Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70156 miejsce

Do sukcesu w szpilkach od Gucciego

Obejrzałam w tym roku wiele filmów, ale nie wszystkie były tego warte. Przeczytajcie o jednym, który zwrócił moją uwagę, a pieniądze wydane na bilet nie okazały się stracone.

W tym roku mogliśmy oglądać wiele nowych filmów. Mnie szczególnie przypadł do gustu komediodramat w reżyserii Davida Franklera pt. „Diabeł ubiera się u Prady” na podstawie powieści Lauren Weisberger. Pisarka tworząc książkę na pewno nie zdawała sobie sprawy, jaki odniesie sukces gdy postacie opuszczą szare kartki i pojawią się na ekranie. A jednak.....

Historia rodem jak z bajki. Andy, młoda dziewczyna, która ostatnio ukończyła college, poszukuje w Nowym Jorku posady dziennikarki. Nieoczekiwanie zdobywa posadę asystentki u Mirandy Preiestly, wpływowej redaktor naczelnej miesięcznika „Runway”- jednego z najbardziej prestiżowych pism zajmujących się modą. Co prawda Andy jest przeciwieństwem pracujących tam dziewczyn bo dla niej nie liczy się to, co człowiek ma na sobie lecz to, co ma w głowie. Podejmuje jednak wyzwanie, bo wie, jakie możliwości niesie za sobą ta praca. Szybko przekonuje się, że Miranda to szef niczym z piekła rodem. Swoich pracowników traktuje jak służących, wymaga całkowitej dyspozycyjności i nie uznaje sprzeciwu.

W tej roli fantastycznie odnalazła się Maryl Streep, według mnie stworzyła po prostu świetną kreacje zimnej i wyniosłej kobiety, która jednym skinieniem głowy doprowadza do załamania psychicznego największych projektantów. Aż milo popatrzeć jak wyniośle, ale z jakim profesjonalizmem włada światem mody. Respekt, który wokół siebie roztacza, aurę pogardy dla innych.

Podziwiamy jak Annie Hetheway filmowa Andy pnie się po drabinie sukcesu świata mody w szpilkach od Gucciego. Pewnie ta młodziutka aktorka miała niezłą frajdę przebierając się z setki razy podczas kręcenia. Nie można nie zauważyć, ze w pewnym momencie film zamienia się po prostu w pokaz mody i to nie byle jaki. My, zwykli ludzie możemy podziwiać tylko te stroje wprost ze światowych wystaw. Warto wspomnieć, ze garderoba w tym filmie to nie tylko ubrania, to druga skora bohaterów. Stroje są adekwatne do charakterów. Miranda to wzór elegancji, dobrego smaku, gustu. A jej asystentki starają się ją naśladować, a ze są młodsze ich ubrania odznaczają się lekką nutka fantazji. Jednak zasada zawsze jest jedna: ciuchy muszą być od najlepszych projektantów. Andy na początku tego nie rozumie, jednak potem szybko dostosowuje się do nowego świata. Moim zdaniem aktorka wcielająca się w tę rolę całkiem nieźle spełniła swoje zadanie. Odzwierciedliła skromna dziewczynę, która dzięki nowej pracy, nowym obowiązkom, przemienia się w pewna siebie, opanowaną kobietę, która jest w stanie dokonać rzeczy niemożliwych, aby zadowolić swojego szefa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Klaro, jeśli kiedyś będę lepiej od Ciebie wiedział, z jakiego założenia wychodzę, może wrócę do dyskusji z Tobą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiek, bo wiesz, wychodzisz z błędnego założenia, że każdy film ma być na miarę... no właśnie na miarę czego? wiekopmnych dzieł a la Bergman np? z precyzyjną analizą psychologiczną kondycji społeczeństwa?
czasem są filmy, ktore służą tylko rozrywce, daje się więc piękną dziewczynę, ładne obrazki i buty, brawurową aktorkę w każdym wcieleniu jak Meryl Streep i film gotowy, co w tym złego?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro, nie przesadzaj, w filmie nie było przecież ani jednego dowcipu, a historyjka tak banalna, że przed oglądaniem można było spokojnie antycypować cały rozwój wypadków :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj Grzesiek, nie przesadzaj, film był akurat bardzo zabawny:) i ładnie panie się ubierały;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Aż milo popatrzeć jak wyniośle, ale z jakim profesjonalizmem włada światem mody. Respekt, który wokół siebie roztacza, aurę pogardy dla innych."

Troszkę jakby zachwianie wartości?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@"Morał jest dla wszystkich. Ukazany bardzo klarownie: świat wielkich pieniędzy, luksusowych ubrań wartych miliony, przepychu to nie wszystko. Najważniejsze jest, abyśmy robili to, co w życiu kochamy, co przynosi nam satysfakcje, nie rezygnując przy tym z życia prywatnego i z ludzi, których kochamy."

To nie jest morał dla wszystkich. To jest morał dla ośmiolatków :)
A opisywany film zajmuje drugie miejsce na liście najgorszych, jakie kiedykolwiek wiedziałem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

to może postudiuj jeszcze z 6 semestrów i wtedy wyjdzie ci coś na poziomie chociaż wypracowania z gimnazjum.
poza tym mieszkając czy w Monachium czy na Wyspach Wielkanocnych, warto, chcąc zaistnieć w polskojęzycznym serwisie, zadbać o polskie znaki. I nauczyć się poprawnie pisać nazwiska, aktorów chociażby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.