Facebook Google+ Twitter

"Dlaczego za kratami" - opowieści (póki co?) bez happy endu

Książka "Dlaczego za kratami. Poruszające historie więźniów" opublikowane właśnie przez krakowskie Wydawnictwo WAM ma tak naprawdę kilku autorów, których do pisania sprowokował ojciec jezuita, Stanisław Majcher.

Okładkę książki zaprojektował Krzysztof Błażejczyk. / Fot. www.wydawnictwowam.plTytuł książki wyraża właściwie wszystko: łatwo się domyślić, iż jej zawartość stanowić będą opowieści osób pozbawionych wyrokiem sądu wolności. W omawianej publikacji pewną nowością jest fakt, iż historie więźniów zostały przez nich samych spisane, do czego osadzonych namówił wspomniany wcześniej ojciec Stanisław Majcher, rekolekcjonista w jezuickim ośrodku "Górka" w Zakopanem, od lat prowadzący pracę duszpasterską wśród więźniów. Odwiedzając wraz z wolontariuszami zakłady karne w Nowym Sączu, Nowym Wiśniczu i Rzeszowie, rozmawiając z przebywającymi tam młodymi ludźmi, skłonił ich do swoistego rachunku sumienia czy raczej bilansu dotychczasowego życie i przelania na papier ich historii, które doprowadziły tych mężczyzn do miejsca, w którym nie z własnej woli (?) się znaleźli, a które niektórzy z nich sarkastycznie nazywają "domem rekolekcyjnym". Podczas pracy redakcyjnej Stanisław Majcher zachował oryginalny styl wypowiedzi Daniela Sz., Rafała K., Krystiana K., Jacka Sz. i Pawła G., co stanowi osobną wartość książki "Dlaczego za kratami. Poruszające historie więźniów". Stanowi ją ów momentami nieporadny stylistycznie i językowo tok narracji, przesiąknięty niekiedy bardzo mocno utartymi kalkami charakterystycznymi dla sposobu wyrażania się w środowisku częstych "pensjonariuszy" zakładów zamkniętych.

Historie opowiedziane przez prawdziwych autorów tej książki Wydawnictwa WAM są tyleż poruszające, co schematyczne. Tak jak stereotypowa jest droga większości osób, które wchodzą w konflikt z prawem i kończą za kratami. Na początku tej równi pochyłej jest z reguły nieudane dzieciństwo, brak właściwych relacji z rodzicami lub wręcz porzucenie przez tychże, ich alkoholizm; krótko mówiąc: patologia. Większość z chłopców opisujących swoje początki funkcjonowania w "świecie zła" podkreśla, że w miarę właściwe stosunki łączyły ich z babcią lub dziadkiem. Ich rodzice (także adopcyjni) kompletnie nie zdali egzaminu z dorosłości i z całą pewnością nie mogli stanowić dla nich właściwego wzorca. Domem tych młodych ludzi staje się więc ulica, a najbliższymi ludźmi - starsi koledzy, którzy poznali już ciemne strony życia i pozbyli się szacunku dla prawa i uczciwości, bo to nie ona zapewnia łatwy zarobek i dostatnie życie. Bohaterowie - autorzy zwierzeń ochoczo ulegają mirażowi takiego funkcjonowania w świecie, dlatego rzucają dom, szkołę, czasem pracę, by zająć się kradzieżami, sprzedażą narkotyków, rozbojami, bywa, że i są sprawcami zabójstw. Oczywiście, każdy z nich marzy o założeniu rodziny i stworzeniu swoim potomkom domu diametralnie innego od tego, w którym jemu przyszło funkcjonować w dzieciństwie. Cóż z tego, skoro po opuszczeniu więziennych murów często pierwsze kroki kierują do swoich kolegów "spod celi", a nie na przykład do takich osób, jak ojciec Stanisław Majcher, przez co w jakimś stopniu obnażają też nieskuteczność działań resocjalizacyjnych? Czy brak miłości, domowej atmosfery, wzorców osobowych jest wystarczającym powodem do usprawiedliwiania ich postępowania? Oni zresztą wydają się tego nie oczekiwać, traktując swoje pisanie jako swoiste memento dla innych osób. "Moje wspomnienia z życia (...) napisałem (...) po to, aby ci, którzy błądzą w swoim życiu, zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, czym jest życie i zastanowili się, czy warto to życie niszczyć złem, które nieraz jest nam trudno odgonić od siebie" - pisze Daniel Sz. Czy autorom opowieści zawartych w książce "Dlaczego za kratami" uda się zwalczyć to zło? Poznawszy historie pięciu osadzonych czytelnik może być jedynie umiarkowanym optymistą. A swoją drogą, dobrze by było, by za jakiś czas ojciec Stanisław Majcher powrócił do swoich bohaterów.

Stanisław Majcher, Dlaczego za kratami. Poruszające historie więźniów
Wydawnictwo WAM
Kraków 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.11.2013 19:04

Myślę, że jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, zanim jako społeczeństwo inaczej spojrzymy na ludzi, którym w życiu podwinęła się noga...Taka książka może jednak ten moment odrobinę przybliżyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Intrygujące... Książka mogłaby odegrać istotną rolę społeczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.