Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > Do czego potrzebne mi państwo jako organizacja?

Pozycja materiału w rankingach:

4339 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 62pkt

Oceń:

Do czego potrzebne mi państwo jako organizacja?


Po namyśle dochodzę do wniosku, że w XXI wieku do niczego. Gdybym mógł swobodnie dysponować wszystkimi swoimi funduszami, stać by mnie było na znacznie więcej. A tak państwo ograbia mnie z 70 proc. moich możliwości i skazuje na marną egzystencję.

Z czym kojarzy mi się państwo? Do niedawna przypuszczałem że z przyjaźnią, za sprawą prominentnego dzisiaj polityka. Inny głosił, że z solidarnością, jeszcze inny, że z chrześcijaństwem. Dziś zdaje mi się że, w tym krótkim urywku zawiera się cała prawda:



A jak wiadomo, prawd jest tyle, ile wymienił Józef Tischner.

Skoro żyję w demokracji, no nazwijmy to europejskiej, to po co mi ochrona, przecież nikt mnie nie atakuje bezpośrednio. Jeśli wszyscy jesteśmy równi dla resortu zdrowia, to mam takie same prawa w leczeniu jak minister zdrowia. Żyję w narodzie mieniącym się katolickim, to jestem równym wśród równych, a mimo wszystko tak się nie czuje po homiliach niektórych kapłanów. Wigilia, święta, na chwilę przyćmiły moje obawy. Tuż po świętach państwo szybko przypomniało mi, gdzie jest moje miejsce. W skrzynce na listy pokaźny pakiet blankietów do uregulowania, choć jeszcze termin nie minął. Z treści wynika, że jeśli nie uiszczę ich natychmiast, odwiedzi mnie horda urzędników lub ich wysłannicy.

Z internetu dowiaduję się, że jest lista leków refundowanych, ale to chyba jeszcze nie ta końcowa, jak tłumaczy minister. Od prezesa spółki wodno- kanalizacyjnej mam zapewnienie, że w ramach modernizacji sieci za fundusze europejskie podniesiona zostanie cena wody, bo trzeba mieć wkład własny.
A zapomniałbym jeszcze o noworocznym prezencie od gminy: do moich obowiązków należy odśnieżanie powiatowego chodnika. W razie jakiegokolwiek wypadku osób trzecich będę za to odpowiedzialny, a przecież ten chodnik nie jest moją własnością.

Spodziewam się jeszcze innych prewencyjnych kontroli. Różnego rodzaju agend rządowych czy ekologicznych, bo może zabiłem karpia za mało humanitarnie, chociaż kupiłem już martwego. Pewnie jeszcze mnie coś zaskoczy zza węgła, abym nie poczuł się za swobodnie.

Czym jest państwo? Definicja znajduje się w Wikipedii.

Czuję się w zasadzie jak niewolnik państwa. Mam tyle, aby trwać i je utrzymywać, ale za mało, aby je opuścić i udać się w nieznane!

Po tych rozważaniach utwierdzam się w przekonaniu, że im mniej byłoby państwa wokół mojej osoby, tym lepiej dla mnie i kraju, co się nazywa Polska.

Zobacz także:


Komentarze: 32

Sortuj komentarze:

Bartłomiej Kowalewski 14.04.2012 17:23

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 1

Panie Juliuszu napisał Pan że obie instytucje są pożyteczne. Ja uważam że raczej niezbędne w określonym stopniu, tylko żeby mniej nas łupiły. Niewolnik oddawał dziesięcinę a my prawie wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Juliusz Bortkiewicz 09.04.2012 07:40

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 1

I po co było chodzić? Tylko nerwy zszargane a niepotrzebne spóźnienie do stołu bardzo duże. Z państwem ma to wiele wspólnego - obie instytucje są w takim samym stopniu pożyteczne. Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 08.04.2012 11:07

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 1

Wróciłem własnie ze świątyni ducha lekko zniesmaczony. Parking pełen fur wszelakich, we wnętrzu pokaz mody jakiś, ze słów hierarchy doznałem wiele pouczeń żeby nie powiedzieć obelg. Po tej tyradzie, tłum szemrząc coś pod nosem udał się na zatłoczony parking. Tak dokonał się swoisty spektakl, kto ma prawo pierwszy go opuścić i udać się natychmiast do suto zastawionego stołu, bo na spacer pogoda nie zachęciła.

Można powiedzieć co do tego ma państwo ano to że w przypływie jednodniowej łaski w skrzynce pocztowej nie znalazłem rachunków tylko grandę życzeń od wszelkiej maści polityków. Z korespondencji dowiedziałem się że wszyscy mi dobrze życzą, zakładam że prawdziwie a nie na jednodniowy pokaz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czytelnik

czytelnik 08.04.2012 10:24

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 1

do @MM "Kupili se razem, podzielili równo, jeden dostał wszystko, drugi dostał gówno...".
Partie polityczne i związki wyznaniowe to ten pierwszy, społeczeństwo to ten drugi.
Autor poruszył wierzchołek góry lodowej a co jest pod lustrem wody ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 03.03.2012 20:53

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 4

Co to jest Państwo, każdy z nas powiedział by Polska. Po zastanowieniu kraj w którym obecnie żyjemy. A po skali podatków jakiś krwiożerczy najeźdźca. Reasumując bezduszny ekonom łupiący wszystkich poza jedną kastą, która odpowiedzmy sobie sami ???

Komentarz został ukrytyrozwiń
podatnik

podatnik 17.02.2012 10:20

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 4

Coraz więcej podatników dochodzi do tych samych wniosków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 12.02.2012 18:05

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 2

Panie Grzegorzu w naszym kraju wyznawcy jednego boga zadeklarowali się bez mała w 100%. I co z tego wynika mamy przykłady na co dzień. A jeśli już miały by najechać nas jakieś dzikie hordy to raczej z Chin. Ale i oni nie dadzą sobie rady z naszą narodowa hipokryzją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 05.02.2012 01:32

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 4

Popatrzmy na to inaczej - jakby nie było czegoś takiego jak państwo, to mogli by się tu pojawić wyznawcy "jedynego prawdziwego boga na świecie" i zająć sobie te tereny mordując tych co nie chcą się dać przekabacić i przywłaszczając sobie ich dobytek razem z żeńskimi częściami rodzin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 04.02.2012 22:34

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 4

Musi być państwo! Jak inaczej utrzymać hordę urzędników?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz 04.02.2012 21:31

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 7

Na takie pytanie odpowiedź jest tylko jedna - to zależy z jakiego punktu widzenia patrzy dyskutant.
Czyli kwadratura koła!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.