Pozycja materiału w rankingach:
To czwarta z kryminalnego cyklu książka Marka Krajewskiego, doktora nauk humanistycznych, filologa klasycznego specjalizującego się w językoznawstwie łacińskim.
– Zawsze lubiłem pisać, ale nie bardzo
wierzyłem w swoje pisarskie umiejętności. Pierwsza moja książka
przeleżała w szufladzie prawie dwa lata – wyznał nam „ojciec” słynnego
detektywa w przedwojennym Wrocławiu, Eberharda Mocka. – Staram się,
żeby moje pisanie było tylko wakacyjną przygodą. Ostatnią kropkę zawsze
stawiam 4 września, w swoje urodziny i w ten sposób mam dwa powody, by
napić się z przyjaciółmi dobrego wina – dodaje autor z uśmiechem.
Przed tygodniem pojawiły się efektowne billboardy zapowiadające ukazanie „Festung Breslau”. Akcja tej książki rozgrywa się wiosną w oblężonym przez Armię Radziecką mieście twierdzy. A Mock linię frontu przekracza, pędząc motocyklem w tunelach podziemnego Wrocławia. Po 26 latach służby dochrapał się „aż” rangi kapitana policji kryminalnej. Nie jest to pokorny glina. Chodzi własnymi drogami.
W roku 1999 ukazała się „Śmierć w Breslau”, następny był „Koniec świata w Breslau” (2003) i wreszcie „Widma w mieście Breslau”, które czytaliśmy w ubiegłym roku. Wszystkie cieszyły się wielką popularnością i razem wydano je w nakładzie przekraczającym 60 tysięcy, co na naszym księgarskim rynku zdarza się rzadko.
Zobacz także:
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +504)