Facebook Google+ Twitter

Dlaczego wygra POPiS, czyli świeczka dla kampanii

Kampania wyborcza do europarlamentu kończy się dzisiaj. Głosować pójdzie nas mało – już się mówi, że będzie obciach na skalę Europy. A ja mówię: to skutek współgrania jakości polskiej polityki z interesami mediów.

Synteza eurowyborów / Fot. opracowanie własneZ wszelkich sondaży wynika, że eurowybory wygra Platforma Obywatelska, w paru miejscach "odstępując" miejsca PiS-owi. Może jeszcze ktoś się załapie, ale "parka" POPiS, która zdominowała polską politykę, wspólny sukces ma jak w banku.

Marketing kluczem do Europy

Zgodnie z teorią i praktyką marketingu największe szanse na sukces ma nie ten produkt, który jest najlepszy, tylko ten, który jest bardziej dostępny, ma lepszy udział w rynku i bardziej rozpowszechnioną markę. Jakąś tam pozycję mogą mieć też produkty innowacyjne bądź "niszowe". Na rynku politycznym miano innowacji w ciągu dwudziestu ostatnich lat należy się głównie Partii Przyjaciół Piwa oraz niejakiemu Stanowi Tymińskiemu (był taki kandydat na prezydenta, w drugiej turze przegrał z Wałęsą). Swoje nisze okupują komuniści i ludowcy, zaś z premii udziału w rynku korzystają PO i PiS. Do najbliższej, wyborczej niedzieli nic tego nie zmieni. Choć niewykluczone, że już od poniedziałku 8 czerwca mapa polityczna Polski składać się będzie z jednego rozgrywającego (PO) i kilku "leszczy", trwożnie wyglądających ze swoich nisz.

Narzędziem promocji - najlepszym - są media

Media - nie tylko w Polsce - rozdarte są między dwoma wartościami: etosem i kasą. Z jednej strony postulat niezależności dziennikarskiej, bezstronności mediów - wynikający zapewne z czasów, gdy prasa, radio i telewizja były monopolem jednej tylko siły politycznej. Niechlubne czasy politycznego uzależnienia mediów minęły. Etosowa niezależność stała się towarem komercyjnym. Najlepiej widać to w mediach ITI (TVN i Onet.pl), popierających (z wzajemnością) Platformę Obywatelską. Przykłady dość ortodoksyjne? Dyrektor państwowej poczty w serwisie wyborczym onet.pl / Fot. http://eurowybory.onet.pl/77,4,maciej_dabrowski,kandydat.htmlTelewizja TVN relacjonowała obficie (na żywo) zjazdy wojewódzkie PO w czasie, gdy odbywały się centralne konwencje innych ugrupowań.

Onet.pl z kolei na specjalnych stronach obficie relacjonuje życiorysy kandydatów PO (z lewej - na zdjęciu wizytówka dyrektora państwowej poczty z Konina), a w głębokim poważaniu ma np. byłego marszałka Sejmu (zdjęcie z prawej).Tak onet.pl prezentuje byłego marszałka Sejmu / Fot. http://eurowybory.onet.pl/931,12,tomasz_nalecz,kandydat.html Aż trudno uwierzyć, że "warszawska dotacja" dla stadionu Legii Warszawa (w zarządzie ITI) nie ma nic wspólnego z "wyrazami wdzięczności" (pomijam już drobny fakt finansowania kampanii Hanny Gronkiewicz-Waltz przez właściciela ITI). Ale być może prywatne sympatie mają przełożenie na sposób promocji partnerów biznesowych? O sposób, w jaki został zaprezentowany Tomasz Nałęcz (i inni kandydaci) zadałem pytanie Monice Wądrzyk ze sztabu CentroLewicy. Stwierdziła, że cała dokumentacja została do onet.pl dostarczona, bezpośrednio przez nią, więc nie ma mowy o pomyłce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

" Smutna ta nasza polska rzeczywistość, układy, układziki i mnóstwo osób, które albo nie wiedzą albo po prostu boją się robić cokolwiek w tym kraju"

Kasiu, zgodzę się z Tobą, że nie wiedzą; ale dlatego, że nie chcą wiedzieć. Są zawiedzeni, zniechęceni do polityki i polityków, którzy głównie zajmują się publicznym postponowaniem siebie nawzajem, zapominając kto i do jakiej służby ich powołał.

