Facebook Google+ Twitter

Do Delecty jedziemy na jeden mecz - zapowiada Wojciech Żaliński

Po niedzielnym spotkaniu Politechniki Warszawskiej i Delecty Bydgoszcz, do rozmowy udało się nakłonić Wojciecha Żalińskiego, który w żartobliwy sposób odpowiadał na pytania związane z rywalizacją o piąte miejsce i swych planach na przyszłość

Jakie są Twoje pierwsze odczucia po spotkaniu?
Odbyło się, Politechnika wygrała 3:1 i co mogę więcej powiedzieć (śmiech). Nie było to jakoś bardzo porywające spotkanie, bo posługując się piłkarskim żargonem, każdy set był do jednej bramki. Najważniejsze, że wygraliśmy, prowadzimy 2:0 w play-offach i mamy nadzieję, że szybko je zakończymy.

Co się przyczyniło w głównej mierze do Waszego sukcesu?
Nie wiem, naprawdę nie wiem (śmiech). Każdy element dobrze funkcjonował, zacięliśmy się może trochę w trzeciej partii, ale generalnie chyba we wszystkich składnikach siatkarskiego rzemiosła zagraliśmy poprawnie, a nawet bardzo dobrze.

W pierwszym secie Delecta starała się Was "zbombardować" zagrywką, ale udało się Wam to przetrwać.
Przetrwaliśmy na szczęście. Nie ma co ukrywać, ze zawsze, gdy zespół przeciwnika mocno zagrywa, to nie ma na nich kozaków (śmiech). Każdy zespół może mieć problemy z regularną, mocną zagrywką, ale przetrwaliśmy, byliśmy lepsi i cieszymy się z tego.

Wspomniałeś już o tym, że prowadzicie z Delectą w rywalizacji o piąte miejsce 2:0. Jak myślisz, uda się zakończyć te zmagania już w pierwszym meczu w Bydgoszczy?
Nie jestem wróżką (śmiech), ale jedziemy do Bydgoszczy na jeden mecz.

W zeszłym sezonie grałeś w Jadarze. Nie tęsknisz za Radomiem?
Tęsknię, tęsknię... Często jestem w Radomiu. Znaczy może nie tęsknię za samym miastem, za klubem też raczej nie. Cieszę się, że w końcu zmieniłem drużynę, poznałem nowe środowisko. Może trochę odżyłem, bo wielu uważało, że ten sezon jest dla mnie stracony. Cieszę się, że sporo pograłem, w niektórych meczach nawet całkiem nieźle się spisałem. Jestem zadowolony z tego, że jestem w Warszawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.