Facebook Google+ Twitter

Dlaczego warto sięgnąć po "Podróżnika stulecia" Andrésa Neumana

Jeśli chcesz zobaczyć wiek XIX z perspektywy XXI, zetknąć się z mozaiką kulturową, zrozumieć konflikty panujące w ówczesnej Europie, poznać obieżyświata zafascynowanego ludźmi i literaturą, zachwycać się i wzruszać, poznać tajemnice, to kup książkę.

Andrés Neuman jest pisarzem z Argentyny, mieszkającym w Hiszpanii. Urodził się w 1977 roku w Buenos Aires. Dorastał w Grenadzie, gdzie wyemigrowali jego rodzice. Ukończył filologię hiszpańską na Uniwersytecie w Grenadzie. Wykładał literaturę iberoamerykańską. Uznawany jest za wielki talent i nadzieję hiszpańskiej literatury. Z całą pewnością jego czwarta powieść "Podróżnik stulecia" jest warta polecenia. W książce czytelnik może zobaczyć XIX wiek z perspektywy XXI wieku, wkroczyć w emocjonującą fabułę, wypełnioną poczuciem humoru, intrygami oraz intrygującymi bohaterami. Całość tworzy bardzo ciekawą mozaikę kulturową, bardzo plastyczny świat, w którym odbijają się konflikty panujące w ówczesnej Europie.

U bram Wandernburgu czytelnik poznaje Hansa. Główny bohater jest obieżyświatem, który jest zafascynowany otaczającym go światem oraz ludźmi. Jednocześnie człowiekiem znikąd, baz nazwiska czy przeszłości. Sam o sobie mówi że nie jest nikim niezwykłym. Jest po prostu człowiekiem który przemieszcza się z jednego miejsca do drugiego. Nigdzie nie zagrzewa miejsca na długo. Impulsem do kolejnej wędrówki jest nuda lub znak, który karze mu wyruszyć w dalszą drogę. Co sprawiło zatem, że zatrzymuje się na dłużej we wspomnianym mieście? Czym różni się ono od tych wszystkich miejsc, które wcześniej opuścił? Dlaczego nie pojawia się żaden znak by nasz bohater wyjechał z miasta i udał się do następnego? Na pierwszy rzut oka w mieście nie spotyka go nic niezwykłego.

Na początku trafia do oberży państwa Zeitów, gdzie zostaje na kolejne dni oraz udziela lekcji córce gospodarzy. Senne miasteczko jest jak labirynt. Czytelnik zastanawia się co czai się za rokiem, w wąskiej uliczce. Wędrując ulicami miasta bohater spotyka kataryniarza, któremu towarzyszy jego wierny pies Franz. Muzyka tego kataryniarza jest wyjątkowa, przenika słuchającego na wskroś. Okazuje się, że nie tylko potrafi on pięknie grać, lecz pozwoli słuchającemu zagłębić się oraz poznać samego siebie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Książka sam raz na umilenie sobie czasu, gdy się utkwi w warszawskim korku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytelnik z wypiekami na twarzy będzie śledził losy XIX-wiecznych bohaterów stworzonych przez Andrésa Neumana.

Leszku - ja Ci wierze. Poszukam w bibliotekach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.