Facebook Google+ Twitter

Do jutra, "Najdroższy"

Jak w mgnieniu oka zostać nazwanym "Najdroższym", będąc jednocześnie ubogim, rozwiedzionym, przez znajomych uważanym za życiowego nieudacznika? "Najdroższy" w reżyserii Wojciecha Adamczyka to popis sprytu, jak i dawka solidnego humoru.

Teatr Współczesny to jeden z teatrów, na którego spektakle można kupować bilety w ciemno, ponieważ ma długoletnią tradycję, a w swoim repertuarze przedstawienia, które traktują o aktualnych, życiowych sprawach. "Najdroższy" ukazuje miłość do luksusu widzianą oczami prostych ludzi. Dla tych z zasadami (Pignon - Andrzej Zieliński i Olga - Katarzyna Dąbrowska) pieniądze są fałszywym źródłem poczucia bezpieczeństwa. Aby jednak dojść do takich wniosków trochę soli trzeba przegryźć.

Jak przystało na absolwenta studiów prawniczych, który nie zrobił aplikacji, pomimo dobrych chęci trudno nie zostać bezrobotnym. Człowiekowi wrażliwemu, o wielkim sercu, takim jak François Pignon - główny bohater sztuki, niełatwo się pogodzić z tym, że nawet żona porzuca go dla innego, majętniejszego mężczyzny. Każdy w takiej sytuacji byłby załamany i czułby się bezradnie. Kiedy przychodzi już punk krytyczny, bo nikt nie zwraca na niego uwagi, przypadkowo, dla rozrywki, wpada na pewien pomysł. Szantażuje zajadliwego inspektora podatkowego - Toulouse (Sławomir Orzechowski) i staje się jednym z najbardziej poszukiwanych milionerów w kraju.

Wtedy nieoczekiwanie zostaje zauważony i przez kolegę ze studiów - Maurin (Dariusz Dobkowski), spędza też noc z piękną dekoratorką wnętrz - Christine (Weronika Nockowska), a była żona Marie (Joanna Jeżewska) z przyjemnością chce do niego wrócić. Jedyną osobą, która widzi w Pignon coś więcej niż pieniądze, jest Rosjanka Olga, kobieta po przejściach, która zaznała bogactwa i ma już go szczerze dosyć. Czy kłamstwo wyjdzie kiedyś na jaw? A co będzie jak sytuacja się odwróci i Pignon naprawdę zostanie multimiliarderem?

W "Najdroższym" występuje także Krzysztof Kowalewski (w roli Jonville'a - chrzestnego głównego bohatera). Jego rola jest co prawda bardzo krótka, lecz wystarczająca, aby skupić uwagę całej publiczności, którą rozbraja swoją niefortunną próbą wejścia na krzesło barowe. Warto wspomnieć, że aktor ten za rolę Jonville'a został wyróżniony nominacją do Feliksa Warszawskiego w kategorii najlepsza drugoplanowa rola męska za sezon 2012/2013.

Spektakl jest autentyczny, ale nie poruszający. Ukazuje, że we współczesnym świecie naprawdę wszystko jest możliwe. Miło się go ogląda, dobrze się na nim bawi. To oryginalny pomysł na prezent dla rodziców czy znajomych, a z pewnością dla fanów Zielińskiego lub Kowalewskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Chciałabym wybrać się na tę sztukę. Tak zachęcająco o niej napisałaś :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Beata, przepraszam; Agnieszka "wyszła" niechcący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam na sztuce i w pełni podzielam opinię P. Agnieszki.
Dodatkowo uważam, że takich mężczyzn jak główny bohater Pignon (grany wspaniale przez Andrzeja Zieliński), niezaradnych życiowo, bezrobotnych, bez inwencji można spotkać i w naszym społeczeństwie . Tylko dla nich nie ma tak zaskakującego finału jak w sztuce „Najdroższy” Francis Vebera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.