Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24049 miejsce

Do Jeziora Aralskiego powraca woda, ale czy powróci życie?

W tzw. Morzu Aralskim po dziesiątkach lat kurczenia się jego obszaru, znów zaczyna przybywać wody. Całe szczęście, gdyż może uchronić to ogromną cześć Azji przed skażeniem środowiska.

Porównanie zdjęć satelitarnych Wyspy Odrodzenia i Jeziora Aralskiego. / Fot. Public Domain (http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Modis_aral.jpg)Decyzje, jakie po roku 1918 podjęły władze nowo powstałego ZSSR sprawiły, że słone Jezioro Aralskie zaczęło najpierw powoli, z czasem jednak coraz szybciej umierać. Przypomnijmy, że zdecydowano, iż na suchych terenach Kazachskiej SRR, Uzbeckiej SRR i Turkmeńskiej SRR wzdłuż rzek Amu-darii i Syr-darii uprawiane będzie "białe złoto", czyli bawełna, która ma stać się podstawą ekonomiczną tych republik. No i cel został niejako osiągnięty. Uzbekistan po dziś dzień jest jednym z największych eksporterów bawełny na świecie. Pytanie jakim kosztem?

Początek końca



Do roku z 1960 wszystko było w porządku, jednak władze podjęły decyzję o zwiększeniu produkcji bawełny na terenie Azji Środkowej. Zaczęto wtedy używać na masową skalę nawozy sztuczne, herbicydy (środki chwastobójcze stosowane do selektywnego lub całkowitego niszczenia roślin) i DDT (trwały związek chemiczny, w zasadzie nie ulegający rozkładowi). Podjęto także decyzję o nawodnieniu pustyni Kara-Kum i przeobrażeniu jej w pola uprawne. Minister zasobów wodnych zadecydował o intensywnym wykorzystaniu wód zlewiska Aralu, zapowiadając, że w 1990 r. irygowane tereny osiągną powierzchnię 10 mln ha, a 10 lat później – 23 mln. Tym sposobem zbudowano kanał nawadniający o długości 1300 km. Od tamtej pory Aral zaczął wysychać. Poziom wody rocznie mógł obniżać się nawet o 90 cm. Zbiornik ten z powierzchni 68 tys. kilometrów kwadratowych skurczył się do 30 tys. Poziom wody obniżył się o 13 metrów, a brzeg w niektórych rejonach cofnął się nawet o 250 km. Nie ma się czemu jednak dziwić, bo jeszcze w roku 1950 do akwenu wpływało 60 kilometrów sześciennych wody, natomiast 36 lat później niespełna 1,3 kilometra sześciennego. To był cios dla lokalnej gospodarki opartej na rybołówstwie i przetwórstwie ryb. Jednak jeszcze większy był to cios dla zdrowia człowieka i środowiska naturalnego.

Używane przez dziesięciolecia DDT i inne trujące środki chemiczne zmywane były z pól i gromadziły się w wodach aralskich. Dziś sól unoszona jest przez wiatr z dna wyschniętego zbiornika i przenoszona na odległość setek kilometrów niszcząc pola uprawne. Mało tego. śmiercionośne pestycydy i sole pochodzące z jeziora dostają się do atmosfery, dochodząc do południowego Turkmenistanu przy granicy z Afganistanem. Skażony jest również Uzbekistan i południowy Kazachstan. Naukowcy przewidują, że jeżeli jezioro wyschnie całkowicie, to do atmosfery przedostanie się 15 miliardów ton soli. Wówczas niewykluczone, że zagrożenie dotyczyć będzie nie tylko Azji Środkowej, ale całego obszaru od Białorusi do Himalajów. Analiza próbek pyłu wykazała, że jest on bardziej toksyczny niż wcześniej sądzono. Wywiewy z jeziora powodują pustynnienie gleb i wysychanie setek naturalnych zbiorników wodnych nad Aralem. Przestały istnieć rozgałęzione delty Amu-darii i Syr-darii. Wody podziemne w basenach rzek są zasolone, zatrute i niezdatne do picia. Natomiast ludzie, którzy mieszkają niedaleko obecnych brzegów jeziora także umierają – na raka, tyfus, zapalenie wątroby.

Tajemnica biologiczna komunistów



Wrak statku jaki pozostał na pustyni gdzie kiedyś była woda. / Fot. Public Domain (http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Aralship2.jpg)Jednak ludzie chorują nie tylko z powodu chemikaliów, które z jeziora dostają się do atmosfery. Jeszcze do 2001 roku na jeziorze istniała Wyspa Odrodzenia, która dziś z powodu opadania wód stała się półwyspem, gdzie od 1948 r. znajdowały się wojskowe laboratoria broni biologicznej. W laboratorium hodowano, testowano i przechowywano odmiany m.in. wąglika i cholery. Gdy wprowadzony został nowy ustrój polityczny władze podjęły decyzję o zamknięciu tego ośrodka. Niestety z powodu braku środków finansowych pojemniki ze śmiercionośnym wąglikiem nie zostały zniszczone ani prawidłowo zabezpieczone przed uszkodzeniami (w tym m.in. przed korozją). Wiosną i latem 2002 Brian Hayes, amerykański biochemik, poprowadził 113-osobową ekspedycję, która na mocy porozumienia między rządami Uzbekistanu i USA zneutralizowała od 100 do 200 ton wąglika. Jednak według nieoficjalnych źródeł z administracji uzbeckiej, w dawnych laboratoriach znajdują się zapasy bakterii cholery wystarczające do zniszczenia życia na całej planecie.

