Pozycja materiału w rankingach:
Elektrownia Jądrowa "Żarnowiec" miała być pierwszą taką na terenie Polski. W 1982 roku, kiedy zaczęto ją budować, miała się stać jedną z najważniejszych inwestycji, pierwszym krokiem w realizacji planu energetycznego bezpieczeństwa kraju.
W marcu tego roku Energoprojekt Warszawa, wraz z wieloma specjalistycznymi instytutami i firmami uznał, że najlepszym miejscem na budowę pierwszej polskiej elektrowni atomowej będzie Żarnowiec (woj. pomorskie). Pewnie nie było by w tym nic dziwnego, gdyż są tam wspaniałe warunki do takiej inwestycji, jednakże, czy próba budowy elektrowni w tym samym miejscu, w którym jeszcze kilkanaście lat temu odbywały się olbrzymie protesty będzie decyzją słuszna? Ciężko powiedzieć, gdyż zmieniło się nastawienie ludzi co do energetyki jądrowej, ale jednak wciąż w myślach pozostaje widmo katastrofy takiej jak w Czarnobylu. Przenieśmy się jednak do lat osiemdziesiątych XX wieku.
Kartoszyno, była wieś położona nad Jeziorem Żarnowieckim; to tam w macu 1982 roku rozpoczęto budowę pierwszej polskiej "atomówki". Wybór tej lokalizacji był konsekwencją wyników wieloletnich badań i przygotowań do tej inwestycji. Docelowo EJ Żarnowiec miała składać się z czterech bloków energetycznych napędzanych reaktorami WWER-440 o łącznej mocy ok. 1600 megawatów. Rektory były zaprojektowane w Związku Radzieckim, ale wyprodukowały je zakłady Skody w Czechosłowacji.
Ludzie coraz głośniej zaczęli protestować przeciw tej inwestycji, co również znalazło poparcie wśród wielu organizacji ekologicznych. W 1989 roku rząd zatwierdził plan rocznego wstrzymania budowy w celu zebrania danych, i w 1990 roku, po kilku zmianach terminów przeprowadzono referendum, w którym przy frekwencji wynoszącej 44,3 proc. uprawnionych do głosowania przeciwko budowie opowiedziało się 86,1 proc., za budową elektrowni - 13,9 proc. głosujących. To był znak dla polskiego rządu że obywatele nie chcą elektrowni i pod koniec tego samego roku wydano rozporządzenie o likwidacji budowy pierwszej polskiej elektrowni.
Z perspektywy lat można powiedzieć, że zaprzestanie budowy było jednym z największych błędów polskiego rządu, który nie wytrzymał presji i nacisków. Po pierwsze, dwa reaktory które miały zostać zamontowane w Żarnowcu działają do dziś na Węgrzech i w Finlandii (kolejne dwa zostały zezłomowane), a po drugie - Polska zanotowała wielomilionowe straty, gdyż prace w całej strefie były wykonane w ponad sześćdziesięciu procentach, a wszystkie najważniejsze podzespoły znajdowały się już w kraju. Po ogłoszeniu decyzji i zamknięciu budowy żarnowieckiej elektrowni teren oraz budynki były przez wiele lat okradane i rujnowane. Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.20)
Wiek: 22 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Zapraszam na bnphoto.ocom.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sylwia Łata 10.06.2011 12:23
Galeria zdjęć mojego autorstwa. Elektrownia zarnowiec 2008r.
http://www.photosnack.com/slideshows/10fadbc6e4d06daa1178aecfca623533
Wojciech Arciszewski 15.05.2010 14:33
Pomijamy najważniejszy chyba czynnik, który zdecydował o przerwaniu budowy.Pozostałe -przytaczane w tekscie i komentarzch - były tylko niezbyt próbami usprawiedliwiania zaprzestania budowy (bez odnoszenia się meritum).
Otóż przerwanie budowy było efektem BRAKU KASY. Po prostu, tak jak to się stało na wielu opuszczonych budowach domów, czy fabryk.
Wiem coś o tym, bo państwowa duża firma, w której wówczas pracowałem, wykonywała pewne żelbetonowe elementy obudowy reaktora tak zwane PBZ przestrzenne bloki zbrojone (do dzisiaj tkwią w budowli). Faktem jest - i tutaj zaprzeczę zarzutom o fuszerce-że akurat te elementy te wykonywane były z najwyższej klasy stali i betonu. Cement używany do betonu miał najwyższą z możliwych klas (specjalna produkcja cementowni ), specjalnie atestowane kruszywo, no i oczywiście gatunek stali.
