Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36700 miejsce

Dłoń przyklejona do komórki?

Czy wkrótce znajdą się wśród nas osoby uzależnione od telefonów komórkowych? Podręczny, wszystko mający telefon stał się nieodłącznym atrybutem współczesnego człowieka. Czy potrafimy wyobrazić sobie życie bez niego?

Telefon komórkowy. / Fot. Lucyna RozlatowskaApele o wyłączenie bądź wyciszenie komórek można usłyszeć nie tylko przed rozpoczęciem sztuki teatralnej, lecz również przed mszą świętą. Nic dziwnego, że telefony dzwonią nawet w najbardziej niestosownych miejscach i w najmniej oczekiwanym czasie – Polacy wysyłają średnio sześć SMS-ów dziennie, co daje im pierwsze miejsce w Europie.

W tym roku "Dziennik" opublikował wyniki badań przeprowadzonych przez specjalistkę od psychologii uzależnień Franciscę López Torrecillas z hiszpańskiego uniwersytetu w Grenadzie. Wynika z nich, że aż 40 procent przebadanych Hiszpanów (badaniu zostało poddanych kilkuset mieszkańców Grenady pomiędzy 18 a 25 rokiem życia) korzysta z telefonu dłużej niż cztery godziny dzienne. Wnioski wyciągnięte z przebadania tak ograniczonej grupy – pod względem wieku, zamożności, statusu społecznego – nie mogą odzwierciedlać sytuacji, która rzeczywiście ma miejsce w społeczeństwie. Jednak naszej uwadze nie powinien umknąć fakt, że w przyszłości problem uzależnienia od telefonów komórkowych może narastać.

Na stronie www.eduskrypt.pl możemy natknąć się na informację o rzymskiej psychoterapeutce, Paoli Vinciguerri, która w ubiegłych pięciu latach przebadała pięciuset pacjentów cierpiących na powtarzające się ataki paniki. Diagnoza pani doktor: ponad połowa z nich jest uzależniona od telefonu komórkowego.

Dzień bez komórki? Wykluczone!


Telefon komórkowy. / Fot. Agata PańczykNiewielki procent ludzi wyłącza telefony komórkowe na noc. Wielu z nas nie wyobraża sobie dnia bez komórki, a na dźwięk dzwonka rozpoczyna gwałtowne przeszukiwanie kieszeni, aby znaleźć wibrujący telefon. Wszystko dlatego, że osoby idące z duchem czasu stawiają na komfort i wygodę.

Jednak nie może być tak, że komórki dzwonią wszędzie i o każdej porze. Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów nadużycia telefonu. Msza święta dla dzieci. Mężczyzna odbiera telefon i rozmawiając, udaje się do wyjścia. Kino. Dziewczyna w środku filmu odbiera komórkę i rozmawia. A co tam, że inni oglądają! Odpowiedzią na dzwoniące na lekcjach komórki jest wprowadzenie w niektórych szkołach zakazu używania środków łączności przez – uwaga – uczniów i nauczycieli. Swego czasu zastanawiałam się, co jest większym brakiem szacunku – urzędniczka rozmawiająca przez telefon (na tematy bynajmniej nie służbowe), kiedy ma do obsłużenia coraz to dłuższą kolejkę czy petent, który podczas załatwia swoich spraw odbiera telefon i wykrzykuje: - Goździki? W ostatniej szafce na górze!

W którym momencie kończy się przyzwyczajenie, a zaczyna uzależnienie?


Uzależnienie od telefonów komórkowych nie zostało do tej pory zdiagnozowane w Polsce, co nie znaczy, że problem nie istnieje. Jak rozpoznać uzależnioną osobę? Jeśli ktoś w naszym otoczeniu nie wyobraża sobie życia bez telefonu, jego być albo nie być (w innym języku: stan emocjonalny) zależy od „komórki” a
pisząc nałogowo smsy czy dzwoniąc naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo… w takich przypadkach diagnoza powinna być jednoznaczna. Jednak nie można porównywać osoby czekającej na ważny telefon do nastolatki piszącej po pięćdziesiąt smsów dziennie.

Nie możesz wyobrazić sobie dnia bez telefonu komórkowego? Przeczytaj więcej: Po czym poznać nałóg....

Niektórzy uważają „komórkomanię” za pozytywne zjawisko. Mimo że nagminne używanie telefonów przyczyniło się do wzrostu wypadków w domu oraz kolizji na drodze, ankieta przeprowadzona w Anglii dowodzi, że rozpowszechnienie się mody na noszenie ze sobą komórek może przyczynić się do zmniejszenia liczby młodych osób uzależnionych od nikotyny. W jaki sposób? Otóż modne przerwy na papieroska zostały zastąpione przez szpanerskie pisanie krótkich wiadomości tekstowych na coraz to nowszym modelu komórki. No cóż… każdy kij ma dwa końce!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

jan kowalski
  • jan kowalski
  • 16.01.2012 12:55

siema,co tam????

Komentarz został ukrytyrozwiń

bez telefonu żyć, to nie byle co ... plusik +

Komentarz został ukrytyrozwiń

też nie potrafię obyć się bez komórki, choć przyznaję, że często staje się to dla mnie uciążliwe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Komórki... Gdzie ich nie ma? Jak śmiesznie teraz wyglądają przechodnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez telefonów to może byśmy się obeszli. Ale bez światła, elektryczności? Nigdy. Bez windy (9 piętro :P, lodówki, komputera... ;(

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) i proszę, a kiedyś to światła i telefonów nie było ... i ludzie byli szczęśliwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za 200 lat będziemy mieć 2x grubsze i twardsze kciuki :> Ewolucja

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja bez komórki czuję sie jak bez ręki :P rzadko ją zapominam, ale kiedy to się zdarzy przezywam katusze piekielne :P to już chyba uzależnienie, choć nie mam mani sms - owania :) + za tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

kiedyś tak miałem ;-) trans nadal dużo sms wysyłam, tel nie zawsze mogę odebrać a przez sms jestem uchwytny prawie całą dobę ;-) tin

Komentarz został ukrytyrozwiń

moja siostra należy do uzależnionych od sms-ów, rozmów... jak tak dalej pójdzie to wyląduje w szpistalu ze zwichniętym kciukiem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.