Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9990 miejsce

Do wyścigu zbrojeń, marsz!

Silna armia jest gwarantem niepodległości i suwerenności państwa. Wolność Polski zawsze zależała od naszej siły militarnej i - co gorsza - siły militarnej wrogich nam mocarstw. Także dziś nasza wolność zależy od siły Wojska Polskiego.

Na zdjęciu: Prezydent RP Lech Kaczyński przegląda jednostki wojskowe podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego. 15 sierpnia 2007 rok. / Fot. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej/public domain/Wikimedia CommonsArtykuł 26 ustęp 1 Konstytucji RP stanowi, że Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.

Od niedawna ochronie niepodległości Polski i niepodzielności jej terytorium służy nowe, zawodowe Wojsko Polskie. Konstytucja nie określa ani liczby żołnierzy, którzy maja zapewniać bezpieczeństwo państwa, ani specyfikacji, czy jakości i pochodzenia sprzętu, jakim żołnierze ci mieliby się posługiwać. Szczegółowe kwestie Konstytucja RP pozostawiła ustawodawcy. Ustawodawca ten określił liczebność wojska na - mniej więcej - 100 tysięcy i wciąż głowi się nad tym, jak wojsko to zmodernizować. Nadal więc aktualne pozostaje pytanie o przyszłość Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, a co za tym idzie, także o jej niepodległość.

Polska armia w liczbach


Według danych Ministerstwa Obrony Narodowej, służy dziś w Siłach Zbrojnych RP ogółem 100 272 żołnierzy, w tym 140 generałów, 64 344 oficerów i podoficerów oraz 35 788 szeregowych i kandydatów do zawodowej służby wojskowej.

Stan sprzętowy armii prezentuje się równie okazale. Polska armia posiada, znów wg danych MON, 906 czołgów (T-72, PT-91, Leopard 2A4), 1687 wozów bojowych (m.in. BWP, BWR, KTO Rosomak), 1153 sztuki rożnego rodzaju armat, wyrzutni i moździerzy, 231 śmigłowców służących zarówno w Wojskach Lądowych, Siłach Powietrznych i Marynarce Wojennej, 273 samoloty bojowe, szkoleniowe i transportowe (m.in. F-16, MiG-29, Su-22), 40 okrętów bojowych i tyle samo innych jednostek pływających.

Polska armia w rzeczywistości


Jak widać ani ludzi, ani sprzętu nam nie brakuje. O przydatności żołnierzy do obrony kraju będzie jednak decydować, przede wszystkim, wyszkolenie i doświadczenie bojowe. Sprzęt natomiast, aby stanowić ważne narzędzie w rękach armii, musi być sprzętem nowoczesnym, który odpowiadałby wymaganiom XXI wieku.

Kadra

Żołnierze 6 Brygady Spadochronowej. / Fot. Koalorka/public domain/Wikimedia CommonsW XXI wiek polska armia wkracza jako armia zawodowa, choć póki co tylko na papierze. Co prawda zmieniły się przepisy dotyczące poboru, ale to nie wszystko by mówić o pełnym uzawodowieniu armii. Zmienienie prawodawstwa dotyczącego armii, armii nie zmieni. Wojsko bowiem to procedury poparte wieloletnim doświadczeniem i praktyką.

Zmiany strukturalne, jakie wprowadzamy w Wojsku Polskim, wymagają czasu i cierpliwości. Już teraz jednak polska armia czerpie nieocenione doświadczenie bojowe w wielu misjach pokojowych, obserwacyjnych i stabilizacyjnych na całym świecie. Polscy żołnierze (i policjanci) stacjonują obecnie w 15 krajach na całym świecie, służąc w 6 różnych kontyngentach.

