Facebook Google+ Twitter

Do Wiadomości24.pl za indykami

Wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy zrozpaczona "latałam" za indykami po internecie…

Do Wiadomości24 trafiłam przez ptasią grypę. Pamiętam ten dzień jak dziś. To było 4 grudnia 2007 roku. Po porannej konsultacji z moim włoskim naczelnym miałam napisać tekst o ptasiej grypie. Tym bardziej, ze włoska prasa nie poruszyła tego tematu. Czas wiec gonił. Na godzinę 13 miał być gotowy.

Minuty upływały a ja walczyłam ze stroną PAP, na której za żadne skarby świata nie mogłam dotrzeć do depesz. Tym bardziej, że przyzwyczajona do włoskiej Ansy (odpowiednik PAP), gdzie każdy ma wgląd do jakichkolwiek informacji, zaczynałam wątpić w moje informatyczne zdolności.

Potrzebowałam konkretnych danych - ile, gdzie i jak, a polskie gazety podawały sprzeczne informacje. Zrezygnowana, przeglądałam różne strony, aż nagle przed moimi oczami ukazała się strona z dużym napisem Wiadomości24.pl. Jako pierwsze tytuły na czołówce widniały teksty o ptasiej grypie. Jak się okazało, niektóre z nich były depeszami agencyjnymi. Ucieszyłam się, jak nie wiem co.Tekst o 13.00 poszedł w świat, ja natomiast zostałam przy W24. Postanowiłam zapoznać się dokładniej z moim "zbawicielskim" serwisem.

Tym bardziej, że nigdy do tej pory nie miałam do czynienia z dziennikarstwem obywatelskim. Tutaj, we Włoszech, był to termin abstrakcyjny. Wieczorem postanowiłam spróbować swych sił na "polskiej arenie". Na drugi dzień wysłałam tekst. Moim pierwszym kontaktem był Przemek, który z anielską cierpliwością wytłumaczył mi jak umieścić artykuł i poprawił moje stylistyczne "kwiatki".

Mój pierwszy tekst został przyjęty przychylnie. Pozostali autorzy przywitali mnie bardzo gorąco -Maciej, Assen, Marek (których nieobecność w serwisie jest dla mnie bardzo odczuwalna i których mi brakuje) Beata, Lidka, Adam Jacek , Łukasz i wielu innych. Od razu poczułam się jak w dobrze zgranym zespole. I chwyciłam obywatelskiego bakcyla.

Zadomowiłam się na W24. Moja codzienna prasówka zaczynała się i kończyła właśnie tutaj. Zdałam sobie sprawę, ilu wartościowych ludzi codziennie pisze wyśmienite teksty. Było do śmiechu, do refleksji, na poważnie i "na ostro". Zwłaszcza cięte pióro pani Jadwigi Kowalczyk, które mnie zauroczyło i jednocześnie wzbudzało respekt - dzięki jej mądrości, życiowemu podejściu do tematu, bez ogródek i konkretnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jadziu ja tylko napisalam prawde.. :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No wiesz co! Ja Ciebie, Neapolitanko, za te komplementy chyba "temi ręcami" uduszę :) jak juz sie tu zjawisz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.