
– To jeszcze nie grypa, ale ta nadejdzie, spokojnie – mówi Cezary Dudkowski, współwłaściciel "Zdrowia". – Teraz mamy do czynienia z wirusem. Jest dziwny, bo chory może nie gorączkować, mieć tylko stan podgorączkowy. Zalecam jednak wizytę u lekarza, bo czasem może to przejść w zapalenie oskrzeli, a nawet i płuc. Koniecznie trzeba leżeć. Stan taki trwa najczęściej około dwóch tygodni.
– To prawda – potwierdza Cezary Matusiak z Sieradza. – Kilka dni chodziłem osłabiony. Męczył mnie kaszel. Brałem coś przeciwgrypowego, lecz nie pomagało. Przyszedłem do lekarza i okazało się, że mam zapalenie oskrzeli. Konieczne były zastrzyki i kilkudniowe zwolnienie z zaleceniem leżenia.
– Rzeczywiście, w ostatnim czasie sprzedaję coraz więcej popularnych leków na przeziębienie – informuje Halina Płuciennik z sieradzkiej apteki "Remedium". – Najczęściej są to leki przeciwgrypowe, na poty, wykrztuśne oraz różnego rodzaju syropy. Pojawiły się też antybiotyki oraz szczepionki przeciwgrypowe. Tych jednak jest mało i szybko znikają z półek. Kosztują 36 złotych.
– Potwierdzam, że szczepionek powinno być więcej – przyznaje Joanna Statkiewicz z apteki "Cefarm" w Sieradzu. – U nas kosztują one 40 złotych. Cieszą się dużym powodzeniem.
Szczepionek nie należy stosować w czasie przeziębienia. – Dopiero po całkowitym wyleczeniu – zaleca lekarz Izabela Dorszewicz. – A obecny wirus? Jak tylko pojawią się pierwsze niepokojące objawy, koniecznie zgłosić się do lekarza. Leczenie domowymi metodami nic tutaj nie da.
(d)
–
Dziennik Łódzki