Na ratunek...



Tragedię Jeziora Aralskiego starano się ograniczyć już w roku 1989 poprzez budowę grobli między dwoma częściami dawniej jednego zbiornika, celem maksymalnego wykorzystania wód Syr-darii. Niestety, budowa stanęła po rozpadzie ZSRR, na domiar złego źle zaprojektowana grobla częściowo się zawaliła. Jednak eksperci Banku Światowego, ONZ oraz NASA byli zdania, że pomysł z groblą jest dobry, należy go tylko prawidłowo wykonać. Finansowane przez władze Kazachstanu i Bank Światowy, a także przez miejscową ludność, która opodatkowała się na rzecz budowy grobli (1 proc. od dochodów) prace ruszyły ponownie w 2003 roku. Groblę wzniesiono z betonu i piasku w przewężeniu jeziora, na przedłużeniu naturalnego półwyspu Kokaral. Wymiary to 13 km długości i 4 m wysokości z czego wysokość ma się powiększyć dwukrotnie. Przecina ona niewielki kanał wodny łączący dwa akweny, które pozostały z jednego wielkiego wysychającego Jeziora Aralskiego.

Szacuje się że Aralsk, główny port Kazachstanu, który znajdował się 70 km od brzegu w 2011 roku ponownie dotknie wody. Tama sprawia, że wody Syr-darii nie wsiąkają w piasek, lecz zasilają północny zbiornik. Zaś dzięki uszczelnieniu kanałów nawadniających i regulacji samej rzeki na całej jej długości rocznie wlewa ona do Jeziora Północnoaralskiego nie 3, lecz 4,3 mld metrów sześciennych wody. Mniejszy akwen, czyli południowa część Jeziora Aralskiego, jest nie do uratowania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

myslii
  • myslii
  • 06.11.2011 13:46

wystarczy popatrzeć na google.maps i widać jak wygląda jezioro dziś...

Komentarz został ukrytyrozwiń
dddddddd
  • dddddddd
  • 30.10.2011 11:01

Ale ktoś miał kaca tyle wody wypić??????????????????????????????????

Komentarz został ukrytyrozwiń
nick
  • nick
  • 30.07.2011 21:03

Wlejcie tam tą wodę idioci!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pragnę przypomnieć, że ten tekst był napisany i opublikowany latem 2007 roku. Nie wiem jaka jest sytuacja obecnie. Wtedy założenia i plany były właśnie takie jak opisałem w tekście.

Komentarz został ukrytyrozwiń
zbychu
  • zbychu
  • 29.04.2011 09:35

co kto nie napisze w komentarzach to więcej negatywbych ocen

Komentarz został ukrytyrozwiń
hhg
  • hhg
  • 09.04.2011 11:01

? tylko po co ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
hhg
  • hhg
  • 09.04.2011 10:52

jak można zniszczyć tak wielką powieżchnie .ludzie umierają a pola i atwosmera jest zanieczyszczana solą.i niemożna tego powstrzymać /p;

Komentarz został ukrytyrozwiń
nie moge powiedziec tajne
  • nie moge powiedziec tajne
  • 30.03.2011 17:45

Świetne Jestem Pod Wrażeniem

Komentarz został ukrytyrozwiń
ewelinaaa
  • ewelinaaa
  • 30.09.2010 19:49

Ostatnia część nie jest bardzo realna. już teraz notuje się wzrost poziomu jeziora, powiększenie powierzchni i zmniejszenie zasolenia. Do jeziora powraca coraz więcej gatunków ryb!
Ta krytyczna polityka była prowadzona jakieś 30 lat i przynajmniej tyle potrwa przywracanie pierwotnych warunków jeziora.

MOJA OPINIA : bardzo pozytywna, czekam na kolejne równie ciekawe i profesjonalne artykuły:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Kaja
  • Janusz Kaja
  • 17.09.2010 13:56

Życie dopisało trochę inne zakończenie tej tragedii. Wody wcale nie przybyło, a w roku 2010 Aralsk jest nadal daleko od wody. Na wikipedii jest animacja wskazująca na to, jak sytuacja się dramatycznie pogarsza. Powinieneś Autorze napisać ostatnią część artykułu i usunąć nieuzasadnione optymistyczne stwierdzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.