Facebook Google+ Twitter

Do Polski za chlebem - obcokrajowcy na etacie

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-11 14:33

Nie tylko Polakom opłaca się emigrować za pracą. W samym Rybniku (Śląsk) pracuje na budowie dwudziestu Portugalczyków, choć bezrobocie w Portugalii jest o wiele niższe niż w Polsce. Nie są to inżynierowie, ale zwykli robotnicy, budowlańcy.

Armando Moura i Vixtor Sousa przyjechali do Polski ze słonecznej Portugalii.

Na budowie do wieczora
- Teraz budujemy centrum rozrywkowe Focus Park w Rybniku - mówi Armando Moura, jeden z portugalskich robotników.
Pracują ramię w ramię z Polakami. Codziennie przed godziną 7 siedzą w komplecie przy bramie prowadzącej na plac budowy w centrum 150-tysięcznego miasta. Czy opłaca im się harować za sześć złotych za godzinę, przecież tyle na tej budowie zarabiają rybniczanie?
- Dostajemy trochę więcej, bo oprócz pensji firma płaci nam jeszcze delegacje. Nie powiem ile, bo Polacy na budowie mogą na nas krzywo patrzeć - dodaje Armando, ale zaraz wyjaśnia, że Portugalczycy pracują dłużej niż miejscowi. Nie mają tu rodzin, więc są na budowie do wieczora.

W Polsce brakuje budowlańców
Portugalczyków i Polaków zatrudnia ta sama firma - Mota Engil Polska, przedsiębiorstwo z portugalskim kapitałem.
- Dogadujemy się dobrze. Pracują tak samo jak my. Na budowie zostają nawet dłużej, tak jak nasi w Anglii - mówi jeden z polskich robotników.
- To zdrowa sytuacja. Na razie do Polski z krajów zachodnich przyjeżdża przede wszystkim kadra zarządzająca i średnia. Przypuszczam, że wkrótce przyjadą za pracą również zwykli robotnicy. W naszym kraju brakuje budowlańców, pracowników branży metalowej i kierowców. Wyjeżdżają tam, gdzie mogą zarobić więcej - mówi Teresa Bierza, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Rybniku.

Armando Moura i koledzy
Ma 46 lat. W Portugalii zostawił żonę i dwóch synów (22 i 16 lat). Portugalczyk jest majstrem na budowie centrum rozrywkowo-handlowego Focus Park w Rybniku. Razem z nim na tej dużej budowie pracuje dwudziestu jego rodaków. To zwykli robotnicy.

Armando pracuje za granicą od wielu lat. Czasem wraca do Portugalii na rok, dwa. - Pracowałem rok w Austrii, pięć lat w Niemczech. Do Polski po raz pierwszy przyjechałem w 1997 roku. Pracowałem przy budowie autostrady A-4 - opowiada.

Portugalczycy mogą zarobić w Polsce więcej niż w swoim kraju, bo oprócz normalnej pensji, dostają delegacje. To rodzaj zadośćuczynienia za pracę w miejscu oddalonym o kilka tysięcy kilometrów od domu. A w praktyce po prostu część wynagrodzenia. Firma opłaca im również obiady w rybnickiej restauracji i płaci za noclegi. Nie chcą powiedzieć, ile tak naprawdę zarabiają w Polsce.

Portugalczycy zaaklimatyzowali się w Polsce. Narzekają tylko trochę, kiedy temperatura spada poniżej 20 stopni i pada deszcz. - Ale wtedy lepiej się pracuje - przyznają.
Po pracy chętnie odwiedzają rybnickie kluby i dyskoteki. Chwalą polskie piwo, które jest lepsze od portugalskiego. Podobają im się polskie dziewczyny. W kraju nie byli od kilku miesięcy. - Mamy miesiąc urlopu w roku. Piętnaście dni w lecie, piętnaście w zimie. Jeśli chcielibyśmy częściej zajrzeć do domu, to na własny koszt - mówi Armando Moura.

Liczba zezwoleń na pracę w Polsce, wydanych w 2005 r.
Ogółem - 10.304, Z tego: Ukraina - 2.697, Wietnam - 1.067, Niemcy - 518, Francja - 358, Portugalia - 25
Kto pracuje:
• kadra kierownicza, doradcy,eksperci - 5.876
• robotnicy wykwalifikowani - 1.848
• pracownicy niewykwalifikowani - 654
• informatycy - 145
• prawnicy - 7
• nauczyciele - 1.027
• lekarze - 107

Adrian Karpeta, Marzena Śpiewla
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przy budowie galerii krakowskiej pracują słowacy, włosi, i albo austryjacy albo niemcy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.