Facebook Google+ Twitter

Dmitrij Kisielow, czyli patriotyzm urabiany medialnie

Jeden z najbardziej znanych ludzi w Rosji. Jego słowa chłoną miliony osób. Prezenter państwowej telewizji i szef "Russia Today" jest uosobieniem rządów Władimira Putina. Zatrudnia dziennikarzy o odpowiednim profilu ideowym i pożera gejów.

Dmitrij Kisielow, prezenter państwowej telewizji i szef Russia Today; queer russia; licencja: CC3.0 / Fot. queer russiaNazwisko Putina zna w Polsce każde dziecko, mało kto nie kojarzy Rosjanina Numer 1. Jednak gdyby zapytać o Dmitrija Kisielowa mogłoby okazać się, że nie wiadomo o kim mowa. Rzeczony jegomość uchodzi w Rosji za osobistość równie rozpoznawalną i mającą niebagatelne wpływy. W swoim kraju jest wyrocznią jedyną w swoim rodzaju. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdy zważyć, że jest człowiekiem mediów. Jednakże Kisielow to propagandzista, którego format docenił Waszyngton wciągając go na czarną listę jako jednego z przyjaciół Putina zasługujących na sankcje w związku z zaborem Krymu i innymi zakusami Federacji Rosyjskiej. To właśnie on wskazywał na Polskę jako na kraj kierujący rozwojem wypadków na Majdanie. Jego wystąpienia to otwarty sprzeciw wobec Zachodu. Kisielow w swoich "Wiesti nedeli" na państwowym kanale Rossija-1 ma liczne grono zwolenników.

BBC przybliża sylwetkę Kisielowa prezentując fragment z wystąpienia charakterystyczny dla jego sposobu przekazywania informacji. Kiedy Kisielow mówi o Stanach Zjednoczonych jako o prowokatorach i inicjatorach "kolorowych rewolucji" oraz wojen, dostrzec można "subtelną, niemal baletową gestykulację dłoni i nikły ślad ironicznego uśmieszku na jego ustach." Mówi o "bezwstydnym szpiegostwie" i amerykańskiej żądzy kontrolowania całego świata. Oprócz demonizowania Zachodu dał się poznać jako orędownik piętnowania homoseksualistów i opiewania Ukrainy, gdzie wiodącą rolę odgrywa faszystowska przemoc. Tuba propagandy przeszła wszelkie wyobrażenia dwa tygodnie temu. Prezenter pokusił się o przyciężką metaforykę, kiedy omawiał zmierzch władzy Baracka Obamy i porównał w tym jego siwiznę oraz zaznaczył siłę Rosji zdolnej "obrócić USA w radioaktywny pył." Na poparcie swoich słów przedstawił interaktywną symulację nuklearnego rozstrzygnięcia z wiadomym wynikiem.



Ukraina wedle Kisielowa to kraj bandytów, gdzie "demokracja jest na kolanach", armia bezsilna, a losy Krymu były "osobistą sprawą" każdego obywatela FR. W ten sposób ugruntował po raz kolejny niezachwiane przekonanie o swoim fanatycznym oddaniu wiodącym ideom Władimira Putina. Zaledwie co zasiadł w fotelu szefa "Russia Today" (ros. Rossija Siewodnia) dał wyraźnie znać wszem i wobec, jakiego dziennikarstwa oczekuje się w rzeczonej agencji: "Jeśli zamierzacie uprawiać sabotaż, to nie odpowiada to moim planom. Praca w agencji musi się wiązać z miłością do Rosji." Warto przypomnieć, że w lutym został przez Putina uhonorowany medalem.

Kisielow jest zwolennikiem eksterminacji mniejszości seksualnych i gejożercą (być może dosłownie). BBC przypomina jego słowa z 2012r., kiedy na antenie Rossija-1 oznajmił, iż powinno się zabronić gejom oddawania krwi i spermy. Gdyby miał miejsce wypadek samochodowy z udziałem homoseksualistów, to należy zadbać, aby "ich serca zostały pogrzebane w ziemi lub spalone jako nie nadające się, by pomóc w przedłużeniu jakiegokolwiek życia." Prominentny obywatel Rosji i dyrektor generalny państwowej agencji informacyjnej wypowiadał się też o Amsterdamie jako o "gejowskiej stolicy" (możliwe, że zachodnia prasa nie tłumaczy jego słów literalnie). Dociekliwy dziennikarze zauważyli, że Kisielow wybiera Holandię jako cel wakacji dla siebie i swojej rodziny.

Czołowy rosyjski politolog, niegdysiejszy dysydent, Gleb Pawłowski uważa, że Kisielow i jego koledzy z mediów są "generatorami rusofobii" i stanowią przykład "machiny wytwarzającej czarny mit o Rosji jako wrogu Europy i cywilizacji." Władze ukraińskie chcą dać odpór takiej propagandzie. Zamierzają zawiesić odbiór przekazu z Rossija-1 oraz trzech innych kanałów TV. Te media są bardzo popularne wśród rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy, jak też znajdują wielu odbiorców u rdzennych obywateli.

Dmitrij Kisielow został przez Unię Europejską objęty sankcjami i nie może podróżować do krajów Starego Kontynentu. Ponadto restrykcje wobec Banku Rossija sprawiły, że jego aktywa zostały zamrożone.


17 mgnien wiosny blog
BBC

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.