Sprzęt

Mamy więc zawodową armię, ale czy profesjonalną? Patrząc na stan faktyczny sprzętu, jakim armia ta się posługuje odnieść można wrażenie, że jednak zbyt profesjonalną nie jest. Możliwości prowadzenia działań wojennych zależą przecież w ogromnym stopniu od sprzętu. Wojsko Polskie nadal polega głównie na sprzęcie produkcji radzieckiej lub - przeważnie wysłużonych - podarunków od naszych zachodnich sojuszników - głównie Niemiec i USA.

W najgorszym stanie jest Marynarka Wojenna, na którą środki budżetowe od lat były 'maksymalnie minimalne'. Polska posiada wybrzeże o przybliżonej długości 775 km oraz granicę morską o długości 440 km. Tym samym powinniśmy naturalnie utrzymywać stosunkowo dużą i silną Marynarkę Wojenną. Realia są jednak zupełnie inne. Trzon naszej floty bojowej stanowią dwa wysłużone, bo 30-letnie, fregaty rakietowe typu "Oliver Hazard Perry", podarowane nam przez Amerykanów, którzy uratowali je tym samym od złomowania. To jednak nic... Od ponad 25 lat nie powstał w polskiej stoczni żaden okręt wojenny rodzimej produkcji! Polski przemysł stoczniowy, szczególnie w dziedzinie obronności ma naprawdę dużo do nadrobienia, ale bez odpowiednich nakładów finansowych wielkiej floty - żadnej floty nie wybudujemy.

Problemy z Marynarką Wojenną nie są jedynymi problemami, z jakimi polska armia musi się zmagać. Wszyscy pamiętamy przetarg na Kołowe Transportery Opancerzone, na którym wyszliśmy jak "Zabłocki na mydle", że o problemach z opancerzeniem wozów bojowych do Iraku i Afganistanu nie wspomnę. Także w kwestiach transportu lotniczego, w dużej mierze, zależymy od dobrej lub złej woli Amerykanów. Odwoływane przetargi na helikoptery, brak kamizelek kuloodpornych dla polskich żołnierzy na misjach, a nawet wadliwe buty - mamy problemy niemalże ze wszystkim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Tomasz Hens- Jasne, ze czołgi rosyjskie są gorsze nawet nie neguje tego;)
Tylko popatrz na jeszcze na jeden aspekt: cena. Czy różnica skuteczności nawet te 10-30 procent usprawiedliwia cenę np. 3 razy wyższą? Nie wiem, w wyszukanych w necie cyferkach mogły być błędy lub nieaktualne, ale.... to co oferują amerykańce wydaje się znacznie droższe;-)
A co do tych norm 50 i 70 czy 80% (dawne normy wojsk UW) na "przebicie" pisano o tym w polskich pismach militarnych bodaj raz czy dwa...od 89 r;)
Fakt faktem jest taki, ze wyobrażenie, jakie mamy o skuteczności broni Amerykańskiej jest bardzo znieszkatłcone przez proagandę np. minimalizujacą straty...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do eksportu czołgów, to na razie jedynym sukcesem jest sprzedaż PT-91M do Malezji. Przy ogromnej konkurencji bardzo trudno sprzedać sprzęt pancerny. Zatem twierdzenie, że większość trafia za granicę jest sporym nadużyciem.

Co do ORP Kontradmirał Xawery CZERNICKI to obecnie po przebudowie okręt pełni funkcję okrętu dowodzenia siłami przeciwminowymi.

Jeśli chodzi o produkcję komponentów do zachodnich samolotów i śmigłowców, trzeba doprecyzować, że w większości przypadków nie jest to owocem naszej myśli technicznej. Zatem trudno uznać mi to za ogromny sukces. No chyba, że gospodarczy.

