Anna Gronczewska: Czy badanie genetyczne daje stuprocentową pewność, że dany mężczyzna jest ojcem dziecka?
Prof. Zofia Szczerkowska: – Wiarygodność wyników badań próbek DNA oceniamy na 99,9999 procent. Taka wartość wskazuje na biologicznego ojca dziecka.
Badania przeprowadza się w celu potwierdzenia lub wykluczenia ojcostwa. Jaka jest między nimi różnica?
– W obu przypadkach przeprowadza się takie same testy. Określają one tak zwane markery genetyczne w obrębie łańcucha DNA. Kiedy badanie wykaże u dziecka cechy, których nie posiada ani matka, ani badany mężczyzna, i kiedy taka niezgodność pojawi się przynajmniej w czterech różnych próbach, to będzie znaczyło, że ten mężczyzna nie jest ojcem dziecka.
Czy wynik badań o ustalenie ojcostwa można zaskarżyć?
– Oczywiście. Jeśli któraś ze stron nie zgadza się z nim, może złożyć w sądzie wniosek o przeprowadzenie badań kontrolnych. Sąd zwykle się do tego przychyla i kieruje na kolejne badanie do dowolnego zakładu medycyny sądowej.
Pamięta pani przypadek, w którym powtórzone badania różniły się od pierwotnych?
– W swojej wieloletniej pracy nie spotkałam się z takim przypadkiem.
Czy badania są przeprowadzane tą samą metodą we wszystkich jednostkach badawczych?
– Komisja Genetyki przy Polskim Towarzystwie Medycyny Sądowej i Kryminologii wydaje atesty wszystkim laboratoriom, zainteresowanym wykonywaniem tych badań. Są różne zestawy do przeprowadzania testów. Jeden obejmuje 10 markerów genetycznych, drugi – 15. Wybór zestawu należy do pracowników laboratorium i zależy od konkretnej sytuacji. Może się bowiem zdarzyć, że zestaw 10 markerów nie wystarcza do ustalenia ojcostwa. Należy wtedy poszerzyć zakres badań.
Jaki materiał pobiera się najczęściej do badań genetycznych?
– Wymaz z jamy ustnej, najczęściej z policzka. DNA wyizolowane z takiego materiału wystarczy do badań.
A krew?
– Jeśli jest taka potrzeba, można również ją pobrać.
Materiał genetyczny pobiera się od domniemanego ojca, matki i dziecka. Czy mogą stawić się w dowolnym terminie i czy próbki do badań pobiera się od nich jednocześnie?
– Obowiązują tu procedury ściśle określone przepisami. Matka, dziecko i domniemany ojciec muszą się jednocześnie stawić na badania. Materiał badawczy jest pobierany w obecności wszystkich stron.
Przy okazji sprawy Anety Krawczyk i posła Łyżwińskiego pojawiły się pogłoski, że można zmienić łańcuch DNA. Czy możliwe jest sfałszowanie materiału, który oddaje się do badań?
– Absolutnie nie. Z pełną odpowiedzialnością mówię, że to wykluczone. Między innymi po to wprowadzono obowiązkową zasadę pobierania materiału do badań w obecności wszystkich zainteresowanych stron. To ma wykluczyć podejrzenie, że próbka została wzięta od kogoś innego. Nie można też zmienić kodu genetycznego. Nikt takich metod jeszcze nie opracował.
Czy badania o ustalenie ojcostwa są często wykonywane?
– Są coraz bardziej popularne. Większość zakładów medycyny sądowej przeprowadza rocznie po 200 – 300 takich badań.