Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32497 miejsce

Długa droga do obwodnicy

W ostatnich dniach października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił częściowo decyzję środowiskową dla Wschodniej Obwodnicy Warszawy. Media szybko znalazły winnych - ekologów, działających w porozumieniu z niewielką rybką.

Obwodnica nie weseli Wesołej

Wschodnia Obwodnica Warszawy (WOW) to 19-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S17 od węzła Marki (połączenie z trasą S8) do węzła Lubelska (połączenie z autostradą A2). Do pewnego momentu brano pod uwagę cztery warianty jej przebiegu, a właściwie 3 wariant WIIIA stanowił modyfikację wariantu W1, uzasadnioną koniecznością ominięcia Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Podobnej długości warianty WIIIA (i W1) oraz W2 miały przechodzić przez Wesołą. Wariant WIIIA przewidziano w planach zagospodarowania przestrzennego Warszawy już w roku 1992. Samorządowcom z Wesołej perspektywa obwodnicy przez ich teren się nie spodobała i opracowali własny wariant (W3)
o 9 km dłuższy od pozostałych. W listopadzie 2005 inwestor - warszawski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zwrócił się do wojewody mazowieckiego z wnioskiem o wydanie tzw. decyzji środowiskowej (fachowo: decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia). Jako preferowany wariant wskazano W2. W grudniu wojewoda wystąpił do Ministerstwa Środowiska o uzgodnienie warunków realizacji tej inwestycji, zgodnie z wnioskiem GDDKiA. I zapadła cisza, która trwała13 miesięcy.

Trudna decyzja (środowiskowa)

W lutym 2007 ówczesny minister środowiska, Jan Szyszko, wydał uzgodnienie, o które wystąpił wojewoda, tylko że w omijającym Wesołą wariancie W3. Decyzja wywołała lawinę protestów (przyrodników, drogowców, mieszkańców). Wstrząśnięci byli zwłaszcza mieszkańcy Halinowa jeszcze w tym samym miesiącu burmistrz napisał pismo do premiera Jarosława Kaczyńskiego z wnioskiem o wykluczenie ministra Szyszki z postępowania. Powód? Minister Szyszko odsunął obwodnicę od Wesołej, bo sam w niej mieszkał. Premier zgodził się z burmistrzem i wyznaczył do dalszego zajęcia się sprawą minister rozwoju regionalnego, Grażynę Gęsicką (zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem).

W zamówionej przez ministerstwo ekspertyzie specjaliści z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej jako najlepszy wskazali wariant W2, a na drugim miejscu WIIIA. Niezależnie od wybranych kryteriów (transportowych, ekonomicznych, środowiskowych, społecznych), wariant W3 pozostawał za nimi daleko w tyle. W lipcu 2007 minister Gęsicka uchyliła decyzję ministra Szyszki i uzgodniła wariant WIIIA (przeciwko W2 protestowali mieszkańcy Sulejówka GDDKiA zgodziła się zaakceptować ich uwagi). Trzy miesiące później wojewoda mazowiecki podpisał decyzję środowiskową. Inwestor planował, że po zdobyciu dalszych zezwoleń budowę uda się rozpocząć w roku 2009.

Od Annasza do Kajfasza

Jeśli ktoś myślał, że od tego momentu wszystko będzie już szło sprawnie, grubo się mylił. Mieszkańcy i organizacje działające w Wesołej zaskarżyły dokument wydany przez minister Gęsicką do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w kwietniu 2008 uchylił jej uzgodnienie (jednym z podanych argumentów był nieczytelny podpis i brak pieczątki z imieniem i nazwiskiem). Ministerstwo odwołało się do Naczelnego Sądu Administracyjnego
ten w styczniu 2009 wytknął WSA błędy, uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. WSA w maju 2009 przyznał NSA rację i oddalił skargi z Wesołej. Co ciekawe, teraz Ci odwołali się do NSA, a sąd w lutym 2010zdecydował się uchylić oddalenie i znowu skierować sprawę do sądu wojewódzkiego (poszło o to, czy min. Gęsicka była uprawniona do wydania dwóch z łącznie trzech ogłoszonych postanowień). Wyrok WSA z maja br. stwierdził nieważność postanowienia z 10 lipca o uzgodnieniu wariantu WIIIA.
Wyrok z 26 października dotyczy już innego zagadnienia, ale o co dokładnie chodzi, będzie wiadomo dopiero po ogłoszeniu uzasadnienia (ustawowo sąd ma na jego przygotowanie 14 dni).

Mieszkańcy Wesołej szukali wsparcia również u Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. We wrześniu 2009 na ich wniosek zostało wszczęte postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej. Stosunkowo szybko, bo po trzech miesiącach, GDOŚ uznał, że nie ma do tego podstaw i utrzymał w mocy decyzję wojewody.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

mieskzanka Wesołej
  • mieskzanka Wesołej
  • 25.11.2010 15:48

@tubylec
Co budowa obwodnicy w planowanym kształcie zmieni w kwestii zakorkowanej ul. Praskiego Pułku? Na pewno nie zapewni bezkolizyjnego przejazdu przez tory kolejowe w tym miejscu więc nie widzę sensu aluzji...

Komentarz został ukrytyrozwiń
mieszkanka St.Miłosny
  • mieszkanka St.Miłosny
  • 22.11.2010 17:52

Myślę tak samo jak "mieszkanka Wesołej"
jak można odnosić się do sytuacji i planów sprzed 20 lat?, w porównaniu do dziś to na trasie jej planowanego przebiegu panowały pustki. przez 20 lat warszawa rozrosła się, powstała dzielnica Wesoła i należy ją ominąć w planowaniu obwodnicy. trzeba było budować od razu, a jak nie, to teraz trzeba się dostosować do istniejących warunków.
i śmieszne jest to, że tak wielu z nas jest takimi optymistami, i wierzy, że większość pojazdów pojedzie obwodnicą, a nie traktem brzeskim....ja osobiście wątpię w to, gdyż większość ludzi kończy swą jazdę w warszawie w centrum i pojadą jak dotychczas. należy więc zmodernizować dotychczasowe kluczowe wjazdowe drogi do miasta.

Komentarz został ukrytyrozwiń
tubylec
  • tubylec
  • 19.11.2010 22:04

Mierszkanka Wesołej zachowa zapewne czystsze płuca wąchając spaliny od samochodów stojących w permanentnych korkach np. na ul. I Praskiego Pułku

Komentarz został ukrytyrozwiń
mieszkanka Wesołej
  • mieszkanka Wesołej
  • 18.11.2010 21:50

Ostatnie zdanie mówi samo za siebie..obwodnica planowana od prawie dwudziestu lat! Jak można bazować na planach sprzed takiego okresu, kiedy po pierwsze Wesoła stanowiła odrębne miasto, a więc obwodnica omijająca Warszawę miała rację bytu, a po drugie stolica nie była tak rozwinięta jak obecnie. Wesoła jest dziś ściśle powiązana z Warszawą, nie tylko administracyjnie, ale przede wszystkim funkcjonalnie!! Oddzielanie jej od reszty miasta drogą krajową oraz przedzielanie samej Wesołej, uznawanej zresztą za "zielone płuca stolicy", mija się z celem. Nadzieja autora wyrażona w ostatnim zdaniu jest zatem nieuzasadniona, a nawet śmieszna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.