Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22241 miejsce

DO 2010 roku. Mateusz Kumorowski: pisanie jest moim partnerem, z którym wiodę szczęśliwe życie

Mateusz Kumorowski, Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku w kategorii Styl życia, opowiada o swojej pasji pisania.

 / Fot. Mateusz KumorowskiMateusz Kumorowski studiuje politologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest laureatem kilku konkursów literackich na szczeblu wojewódzkim i ogólnopolskim. Od 2009 roku współpracuje z miesięcznikiem „Monitor Polonijny” wydawanym dla Polaków mieszkających na Słowacji. Od 2008 roku prowadzi bloga www.mathew-enter.bloog.pl. Na jego łamach opublikował wiele interesujących felietonów, poruszających wierszy, a także wywiadów, między innymi: z Januszem Leonem Wiśniewskim, Michałem Rudasiem i Marcinem Mrozińskim.

Diament z Krakowa

Komentuje politykę, nie boi się pisać o rzeczach trudnych i zawsze pewnie idzie przed siebie. W konkursie „Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku” czytelnicy jego bloga zgłosili dwa teksty: „Oto Polska właśnie”, który zdobył uznanie samej Pani Barbary Wachowicz – i felieton „Kobieta znaczy gorsza?”, za który środowiska feministek nazwały go „szowinistycznym próchnem”.
Sam mówi o sobie: - Jestem ciągle ten sam, ciągle jeden - zwykły ja, który pomimo, że dla wielu jest jak człowiek z żelaza - potrafi się także wzruszyć nad zabitym na ulicy wróblem.

Inna z osób, jako uzasadnienie swojego głosu oddanego na Mateusza w Konkursie na DO 2010 Roku, napisała: To prawdziwy talent dziennikarski - „diament” z Krakowa, który trzeba koniecznie pokazać światu.

Kilka dni temu skończył 20 lat. Mieszka w Krakowie i kocha swoje życie.

Sam o sobie

Kiedy napisałem swój pierwszy wiersz czułem się jak sześcioletnie dziecko, który na pierwszych zajęciach z plastyki oddaje swój rysunek do oceny; z głową pełną emocji, które chce się przekazać, sercem, spragnionym uznania i nadzieją na wielką karierę związaną z paletą i pędzlem.

Mój pierwszy wiersz był moją osobistą próbą interpretacji świata, w którym szybko zauważyłem z jaką łatwością białe jest nazywane czarnym, a słowa takie jak człowiek, zaufanie, czy miłość tracą na wartości. Trochę zbuntowany i trochę naiwny, bardzo młody i wtedy najmądrzejszy, pewny siebie i wrażliwy jednocześnie – taki wtedy byłem.

Pisanie szybko stało się moim partnerem, z którym od prawie dziesięciu lat wiodę szczęśliwe życie. Jak w każdym związku zdarzają nam się chwile trudne, które staramy się dzielnie przezwyciężać. Moi przyjaciele zazdroszczą mi tej miłości; tak oddanej i wiernej, takiej, która nie jest sensem życia, a inspiracją do tego, żeby każdy dzień zmieniać w „mój dzień”.

W świecie, w którym monogamia stała się przeżytkiem, próbowałem kiedyś zdradzić moją miłość; raz z tańcem, drugi raz z fotografią… Nigdy jednak nie znalazłem w nich tego, co daje mi dźwięk moich komputerowych klawiszy – tego uczucia, które przez jednych nazywane podnieceniem, przez innych satysfakcją – dla mnie zawsze będzie czymś, co lepiej smakuje nieustannie opisywane niż zwyczajnie nazwane.

Gdzie jestem dzisiaj? Gdzieś dwa miesiące po tym, jak sprzątając moje mieszkanie, usłyszałem w radiu o konkursie DO Roku 2010. Gdzieś pomiędzy jednym umytym oknem, a drugim nie przypuszczałem, że zajdę w głosowaniu tak daleko… Dzisiaj otwiera się przede mną kolejne „okno”. Chciałbym wykorzystać go najlepiej jak potrafię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jestem zawsze po stronie zdolnych ludzi - inteligentne rozumienie tego świata w połączeniu z umiejętnościami graniczącymi poza schematy codzienności i umiejętność przelania myśli na tekst to wielka niesamowita umiejętność - takich ludzi nam trzeba, dzięki takim ludziom nasz kraj będzie lepszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.