Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5 miejsce

Długa tradycja marynowania biologicznego komputera

Do marynowania miąs zwierząt rzeźnych zazwyczaj stosuje się zioła, olej, wino, miód i wiele innych przypraw. Wszystko zaś wedle gatunku oraz wiedzy kucharza na temat produktu.

Still life / Fot. Tomasz KastTym razem uwagę chciałbym skupić na zaliczanym do podrobów mózgu.

Organ ten, stanowiący istotną część tak zwanego suwerena, należy traktować w sposób szczególny. Wymaga specjalnej troski, ponieważ ilość ingrediencji użytych do zmiękczania narządu zależna jest do stopnia pofałdowania jego powierzchni oraz uśrednionej twardości substancji szarej i białej. Przedawkowanie jak wiadomo może doprowadzić do uwiądu lub nawet całkowitego paraliżu czynności myślowych.

W takim przypadku właściciel usytuowanego pod kalotą białkowego obiektu pomyli urnę wyborczą z urynałem, i po demokratyczną większość sięgnie partia Płonących Czerepów15, zamiast szczytujących w sondażach czcicieli Misia Uszatka.

Jak wiadomo zawęźlone w gordyjskie supły synapsy słabo przewodzą impulsy nerwowe. Taka kontaminacja objawia się pomrocznością, słowotokiem, sypieleniem, a nawet bajdurzeniem z jednoczesnym zasysaniem dużego palca u nogi.

Natomiast umiejętnie lasowana zalewą szara i biała masa wywołuje u lasowanego wzmocnienie uczuć patriotycznych, euforyczność oraz chęć dookólnej kośby i palby ze szczególnym uwzględnieniem bomb termobarycznych.

Historia wykazała, że umysły suwerena najlepiej marynować metodą opierającą się na dostarczaniu bodźców silnie emocjonalnych. Uczeni amerykańscy dowiedli, że słabo wykształcona kora i ośrodki podkorowe, źle reagują na argumenty racjonalne oraz logikę („Gazeta Bolandzka” nr 16/V/8).


Znani z wyrafinowania starożytni Rzymianie uznali, że powodzenie całej operacji opiera się na dwóch podstawowych składnikach: chlebie, igrzyskach oraz „trzecim elemencie” – sosie zwanym garum.

Mieli zresztą doświadczenie w przygotowywaniu takich wielce aromatycznych dipów. Wnętrzności rybie zalewano solanką, zaprawiano ziołami i wystawiając na słońce poddawano fermentacji. Po miesiącu, kiedy unoszący się fetor znieczulał przechodniów, wytwór cedzono i zlewano do amfor. Plebs ze względu na cenę, gęstą pozostałość mieszał najczęściej z winem i raczył się ową breją - niezbędnym dodatkiem każdej potrawy. Arystokracja zażywała warstwę wierzchnią.

Czerpiąc z tradycji współcześni nam fachowcy od propagandy pozostawili bez zmian wszystkie stałe składniki: panem, circenzes i sos. Dodali tylko konieczne w celu szybkiego osiągnięcia celu narzędzia: łom oraz łopatę.


Uznali za dogmat, iż logika, wiedza czy rozum nie decydują w opisywaniu czy rozumieniu rzeczywistości. Refleksję wydziedziczono, jako zbędną i mało przydatną. Kartezjusz, Lock i Monteskiusz zostali zesłani na emeryturę.

Narzędzia ogrodnicze oraz ślusarskie dość skutecznie usunęły zdolność racjonalnego myślenia wśród części suwerena zwanego przez niektórych „ciemnym ludem”.

Wystarczyło, by macerowane przez niewielki czas mózgi zostały doskonale zmiękczone i skierowane do dalszej obróbki. Starożytny specjał garum w postaci ideologicznej papki stał się nieodzownym dodatkiem każdej dziedziny życia.

Wyznawcy jedynie słusznej prawdy zdzierają gardła hasłami w rodzaju „zabij lewaka dla Chrystusa”. Wizjonerzy wypatrują komunistów zdobiących drzewa, „prawdziwi patrioci” z falangami na uniformach prowadzą w rytm marsza żałobnego spreparowane mózgi na ozdobione sztandarami wysypisko. Rodzime, bogoojczyźniane, kochane i jedyne, pachnące jak garum, ale NASZE.

Ideologiczny sos dostarcza paliwa i mocy, łopata na przemian z łomem nadają pochodowi właściwy kierunek. Opozycyjne manifestacje są dowodem, że demokracja ma się dobrze, i nic jej nie grozi.

