Pozycja materiału w rankingach:
Ania miała zaledwie 22 lata, niezwykłą energię i radość życia. Kochała życie aż do jego końca.
Diagnozę postawioną wiosną 2008 roku studentka zarządzania na katowickim AWF-ie wspominała tak: Lekarz powiedział: "Masz ostrą białaczkę". Poczułam się, jakby mnie ktoś oderwał od świata. Moja dusza mnie opuściła i dryfowała w pustce, ciszy. Bez czasu, nadziei, uczuć... Postanowiliśmy z rodzicami: Nie płaczemy! Nie rozpaczamy! Nie załamiemy się! Będziemy walczyć!
Największa szansa na znalezienie takiej osoby była w miejscu zamieszkania samej Ani. To tu, od wieków, mieszkali jej przodkowie i tu mogła się wytworzyć skłonność do dziedziczenia pewnych cech kodu genetycznego. Zobacz także:
Artykuły
(35)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.87)
Wiek: 28 | Miejscowość: Bytom / Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr A. Jeleń 29.09.2009 09:53
Gratulacje Kasiu za kontynuację tematu.
Pozdrawiam.
Aleksandra Puciłowska 29.09.2009 00:27
Artykuł ważny, a ja już w drodze rejestracji. Sama nosiłam się od dłuższego czasu z zamiarem rejestracji, ale nigdy w życiu nie pomyślałabym, że to tak proste- wybierałam się do Centrum Krwiodastwa (stąd dopiero noszenie się z zamiarem, wiadomo- brak czasu), a tak czekam już na paczkę.
Zapalam gwiazdki.
Autor usunął profil 28.09.2009 18:50
Piękny i wzruszający artykuł. Nigdy nie wiadomo kiedy my będziemy potrzebowali pomocy.
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +383)