Marcinie, co do czołgów, to rosyjskie już od dawna mocno odbiegają technologicznie od czołgów konkurencji. Nawet Indiom udało się wyprodukować czołg przewyższający pod każdym względem najnowszy rosyjski T-90. Co do samolotów, to temat na cały artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coraz bardziej bezbronnym;)?
Juz jesteśmy bezbronni jak dzieci, gdyby imc batiuszka Łukaszenko miał kaprys to by Polszę w tydzień posłał do piasku.... Niepomogłyby ani nasze f16, ani patrioty, ani sławne Leopardy (które raczej by nawet nie dotarły na wschód (mosty itp).
Nawet Białoruś w ilości sprzętu i mięsa armatniego ma znaczną przewagę, że o 3 tysięcznej brygadzie specjalnej nie wspomnę (przypomnijcie sobie Magdalenkę tam był tylko 1!).

Problem jest tylko jeszcze wybór nowoszecznego uzbrojenia i jego opłacalność....!!! I tu pojawia sie problem, nowoczesne amerykańskie f16 mają współczynnik cena jakość 0,53 Migi 29 1,09!! A może czołgi? Amerykańskie M1 Abramsy 1,6 ruskie T 80 U mają przelicznik 24! Dlaczego? Bo Amerykanie odowiednio "dostosowują" normy dajmy na to pocisk jest skuteczny jesli 1/2 strzałów przebije pancerz, u Rosjan musi to byc bodaj 70% czy 3/4, no a zawyżone osiągi tzreba odpowiedni płacić to tylko przykład;) Taki, żebyśmy nie popadali w samozachwyt nad cudeńkami Natowskiej techniki i nie wołali "Takie tobre, takie drogie, ale oszczędzać niet!".

Komentarz został ukrytyrozwiń

", choć fakt ten zakrawa na paradoks, produkując wszelkiej maści sprzęt wojskowy, dozbraja państwa obce, samemu powoli stając się krajem coraz bardziej bezbronnym"

jak w gospodarce tak i w wojsku, gospodarczo poska już jest bezbronna, więc teraz tylko zamienić armię na fimrę ochroniarską i będzie zabawnie :) sprzedajmy naszych żołnierzy do Black Water, wyjdziemy na tym zapewne nieźle;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi imienniku Tomaszu! :)
Fakt - samolotów polskiej produkcji nie budujemy jako takich, ale polskie firmy skupione w Dolinie Lotniczej, a jest ich ok. 70-80 i zatrudniają ponad 20 tys. ludzi, produkują wysokiej klasy podzespoły, np. do nowego Boeinga 777, ale także silniki do F-16, a w przypadku helikopterów. Rzeszowskie blaszane komponenty (WSK Rzeszów), czy różnego rodzaju przekładnie itp. instalowane są w większości silników lotniczych firmy 'Pratt & Whitney'. Wszystkie nowe odrzutowce Gulfstreama oraz niektóre samoloty Bombardiera posiadają polskiej produkcji podwozia. Wykonujemy też części do podwozia nowego Airbusa A380. To ogromny, niewykorzystany potencjał, a projekty powstają cały czas, ale przeważnie kończą się na rysunkach.

Co do "25 lat" to faktycznie o 5 si pomyliłem, za co przepraszam. Tak czy inaczej ORP Kontradmirał Xawery CZERNICKI, choć jest okrętem wojennym, to jednak tylko okrętem wsparcia logistycznego.

Rosomaki są nie najgorsze, to prawda, ale potrzebujemy ich znacznie więcej i w wielu wersjach. Co do czołgów, to większość produkowanych przez Bumar PT, trafia zagranice (co zresztą zauważyłeś). "Twarde" sowieckie może nie są, ale po sowieckie na pewno. Lepszy jest nowy czołg, niż nowoczesna wersja starego.

