Facebook Google+ Twitter

Dni Pamięci Pawiaka - hołd dla ofiar II wojny światowej i okazja, by edukować młodych

Dobiegają końca Dni Pamięci Pawiaka. Spotkania z byłymi więźniami, wykłady, prezentacja filmowa i wystawienie spektaklu składały się na program o dużej wartości edukacyjnej na temat tragicznego okresu w historii Polski.

Dni Pamięci Pawiaka odbywają się już od kilkunastu lat w każdy ostatni tydzień września. - Organizujemy je z myślą o byłych więźniach Pawiaka, ich rodzinie, mieszkańcach Warszawy i najmłodszych pokoleniach - powiedziała kustosz muzeum, Joanna Gierczyńska. - Składamy tu hołd nie tylko więźniom, ale wszystkim ofiarom drugiej wojny światowej.

Dni Pamięci Pawiaka / Fot. Łukasz GałkowskiDorota Panowek, pracownik merytoryczny Muzeum Więzienia Pawiak, przypomniała zgromadzonym, że było to "największe więzienie polityczne na terenie Generalnego Gubernatorstwa" i stało się ono "narzędziem terroru zbrodniczego reżimu hitlerowskiego". Wśród więźniów znajdowali się przedstawiciele "różnych środowisk": uczestnicy konspiracji, artyści, aresztowani podczas ulicznych łapanek. Byli tam więzieni m.in. Janusz Kusociński, Maciej Rataj, Janusz Korczak, św. ojciec Maksymilian Kolbe. Poprzez głodowe racje żywieniowe, egzekucje, czy wywożenie więźniów do obozów koncentracyjnych, Pawiak stał się dla mieszkańców Warszawy synonimem strachu przed utratą zdrowia lub życia. Przez pięć lat istnienia więzienia pod niemieckimi rozkazami przewinęło się przez nie ok. 100 tys. osób, z czego 37 tys. zginęło w egzekucjach, a 60 tys. zostało wywiezionych do obozów.

Dużym zainteresowaniem wsród zwiedzających cieszył się film Andrzeja Kałuszki (reżyseria i muzyka) i Krzysztofa Jaszczyńskiego (koncepcja i scenariusz) pod tytułem "Przelot nad zdobytym miastem". Pokazuje on zniszczoną po bombardowaniach Warszawę "oczami" samolotu Luftwaffe, filmującego miasto 28 września 1939 r. - Są to unikalne zdjęcia z tego względu, że pokazują Warszawę wprawdzie okaleczoną, ale jeszcze nie doszczętnie zniszczoną, a zarazem przedwojenną - podkreślił Jaszczyński.

Nagranie było już od dłuższego czasu dostępne w internecie, jednak nikt się nimi nie interesował, ponieważ było one marnej jakości. Dopiero profesjonalna obróbka i spowolnienie całego materiału (z trzech minut zrobiono film trwający pół godziny), a także komputerowe naniesienie nazw budynków i ulic nadało mu jakość, pozwalającą na publiczne przedstawienie. Projekcję w Domu Spotkań z Historią (DSH) obejrzało w sali mieszczącej na raz 180 osób w sumie ok. 200 tys. widzów. Zachęceni tym sukcesem Kałuszko i Jaszczyński postanowili nakręcić drugą część pod tytułem "Początek. Warszawa w pierwszych dniach okupacji". Premiera już w piątek, 27 września, o godz. 18 w DSH.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.