Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44689 miejsce

Dni pamięci Ani Seweryn już wkrótce

Ania miała zaledwie 22 lata, niezwykłą energię i radość życia. Kochała życie aż do jego końca.

 / Fot. Fot. plakatDiagnozę postawioną wiosną 2008 roku studentka zarządzania na katowickim AWF-ie wspominała tak: Lekarz powiedział: "Masz ostrą białaczkę". Poczułam się, jakby mnie ktoś oderwał od świata. Moja dusza mnie opuściła i dryfowała w pustce, ciszy. Bez czasu, nadziei, uczuć... Postanowiliśmy z rodzicami: Nie płaczemy! Nie rozpaczamy! Nie załamiemy się! Będziemy walczyć!

I Ania walczyła aż do końca. Słabość, gorączkę potęgowała bolesna chemioterapia, jedna za drugą. Z nadzieją, że każda przybliża ją do upragnionej remisji, podobnie jak każdy kolejny dzień przybliża ją do tego, kto odda jej cząstkę samego siebie: szpik kostny. Okazało się bowiem, że ma tak rzadki genotyp, że nikt z 13 milionów osób zarejestrowanych w Światowej Bazie Dawców Szpiku nie może stać się dawcą dla niej.

 / Fot. Michał WiktorowiczNajwiększa szansa na znalezienie takiej osoby była w miejscu zamieszkania samej Ani. To tu, od wieków, mieszkali jej przodkowie i tu mogła się wytworzyć skłonność do dziedziczenia pewnych cech kodu genetycznego.

8 czerwca na Akademii Ekonomicznej w Katowicach odbył się zatem "Dzień Dawcy dla Ani i innych chorych". Ilość osób zainteresowanych przerosła najśmielsze oczekiwania inicjatorki, jej rodziny, przyjaciół i organizatorów - fundacji DKMS z Warszawy i regionalnego "Dziennika Zachodniego". W ciągu ośmiu godzin zgłosiło się 2296 osób, które chciały podzielić się z nią swoim życiem.

A Ania stała. Stała przed wejściem AE i płakała ze wzruszenia, gdy obcy ludzie podchodzili do niej, ściskali ją i całowali. Wyrwiemy cię śmierci - oznajmiali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Temat warty przemyśleń..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje Kasiu za kontynuację tematu.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł ważny, a ja już w drodze rejestracji. Sama nosiłam się od dłuższego czasu z zamiarem rejestracji, ale nigdy w życiu nie pomyślałabym, że to tak proste- wybierałam się do Centrum Krwiodastwa (stąd dopiero noszenie się z zamiarem, wiadomo- brak czasu), a tak czekam już na paczkę.

Zapalam gwiazdki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.09.2009 18:50

Piękny i wzruszający artykuł. Nigdy nie wiadomo kiedy my będziemy potrzebowali pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.