Czy biologiczny komputer można zrestartować ?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (55):

Sortuj komentarze:

To jest kwestia prawna, w której to obaj, zgodnie z wcześniejszymi słowami, nie mamy zamiaru się raczej zanurzać, z oczywistych względów. Istotne jest to, że prawo "psuli" wspólnie, choć oddzielnie.


Jeszcze refleksja na temat ostatniego zdania:

"Czy biologiczny komputer można zrestartować?"

Nie można. Ideą zmian biologicznych jest między innymi wzrost, replikacja, naprawa, wreszcie śmierć komórki i całego układu.
Na restart nie ma tu miejsca. Jest miejsce, w pewnych granicach, na uczenie się na błędach, nawet na, znów w pewnych granicach, odwracanie skutków, ale nie na całkowity brak konsekwencji.
Zresztą, czy "restart" nie byłby 'łatwizną" i "pobożnym życzeniem" ..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

TK stwierdził częściową niekonstytucyjność zmian PO. Nalezalo uznac wyrok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby PiS jakimś cudem w ogóle nie zareagował, mielibyśmy i tak problem prawny - "konstytucja nie pozostawia żadnej wątpliwości".
Czy to usprawiedliwia PiS? Nie. Obie frakcje stworzyły problemy i wzajemnie się obarczają winą. A my bierzemy albo stronę jednych, albo drugich, choć obie powinniśmy wyekspediować na Marsa, przed NASA ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawo zostało złamane już przez PO. Nie, nie jest TYLKO istotne, kto skończył.
Moim zdaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/zainicjowałby zmiany.../

powinno być: niekonstytucyjne zmiany

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie w tym rzecz.. kto zaczął, a kto skończył. W tym konkretnym przypadku prawo zostało złamane. Konstytucja nie pozostawia wątpliwości. Polityczne gierki doprowadziły do prawnych delictów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgoda, ale będę się upierał, nasze osądy mają cechy uprzedzenia, na które wpływają emocje.
Wezmy TK. Dlaczego "analiza" "ekspertów" jednej opcji zaczyna się na ruchu PiS, a drugiej opcji kończy na ruchu PO?

Nawet ci, co przyznają, że całą "szopkę" zaczęło PO, od razu mają wytłumaczenie: PiS wyrównał i przebił. Zgoda, ale czy to usprawiedliwia w jakikolwiek sposób PO? Albo PiS? Jeśli nie usprawiedliwia, to gdzie rozliczenie działań PO ze strony własnych kręgów ?
Nie dowiemy się niestety, czy PiS bez ruchu PO zainicjowałby zmiany sam z siebie. Nie dowiemy się przez PO, czyż nie? Ubabrani są po łokcie i gacie - wszyscy.

Ja w tym przykładzie nie widzę działań "subtelnych" z żadnej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Tyle, że raz marynowanie jest subtelne, innym razem mocno przyciężkie."

Dokładnie. Gdy rząd PO/PSL nie wykonywał wyroków TK to wszyscy mieli to w poważaniu, a gdy to samo robi rząd PiS, nagle ciche media stają się wielkimi obrońcami prawa i demokracji. Taka jest różnica w marynowaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze..
"marynowania" nie kierowałem do konkretnej opcji politycznej. Tak było od wieków. Tyle, że raz marynowanie jest subtelne, innym razem mocno przyciężkie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"rzetelny obraz" to mit. Przeprosiny polityka - jak pisze pan Marek - budzą zażenowanie i obrzydzenie.
------------------

Zgoda. Tylko dlaczego w takim razie "marynowanie" opisywać tylko od jednej politycznej opcji? Czyż właśnie nie emocje wpływają na to?

Lis jest politykiem, nie dziennikarzem, to już, jak mniemam, ustaliliśmy. Czym różni się język "lisowego": "nigdy nie przeprosili za nic", od "prezesowego: "oni zawsze..."? Częstością? Zgoda, ale to za mało na jakościową różnicę, nieprawdaż..? Przecież słowa te zostały wypowiedziane świadomie, z pełną premedytacją i namysłem, nagrane wcześniej, bez "chwilowej emocji".

Jeśli analizować problem, to wszechstronnie, nieprawdaż?
W innym przypadku, stawiam tezę, to wyraz emocji, nie analizy.

I nie jest to skierowane personalnie do Pana, ale do wszystkich, ze sobą samym włącznie.
Z drugiej strony emocje są potrzebne. Bez nich życie byłoby nie do zniesienia chyba.
A więc kwestia proporcji... Media i politycy proponują nam dysproporcje, a my się dajemy w to wrabiać. Jak dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.