Nie podzielam poglądu, że się boją; działania dla dobra NASZEGO kraju
są społecznie akceptowane i prawnie chronione.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.06.2009 18:59

Pragniemy żeby w P.E. reprezntowali nas ludzie godni nas Polaków - marzenia ???
Ale żeby marzenia istniały trzeba za nimi podążać i musi być nadzieja, nadzieja jest zawsze, gdyż bez niej nie sposób żyć....

p/s P. Katarzyno !

Znam to zacytowane przyslowie od najmlodszych lat, gdyż moja Mama miała na imię Nadzieja.


pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Doktorze! Tak chwilę przed ciszą publikować tekst, który większość przeczyta już w dniu ciszy wyborczej? Pisze Pan "oporów nie mają wszak "celebryci", powszechnie znani politycy" - a może właśnie warto dać przykład, że można inaczej? A co do tekstu, to nie licząc epizodu całkowitego roczłonkowania sił w sejmie na początu lat 90, kiedy bodaj 17 partii w nim zasiadało, przyzwyczailiśmy się już, że tak naprawdę pojawiać się zaczyna tendencja do dwupartyjności. Mniejsze partyjki stają się tylko listkiem figowym dla zwycięzców. Może następnym krokiem będzie ewolucja w kierunku znanym w Stanach Zjednoczonych, gdzie rządzą demokraci lub republikanie? Wiem, że Pan kandydując z innej listy niż 2 najsilniejsze nie dostrzega różnicy między nimi. I zapewne wolałby pan, żeby umiarkowaną partię rządzącą równoważyła lewica (wiem gdybam), tyle że lewica rozczłonkowała się na kawałki i nie ma tak naprawdę koncepcji rządzenia. Takie signum temporis - bo nie wiem czy w Polsce, jakakolwiek partia ma koncepcję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że pewna naiwność autora artykułu jest tylko zamierzoną pozą.
Bo jakże to tak wybrażac sobie politykę bez pieniędzy i solidnego finansowego zaplecza ? Bardzo rzadkie były chwile w naszej historii, gdy polityka oderwała sie od spraw finansowych. Dwadziescia lat temu tak własnie sie stało. Powszechny antykomunistyczny wyborczy zryw odbywał sie w wiekszości spolecznie, bez kasy. Trudno jednak liczyć na powtórkę.
Obecnie nie wygrywaja najlepsi, ale najsilniejsi. To nie nasz wynalazek. Tak zwane demokracje zachodnie bazuja na takim samym mechanizmie. Idealisci pisza krytyczne ksiazki o demokracji, lecz nie maja szans w polityce.Kiedys mawiano: kto ma wojsko ten ma wladze.
Teraz nalezaloby powiedziec: Kto ma kase (i media) ten na wladze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W mojej gminie tym razem pełne zaskoczenie! Plakatów wyborczych tyle, co na lekarstwo i własciwie dwóch formacji: jedna to "partia bliźniaków", zaś druga partii z polskiej "rozporekgate". Nie używam nazw, bo to już cisza wyborcza, ale myślę, że łatwo je rozszyfrować. A gdzie cała reszta? Do twojej, Piotrze, wypowiedzi dodam, że ów dualizm, o którym piszesz będzie doskonale widoczny z lotu ptaka - kaczki, czy łabędzia na jedno wychodzi. Polska na zachód od Wisły to będzie jedna z formacji przez Ciebie wymienionych, a na wschód od królowej polskich rzek zdobędzie ta druga. Tylko skoro mowa o demokracji, to dlaczego żadne ztych ugrupowań nie zadbało o okręgi jednomandatowe?! Strach? A może tylko zwyczajna obawa, że wygra ktoś, kto nie jest "znajomym królika"? Zobaczymy, co z tego wyniknie. Za rok kolejna próba. Obyśmy mieli jakikolwiek wybór....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.