Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4824 miejsce

Do czego służy PCK?

Czy PCK - wielce szacowna międzynarodowa organizacja żeruje na cudzym nieszczęściu? Sposób rozliczania kosztów opieki nad osobami niepełnosprawnymi budzi pewne wątpliwości.

Państwo polskie zobowiązało się do opieki nad ludźmi niepełnosprawnymi, do umożliwiania im kontaktu z otoczeniem i niwelowania wszelkich niedogodności związanych z ich przypadłościami losowymi. Do realizacji tych szczytnych zamierzeń zobowiązane zostało Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej. Lokalnie zajmują się tym Ośrodki Pomocy Społecznej. Toruński MOPS w drodze przetargu zleca opiekę nad osobami niepełnosprawnymi Kujawsko-Pomorskiemu Zarządowi Okręgowemu PCK w Bydgoszczy. Owocna współpraca trwa nieprzerwanie od 1989 roku. W 2006 roku opiekunki zarabiały 2,50 na godzinę (na rękę) na zasadzie umowy-zlecenia. PCK dostawało 6,89 (do kasy). Po odliczeniu wszystkich kosztów w kasie pozostawało 3,39 za każdą godzinę pracy opiekunki. W wypadku Torunia, gdzie jest takich opiekunek 25 daje to około 15.000 złotych - rocznie daje to 180.000 złotych - w samym tylko Toruniu. To dość dużo.

W efekcie tych operacji, opieki nad ludźmi niepełnosprawnymi podejmują się osoby albo zdesperowane, albo takie, które tę pracę naprawdę kochają.
Pani Krystyna ma sprawną tylko lewą dłoń, reszta jej ciała jest całkowicie bezwładna. - Któregoś dnia jedna z opiekunek miała atak padaczki, oni im nie robią żadnych badań. Ja nie wiedziałam jak jej pomóc - mówi Pani Krystyna. - Dopóki opieką zajmowało sie Ministerstwo Zdrowia siostry PCK musiały być dyplomowanymi pielęgniarkami i odbyć specjalne przeszkolenie,
teraz biorą ludzi z ulicy - dodaje.

- Ja nie zarobiłabym nawet na bilety, gdyby nie mąż to miałabym do wyboru - albo zapłacić czynsz, albo jeść - mówi jej opiekunka pani Monika - Ostatnio przyjęli do pracy jakąś alkoholiczkę, po tygodniu ją zwolnili, bo o mało nie zasnęła przy pacjentce.

Nikt z Zarządu Wojewódzkiego PCK nie chciał, jak dotąd skomentować tej sytuacji.

Sposób rozliczania także budzi duże wątpliwości. Niektórzy pacjenci muszą pokrywać część kosztów swojej opieki(!). Pani Janina, inna "podopieczna" musiała im płacić pełną stawkę, czyli nieco ponad 7 złotych. Pod koniec miesiąca wręczała swojej opiekunce około 850 złotych, która niosła je do PCK, aby odebrać następnie 310 złotych.

- Kiedy im zaproponowałam, że pieniądze te wyślę przelewem internetowym na konto, nie zgodzili się. Podpisywałam umowy na wyższe kwoty niż otrzymywałam. Tłumaczyli, że tak musi być - mówi pani Maryla, która pracowała jako opiekunka w 2006 roku. - Pieniądze dawali zawsze w gotówce wraz z umową. Za pracę w niedziele miałam taką samą stawkę jak w dni powszednie - dodaje.

- Trochę mnie zdziwiło, kiedy się o tym dowiedziałam, bo mi za pracę w dni wolne kazali dopłacać stawkę o 50% wyższą - mówi pani Janina. Pani Janina zrezygnowała z "pomocy" PCK i obecnie sama zatrudnia swoją opiekunkę.

Tam, gdzie są ludzie biedni, zawsze znajdziesz bogatego. Zastanawiająca jest rola PCK w tym całym interesie. Najprościej byłoby, gdyby sam niepełnosprawny otrzymywał dotację z Ośrodka Pomocy Społecznej i płacił za swoją opiekę. Pośrednictwo PCK jest bardzo kosztowne. Powstaje sytuacja, w której mamy jednego bogatego, dorabiającego się na pomocy ludziom biednym i dotkniętym przez los.

Celowo przytoczyłem na początku tekstu liczby. Na samej tylko pani Krystynie, PCK zarobiło w zeszłym miesiącu 923 złote. Pani Krystyna ma ok. 700 zł renty.

Imiona bohaterek zostały zmienione.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ nie trzeba komentarza

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywistość potrafi radykalnie odstawać od pięknych teorii.. Mam nadzieję, że rzecznik (lub ktoś w tym rodzaju) PCK skorzysta z możliwości przedstawienia na tym forum swojej opinii na ten temat.

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.