W dobie miernoty i kryzysu polskiej ekonomii drugiej połowy lat 80-tych to był ogromny wysiłek, by sprostać wymaganiom.( w kontrola jakości była naprawde rygorystyczna)
A na import nie było dewiz. Polscy dostawcy materiałów, robót i usług dla Żarnowca zarabiali więc krocie, bo nie było żadnej konkurencji. Ceny były wywindowane do granic przyzwoitości, bo nikt ze strony Inwestora, czyli Skarbu Państwa nie kontrolował wydatków. Każda z firm dostarczających cokolwiek, zaraz dostawała duże ulgi w tak zwanym podatku PPWW -słynnym "popiwku". A więc ponad setka przedsiębiorstw pasożytowało za Żarnowcu, ładując sobie 100% marże (my też) .
Dopiero chyba w 1989 lub 1990 przyszło otrzeźwienie i zaczęto na maksa ciąć kosztorysy.My tez musieliśmy obniżyć cenę o 50 % !!! Ale już było za późno. ..Żarnowiec zbankrutował, po prostu.
Robert Kamiński 07.05.2010 00:07
O prace to jednak zbytnio nie musi się Pan martwić. Im większy odpór społeczny, tym większe pieniądze na PR. Im większy zamordyzm, systemu który drenuje kieszeń podatnika tym większe zapotrzebowanie na specjalistów od robienia wody z mózgu. Panie Bartłomieju nie bój nic, Andrzej Strupczewski znajdzie zajęcie i zapłaci .
Wracając do tematu to jeśli Pan taki oblatany w temacie to proszę odpowiedzieć dlaczego elektrowni atomowej nie chce ubezpieczyć ani jedna z międzynarodowych korporacji ubezpieczeniowych , za każdym razem budżet państwa robi to z własnych pieniędzy.
Skoro nowoczesne elektrownie atomowe są tak bezpieczne jak mówią lobbiści to OC i NW powinno być tanie jak barszcz.
To jeden z przykładów kreatywnej księgowości,której celem jest przerzucenie kosztów na społeczeństwo aby wykazać zysk.
Bartłomiej Niziołek 06.05.2010 16:00
"Komu potrzebna jest energetyka atomowa - pewno tym, którzy maja dostarczać uran i technologię.
pozdrawiam" - nie tylko im, mi też bo gdzie ja do pracy pójdę ;)
"Panie Bartłomieju nie zadał Pan sobie większego trudu aby zagłębić się w temat elektrowni atomowych ,niestety powiela Pan oklepane informacje lobby atomowego." - co do tematu elektrowni atomowych i ich eksploatacji to jestem myślę dobrze poinformowany ze względu na obecne zajęcie.
Powiem szczerze że byłem już na wielu ogólnokrajowych dyskusjach i seminariach poświęconych energetyce atomowej i radzę tzw. ekologom i ludziom dalej żyjącym w przeświadczeniu że atom to zło odwiedzić je i poznać tą technologie. A co do niektórych znawców w internecie to czasami chyba sami nie wiedzą o czym piszą. Każdy jednak ma prawo do swojego zdania.
Robert Grzeszczyk 06.05.2010 11:31
Dołączam do dyskusji informacje wygrzebaną w internecie:
http://1616.salon24.pl/155948,megaprzekret#comment_2198241
"@k.s.i.a.
Na temat bilansu energetycznego wiem dużo. Moc zainstalowana elektrowni to 34 tys. MW prądu i 75 tys. MW ciepła. Moc czynna (pracująca) to ok. 25 tys. MW prądu. zapotrzebowanie na energię w Polsce systematycznie spada o 2 - 4 % rocznie od 1980 roku (wtedy wynosiło ok. 6000 PJ, dziś wynosi ok. 4160 PJ.
Wąskie gardło - stare sieci energetyczne (ok. 10-30% strat prądu), które trzeba zamienić na kablowe lub zmodernizować.
Alternatywa dla kabli - rozwój energetyki rozproszonej i nowe sposoby transportu energii.