Co do reszty nie mogę się nie zgodzić... Ale tak czy inaczej, choć byśmy nie wiem ile i jakiej jakości sprzęt produkowali, to i tak nie wejdzie on na wyposażenie polskiej armii jeśli nie będzie na to pieniędzy. Produkujemy świetny sprzęt, ale nie dla siebie, a jeżeli już to w niewystarczających ilościach. Przed II wojną światową, też wbrew pozorom, mogliśmy poszczycić się wieloma ciekawymi projektami, że wspomnę tylko - o dekady wyprzedzający czasy, w których przyszło mu służyć - super szybki i super lekki rzeczny kuter uzbrojony KU30.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ode mnie dostajesz 1 gwiazdę.
Jeśli pisze się o wojsku, trzeba się w tym orientować. A ty Tomku nie masz o tym większego pojęcia. Zacznę od końca. W Polsce nie produkujemy nowoczesnych samolotów. Chyba, że mówisz o szkolnych Orlikach. Od wielu lat nie zaprojektowano u nas żadnego nowoczesnego samolotu. Ten potencjał został zaprzepaszczony. Co do śmigłowców, to Sokół ma technologię z lat 70-tych. Nie można nazwać go nowoczesnym. Ale fakt, że to nadal solidna maszyna. SW-4 to jedyny w miarę nowoczesny śmigłowiec.

Co do Marynarki Wojennej to jest ona w opłakanym stanie. To fakt. Ale są wyjątki. Na stanie mamy 3 zmodernizowane okręty klasy Orkan. Uzbrojone w jedną z najlepszych rakiet na świecie RBS Mk 3, są niezwykle groźną bronią. Warto wspomnieć o ORP Orzeł III czyli okręcie podwodnym klasy Kilo. Stary, ale nadal jeden z najcichszych, jeśli nie najcichszy jaki zbudowano. Bez problemu potrafi przedrzeć się do zgrupowania najnowocześniejszych okrętów zachodnich. Niedługo pojawia się rakiety NSM.

Skąd masz informację, że od 25 lat nie powstał w Polsce żaden okręt wojenny. Zapraszam choćby na stronę Marynarki Wojennej. Ostatni z okrętów klasy Lublin podniósł banderę w 1991 roku. ORP "Kontradmirał Xawery CZERNICKI" wodowany został w 2000 roku. Dodam, że okręty budowane w polskich stoczniach.

Transportery opancerzone. Zakupiliśmy jedne z najnowocześniejszych transporterów na świecie. Przy transferze nowoczesnej technologii. W Afganistanie amerykanie z zazdrością patrzą na nasze Rosomaki. Dotychczas w Rosomaku zginą tylko 1 polski żołnierz po najechaniu na minę. Afgańczycy nazywają transportery zielonymi smokami. Mimo licznych ataków, również z RPG, nie są w stanie ich zniszczyć.

Co do czołgów, to fakt, że Bumar produkuje dość nowoczesne. Te najnowocześniejsze PT-91M, sprzedane do Malezji, nie są kupowane przez polską armię. A trzon polskich sił pancernych stanowią czołgi Twardy (wyprodukowane w Polsce; to głęboka modernizacja sowieckiego T-72) oraz Leopardy 2A4. Zatem nie sowieckie maszyny.

Warto wspomnieć o Polskich systemach dowodzenia i przesyłu danych. Są jedne z najnowocześniejszych w świecie i zaprojektowane u nas w kraju. Powstaje Krab. I nie można wspomnieć o polskich radarach w tym radarach artyleryjskich. Niewiele krajów na świecie ma radary artyleryjskie. Niczym nie ustępują zachodnim. Obecnie projektowany jest system pasywnego namierzania celów powietrznych. Będzie on wykrywał obiekty na podstawie zaburzeń pola magnetycznego nad Polską, na przykład pola generowanego przez nadajniki GSM. Taki system można nazwać awangardowym.

Z polską armią nie jest dobrze. Temu nie zaprzeczam. Ale nie jest tak, że nie mamy nic nowoczesnego. W najlepszej sytuacji są wojska lądowe. Najgorzej jest w marynarce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do tego artykułu mogę dodać tylko to. Dmowski z radosną miną mówi do Marszałka Piłsudskiego: "Naczelniku,mamy już sto partii!" Na to marszałek: " W dupie mam wasze partie.Ja potrzebuję mieć wojsko!". I treści tej rozmowy nie zrozumieli i chyba nie zrozumieją nasi rządzący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.