.
Ono jest w tym artykule przedmiotem.
Pozwolę sobie przypomnieć art. "Kawałek papieru: Wspomnienia Amalii
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy warto ? akurat jestem pod mocnym wrażeniem katastrofy która wydarzyła się prawie pod moim domem a pochłonęła 22 woje 11 i 12 latków. Troje jest stanie krytycznym.
Premier Belgii powiedział, że gdy umierają nasze dzieci brak nam słów a bólu nie ukoi nic , żaden chemiczny środek ani naturalny. Życie zamienia się w udrękę i koszmar .
Dzieci to , jak ktoś tu napisał i dar, otrzymny bez egzaminu. Ale też nie zawsze tak jest.
Ludzie mają możliwość adopcji.
Zmieniły się przepisy adopcyjne. Od stycznia tego roku obowiązuje nowa ustawa. zy lepsza? podobno dla jednych lepsza dla drugich nie.
Ale to osobny temat. Jest tyle dzieci bez rodziców. Niestety o tych zapominamy.
A one przecież nie ponoszą winy, że są niechciane. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał Borowski
  • Michał Borowski
  • 15.03.2012 14:36

Jestem ojcem, potwierdzam, że najpiękniejszym darem jest mieć dzieci. Swoim szczęściem razem z żoną cieszyliśmy się zbyt krótko. W 2011 r. w wieku 28 lat odszedł na zawsze jedyny ukochany nasz syn Piotrek, zmarł na ostrą białaczkę szpikową /chorował 2 miesiące/. Pytam dlaczego człowiek wykształcony (2 kierunki studiów/ pracujący, poważany w środowisku musiał umrzeć ? Okrutny cios od losu, ból duszy i rozpacz każdego dnia. Żyć się nie chce. Za jakie grzechy my rodzice mamy być tak doświadczani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak się składa że od 24 lat jestem ojcem 5 córek, które są sensem mojego życia. I kij w mordę temu kto uznałby że sobie za dużo narobiłem, a takich musiałem niestety poznać wielu. Mimo że nas życie do tej pory kopie, czasem butem z łyżwami, niczego nie żałuję. Nie żyję dla pieniędzy i sterty złotego złomu na palcach czy w uszach. Żyję dla ludzi i mimo wszystko dla Polski. Temu krajowi też zostawię swoje dzieci, choć trudno mi przewidzieć do jakiego stopnia ta piorąca mózgi cywilizacja i podły stosunek ludzi do siebie, zmieni ich poglądy na życie.

W obecnej Polsce posiadanie dzieci to upokorzenie ze strony władz państwa i urzędów. Zostaje tylko własna życiowa wartość.
Przykre.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czytelniczka
  • czytelniczka
  • 14.03.2012 23:10

wspolczuje ze nie dane Pawlowi bylo poznac milosci do ojca. ale dobrze ze do matki, kobiety i dziecka sie udalo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
olaf
  • olaf
  • 14.03.2012 23:07

Ja mam pytanie - ten artykul to jest material dziennikarski, czy taki osobiste wyznanie-komentarz rozbudowany do rozmiarow art.?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że to my, dorośli jesteśmy odpowiedzialni za to na kogo dzieci wyrastają. My popełniamy błędy. Niestety. I stety, bo możemy nad tym pracować.

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 14.03.2012 19:17

Karol Kossakowski Dzisiaj 17:01
pięknie to zostało ujęte.
bez ściemy.
PIĘKNIE.
lecz chciałbym zaznaczyć, że te małe, bezbronne dzieci stają się (prawie w mgnieniu oka) dużymi osobnikami, do których pasuje powiedzenie
"człowiek człowiekowi wilkiem"
jak tego uniknąć, albo maksymalnie złagodzić.

swego czasu Clinton był rzekł "gospodarka głupcze"
takie postawienie sprawy tylko umacnia wilczą naturę ukrytą w człowieku.

a gdyby tak na każdym miejscu powtarzać "to człowiek, głupcze"
myślę, że taka zasada znacznie zneutralizowałaby agresję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.