Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

94822 miejsce

Dług publiczny Polski spadł. W końcu roku wyniósł 52,7 proc. PKB

Minister Finansów nie krył na konferencji prasowej, że jest zadowolony ze spadku długu publicznego Polski. Zdaniem ekonomistów – nie będzie to w bieżącym roku tendencja utrzymana trwale.

 / Fot. WikipediaPolski Minister Finansów, ma pierwszy w tym roku sukces, w dodatku wielki sukces. Jak podało Ministerstwo Finansów, na koniec 2012 roku, dług publiczny państwa wyniósł 840,5 miliarda złotych, co - według wstępnych szacunków - stanowiło 52,7 procent PKB. Natomiast na koniec 2011 roku, dług publiczny wynosił 53,5 procent PKB. Widać tutaj gołym i chłodnym okiem, że jest spadek. To pierwszy spadek relacji, długu do PKB, od 2007 roku – powiedział na konferencji prasowej, minister Jacek Rostowski. Nie ma jednak zbyt wielkich powodów do szczęścia, patrząc w perspektywę, 2013 roku i kolejnych lat. Gospodarka zwalnia, bezrobocie rośnie, a wpływy do budżetu maleją.

Ministerstwo Finansów informuje

Ministerstwo Finansów podało w komunikacie, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych - liczony według definicji UE - na koniec 2012 roku wyniósł 886,8 mld zł, wobec 859,1 mld zł, na koniec 2011 roku, a w relacji do PKB - wyniósł 55,6 proc., wobec 56,4 proc. na koniec 2011 roku, o czym czytamy w informacji publiczny.

Jeśliby odliczyć przyrost wolnych środków, zgromadzonych dodatkowo na "prefinansowanie potrzeb pożyczkowych 2013 roku", to relacja długu publicznego do PKB na koniec 2012 roku, byłaby jeszcze niższa i wyniosłaby odpowiednio: 51,9 proc. w przypadku definicji polskiej i 54,8 proc. w przypadku definicji UE – podkreślono w informacji Ministerstwa Finansów.

Ponadto dodano, że spadek relacji długu publicznego do PKB w 2012 roku, nastąpił po raz pierwszy od pięciu lat, czyli od 2007 roku. Odnosząc te suche dane do prognoz Komisji Europejskiej dla państw UE, można stwierdzić, że w 2012 roku w Polsce, miał miejsce "najwyższy w całej Unii Europejskiej spadek relacji długu do PKB" - bez uwzględnienia Grecji, której dług został zrestrukturyzowany i Węgier, gdzie znacjonalizowano OFE - podało Ministerstwo Finansów.

Polskę ominęła recesja

Resort finansów poinformował także, iż relacja długu do PKB, spadła tylko w sześciu, spośród 27 państw UE, podczas gdy w całej Unii wzrosła o 4,1 procent, a np. w Wielkiej Brytanii o 4,6 proc., natomiast w Hiszpanii o 19,1 procent.

Po tak optymistycznej statystyce, są bez wątpienia, powody do zadowolenia, choćby z tego względu, że Polskę ominęła recesja. To dobra wiadomość także i dlatego, że każda, choćby drobna poprawa statystyki, polepsza wizerunek naszego kraju za granicą, no i w oczach inwestorów. Dzięki temu – jak mówią eksperci i ekonomiści - "państwo będzie mogło taniej się zadłużać".

Według ekonomistów, jednak w bieżącym roku pozytywna tendencja finansowa nie będzie trwale utrzymana. W 2013 roku dług publiczny najprawdopodobniej nie będzie już spadał, a raczej jeszcze "tylko wzrośnie".

W kasie państwa brakuje gotówki

W państwowej kasie – zdaniem ekspertów - brakuje gotówki. Z powodu kryzysu, jaki daje się odczuć w firmach, maleją wpływy podatkowe. Ministerstwo Finansów, chcąc nie chcąc, będzie musiało sięgać po kolejne pieniądze z kredytów i na nowo zadłużyć kraj - pisze Wyborcza.biz. Dług Polski wciąż wynosi aż 840 mld zł, co znaczy, że statystycznie przypada prawie 22 tys. zł na jednego Polaka. Ale biorąc pod uwagę jedną statystyczną osobę pracującą - ta kwota wzrasta do około 56 tysięcy zł. Relacja długu do PKB, za 2012 rok spadła tylko w sześciu państwach UE, w całej Unii wzrosła zaś o 4,1 procent.

Jak podaje Forbes - NBP może wpłacić, opierając się na wiarygodnym źródle, pragnącym zachować anonimowość, Narodowy Bank Polski (NBP) może zasilić budżet państwa 2013 roku, swoją wpłatą z zysku za 2012 rok, w wysokości około 5,3 mld zł.

Sposoby zasilenia kasy państwa

Kolejny zastrzyk finansowy, na jaki może liczyć budżet państwa to przychody w wysokości 5 mld zł resortu skarbu, jakie planuje w 2013 roku uzyskać z prywatyzacji 160 spółek skarbowych, o czym pisze portal Finanse.wnp.pl. Szef Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP), Mikołaj Budzanowski podał na konferencji prasowej, że przychody z prywatyzacji na koniec 2012 r. wyniosą w sumie ok. 9 mld zł.

Według MSP Mikołaja Budzanowskiego, resort uzyskał bardzo dobre wyniki z prywatyzacji, za pośrednictwem Giełdy Papierów Wartościowych, co przyniosło w zeszłym roku wpływy, w wysokości 7,193 mld zł.