Posiadane zasoby energetyczne Polski:
dostępne geotermalne - ok. 60 tys. MW energii elektrycznej i ok. 100 tys. MW energii cieplnej, wiatrowe - ok. 60 tys. MW (12,5 tys. MW ma już podpisane zgody na przyłączenia, a wnioski na 54 tys. MW oczekują); wodne - kilka tys. MW (małe turbiny wodne); gaz - ok. 3 bln m3 (na 600 lat obecnego zapotrzebowania; węgiel kamienny - przy wydobyciu poprzez zgazowanie w złożu to ok. 1000 lat (po konwertacji na paliwa płynne) lub ok 2000 lat (po zgazowaniu na gaz); biomasa - możliwe zaopatrzenie w ciepło i energię elektryczną w wys. 7 - 15% w w bilansie ogółem; odpady i osady ściekowe - ok. 3% zapotrzebowania na energie ogółem, ok. 20% w dużych miastach; węgiel brunatny - ok. 140 mld ton czyli ok. 2400 lat obecnego wydobycia, żal spalać i zbyt duże starty zewnętrzne, można ewentualnie odczekać i wykorzystać lepiej lub zostawić przyszłym pokoleniom.
Jesteśmy super bogaci, dlatego chcą nam to zabrać.
Komu potrzebna jest energetyka atomowa - pewno tym, którzy maja dostarczać uran i technologię.
pozdrawiam"
Robert Kamiński 05.05.2010 23:19
Oczywiście otwarta debata na temat sensowności energetyki atomowej w warunkach Polski jest niemile widziana . Warto aby społeczeństwo żyło w przeświadczeniu ,że atom jest konieczny bo wówczas można skasować go na wielką forsę. I o to chodzi !!!
Robert Grzeszczyk 05.05.2010 22:35
Panie Bartłomieju, elektrownia atomowa to nie wiatrak by należało uwzględniać wyłącznie lokalny stosunek do budowli i atomu. Czcze obiecanki których nasi przywódcy w ciągu ostatnich lat sporo społeczeństwu przekazali, powinny uprzytomnić wszystkim ich nierealność i brak wiarygodności. Realne są natomiast procesy zachodzące w rozwiniętych krajach zachodu. Realna powinna być niezależna debata na ten temat.
Z pewnością co najmniej podejrzane być musi kupowanie przychylności - bo z założenia jest nieuczciwe. A właśnie z tym etapem mamy aktualnie do czynienia.
Robert Kamiński 05.05.2010 22:12
Nie wiem skąd przeświadczenie ,że " energii geotermalnej zabrakło by nam bardzo szybko" zdaniem profesorów z AGH energia geotermalna może pokryć całe zapotrzebowanie Polski na energie. Jest to olbrzymie źródło energii .
Robert Kamiński 05.05.2010 22:00
Drugą przyczyną wstrzymania była zła jakość budowli. Kradzieże cementu i stali były na porządku dziennym.
Następną to jak to napisał Syryjczyk "zbędność dla wewnętrznego bilansu energetycznego " czyli w ówczesnym czasie nie brawowało mocy energetycznej, jedyne niedobory występowały w dobowych szczytach.
Robert Kamiński 05.05.2010 21:37
Panie Bartłomieju nie zadał Pan sobie większego trudu aby zagłębić się w temat elektrowni atomowych ,niestety powiela Pan oklepane informacje lobby atomowego.
Po pierwsze prawdziwą przyczyną zaprzestania budowy elektrowni atomowej w żarnowcu była niepewna sytuacja geopolityczna w dawnym CCCP.
Większości mówiących w superlatywach o energetyce wydaje się , że technologie atomową włącznie z dostarczeniem paliwa i odbiorem zużytego uranu kupuje się jak worek kartofli na targu.
Ale tak nie jest.
Rynkiem wzbogaconego uranu czyli paliwa atomowego nie rządzą prawa rynkowe, nie ma tu mowy o dowolności wyboru zakupu. Pręty paliwowe są dedykowane dla konkretnego typu reaktora.
Decydując się w ówczesnym czasie na Żarnowiec dziś jeszcze bardziej uzależnieni bylibyśmy od Rosji .
Proszę popatrzeć co dzieje się w chwili obecnej na Ukrainie. Jak Rosja umiejętnie gra geopolitycznie uzależniając od gazu.
Zresztą Francja nie jest bez winy i długo można wymieniać co robi w tej dziedzinie.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1019)