W końcu grudnia 2012 roku, w resorcie skarbu minister Budzanowski oraz wicemarszałkowie województwa kujawsko-pomorskiego, podpisali bardzo ważną umowę komunalizacyjną Uzdrowiska Ciechocinek. Zgodnie z treścią umową, 100 proc. akcji spółki Przedsiębiorstwa Uzdrowiska Ciechocinek, ministerstwo nieodpłatnie przekazało województwu kujawsko-pomorskiemu.

Samorząd województwa, przejmując ciechocińskie uzdrowisko, zobowiązał się do pełnej kontynuacji i rozwoju działalności spółki uzdrowiskowej, ze szczególnym uwzględnieniem jej dotychczasowego uzdrowiskowego charakteru oraz do utrzymania aktualnych kierunków leczniczych.

Według planów prywatyzacji MSP, do połowy stycznia 2013 roku, miało być skomunalizowanych kolejnych sześć uzdrowisk, m.in. Busko-Zdrój, Kołobrzeg, Świnoujście, Szczawno-Jedlina i Rymanów.

Dług publiczny będzie wzrastał

Aby nie było nam zbyt słodko ze wspomnianymi wskaźnikami spadku zadłużenia budżetu państwa, trzeba wiedzieć, że w nowych celach MF na bieżący i przyszły rok, założono, że dług publiczny w 2013 roku wzrośnie - według standardu Unii Europejskiej (standard krajowy nie interesuje nas) - o 35,7 mld złotych, a w przyszłym o 26,2 mld zł – podaje http://m.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/rzad-nie-planuje-budzetu-oszczednosci/. Jak pisze autor komentarza w "obserwatorze" – wprawdzie liczby nie sprawdzą się, z dostępnych danych można wnioskować "nieco o filozofii finansów publicznych do 2016 roku".

A wynika z niej, że w latach 2014 – 2016, przyrost długu publicznego wynieść ma najpierw 23,9 mld zł (zapewne w 2014), a "potem – uwaga – 45,2 i 49 mld zł". Znacznie szybciej będzie rósł dług Skarbu Państwa w latach 2014-2016. Jak nic się nie zmieni - to latach 2015-2016 - po ponad 50 mld zł rocznie, mimo, że w tym okresie – według założeń makroekonomicznych – złoty ma się wzmacniać, co będzie ograniczało dług zagraniczny państwa. Ale to jeszcze za kilka lat. W tym czasie może nastąpić wyraźna poprawa w gospodarce, wpływach z podatków i innych należności finansowych wobec państwa.

Jan Vincent-Rostowski, w poniedziałek 8 kwietnia, przed godz. 18, na Twitterze napisał bardzo budującą opinię: Agencja Fitch ocenia, że Polska w latach 2012-2014 powinna utrzymać wzrost PKB o blisko 3 pkt. proc. wyższy od średniej dla UE.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To może wtrące trochę merytorycznych wiadomości, bez oceniania sztuczek pana magistra Rostowskiego. Najważniejsza to taka, że dług publiczny nie spadł tylko wzrósł o 27 mld zł. Spadła relacja długu do PKB, zatem PKB rosło szybciej niż dług. Tendencja potrwa ani chwili dłużej, gdyż już w marcu Polska wykorzystała ponad 70% planowanego na cały rok deficytu, czyli jeszcze bardziej będzie musiała się zadłużyć. Wynika to z błędnego ustalenia budżetu pełnego nadzyczaj optymistycznych założeń i niezrozumiałych pozycji dochodowych. Zapisane w Konstytucji RP mechanizmy regulujące poziom zadłużenia nie mogą być uruchomione, gdyż mf stosuje różnego rodzaju triki aby inaczej obliczyć poziom zadłużenia - stąd różnice pomiędzy metodologią Polski i UE. Prognozy agencji ratingowych najlepiej można ocenić w perspektywie wydarzeń z 2007 roku - wtedy to dawały one najwyższe ratingi bankom które po tygodniu upadały. Dużo istotniejsza jest część o tym, że rośnie bezrobocie i mało co zostało w rękach państwa. Stwierdzenie że recesja nas ominęła uważam za wysoce nieracjonalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Stanisławie , jedyne na wytłumaczenie różnic między Polską a Niemcami , Francją , Wielką Brytanią jest to że nie mieli " wielkiego brata " ze wschodu na garbie i socjalizmu no i długów Edwarda :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Szychlińska Dzisiaj 17:34
Pani Elu. To że Polska jest zadłużona nie jest niczym nowym ani wyjątkowym w Europie. Bo wszystkie kraje Unii, jadą na podobnym wozie długów, choć w zróżnicowanej wielkości. Nie mówimy tu wyłącznie o dramatycznej sytuacji w Grecji, Hiszpani, na Cyprze, ani też w Portugalii. Ale to jak gdzieś mają nie jest dla nas pocieszeniem. Wszystkie państwa są zadłużone - nawet Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy. Jednak ich potencjał i rozwój gospodarczy, zasoby finansowe budżetów i niewątpliwie, oszczędności w złocie, są nie do porównania z Polską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie będę się wysilać na temat ekonomii bo się na tym nie znam a co będzie w 2016 r trudno zgadnąć .
Tak jak gonimy zimę pogońmy i globalny kryzys :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.