Facebook Google+ Twitter

Do Ziemi zbliża się kometa ISON. Możliwe potworne zderzenie!

W noc noworoczną zapłonie ogień na niebie i nastąpią uderzenia wielu dużych meteorytów. 4 stycznia 2014 z naszym światem może zderzyć się rozbite jądro komety. W Wigilię ma nastąpić potwierdzenie albo odwołanie alarmu.

Czy coś takiego uderzy w Ziemię, podzielone na wielkie odłamki? / Fot. NASAJak doniosła agencja RIA Novosti, rosyjscy i białoruscy astronomowie, którzy w ubiegłym roku wykryli to ciało niebieskie i od tego czasu dokładnie je obserwują - Nowiczonok i Newskij - są przekonani, że po zderzeniu z heliosferą rozbita na dwa roje meteorów kometa zbliża się w kierunku naszej planety. Znaczna część z nich jest na tyle mała, że powinna spłonąć w atmosferze, ale najprawdopodobniej wiele dużych odłamków pierwszego roju spłonie tylko częściowo. Tak więc mogą nastąpić nadzwyczajne, ale i być może niebezpieczne fajerwerki w noc noworoczną. Cztery dni później przelecą nad Ziemią albo w nią uderzą znacznie większe meteoryty, których wielkości i trajektorii na razie jeszcze nie da się określić. W przypadku ich uderzenia w obszary zamieszkale mogłoby dojść do katastrofalnych skutków. Dokładne pomiary będzie można przeprowadzić dopiero 24 XII. Główne rosyjskie obserwatorium astronomiczne podało oficjalny komunikat w tej sprawie.

4.01.2014 nastąpi (co jest już dzisiaj stuprocentowo pewne) koniunkcja planet; Merkury, Ziemia, Jowisz i Pluton ustawią się na jednej linii ze Słońcem. Zdaniem astrologów może to zwiastować przełomowe, a być może katastrofalne wydarzenia w skali kosmicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

No cóż, Drodzy Czytelnicy i Drogie Czytelniczki. Pora wyjawić publiczną tajemnicę. Podczas pisania tej noty prasowej (bo artykuł powinien jednak mieć tych kilka stroniczek i kilka różnych źródeł), na którą z woli Bożej (bowiem nic się nie dzieje bez woli Najwyższego) natknąłem się przeglądając z nudów międzynarodowe portale prasowe kierowały mną dwie myśli... Raz; uzmysłowić temu światu, jak bardzo jest kruchy. "Bóg mocą jest, odwiecznym źródłem siły! Gdyby on światy zniszczyć chciał, zniszczone by wnet były." - jak powiada stara pieśń kościelna. Dwa; skierować uwagę na kilka moich wcześniejszych artykułów, z których tylko jeden (na temat redukowania ad Hitlerum przez ludzi zasługujących na redukcję ich dokonań do poziomu Traktatu Wersalskiego) zrobił jako taką karierę. W sumie, mając na tej nocie ponad dziesięć tysięcy otwarć zyskałem jeszcze połowę tego na innych moich utworach publicystycznych, niosących o wiele bardziej ważkie treści. Zamierzam doskonalić tę metodę.

Zaś możliwość wejścia w atmosferę ziemską resztek komety ISON nie jest bynajmniej tematem wyssanym z palce, jak to niektórzy sugerowali w komentarzach pod moimi skromnymi wypocinami. Pamiętacie meteoryt czelabiński, który zranił około 1500 ludzi? Jest teoria, że oderwał się od przelatującej w pobliżu naszej planety asteroidy. Czekajmy zatem na noc noworoczną. Koniec świata nie nastąpi (acz nie znają prorocy...), ale ciekawe i być może nawet trochę groźne zjawiska na niebie nie są z góry wykluczone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto zwrócić uwagę również na:

http://de.ria.ru/infographiken/20130215/265534943.html

To naprawdę nie wygląda różowo! Zwłaszcza lewy dolny róg - asteroida Apophis.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę sobie wziąć słownik niemiecko-polski (podaję tytułem przykładu) i przetłumaczyć: "nach der Zerstörung des Kerns von ISON größere Brocken des Himmelskörpers weiterhin Kurs auf die Erde nehmen", a następnie rozważyć, czy to jest jakaś konkretna i mogąca budzić zainteresowanie wiadomość czy nie.

Następnie cytowane przeze mnie źródło amerykańskie powiada: "it is conceivable that small chunks of ISON's nucleus still exist". Procedura jak wyżej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomość już jest nie ważna kometa się rozleciała a co tu się wypisuje za bzdury niebotyczne to SF

Komentarz został ukrytyrozwiń

Astronom Karl Battams z NASA również jest zdania, że (określając rzecz w sposób zrozumiały dla przeciętnego zjadacza chleba) ta kometa wyparowała przelatując przez koronę słoneczną, natomiast z drugiej strony dodaje, że nie można całkowicie wykluczyć dalszego lotu jej odłamków:

http://www.npr.org/blogs/thetwo-way/2013/12/03/248202813/comet-ison-is-no-more-nasa-says

Wydaje mi się, że astronomowie po prostu nie posiadają odpowiednich narzędzi do obserwacji tak stosunkowo małych obiektów znajdujących się w tej odległości od naszej planety. Najprawdopodobniej jednak dopiero za jakieś trzy tygodnie będzie wiadomo czy pozostały z niej jakieś odłamki itd., bo wtedy będzie można je dokładnie namierzyć przy pomocy teleskopów.

Gdyby jednak w tym czasie miało się okazać, że naprawdę duże meteory są w drodze na Nowy Jork, Moskwę, Paryż itp. miejsca, to jak Wam się, Drodzy Czytelnicy, wydaje, czy zostanie to ujawnione publicznie? To dość ciekawe pytanie jak na dzisiejsze czasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Radzieccy uczeni odkryli..."
Już się boję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no to klops, a bilet jest za darmo, ale tylko w jedną stronę. Lot na Czerwoną Planetę zaplanowany jest bowiem na 2023 rok. Zgłosiło się tysiąc chętnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie. Wiadomość jest wręcz elektryzująca. Nie podejrzewam poważnych naukowców o chęć bicia jakiejkolwiek piany, ale rzecznik prasowy obserwatorium w Pułkowie mógł celowo dobrać pewne słowa, aby zwiększyć... efekt świętego Mikołaja? Natomiast z drugiej strony Rosja posiada jeden z najlepszych na świecie systemów obserwacji przestrzeni kosmicznej, rozwijany od pół wieku, którego głównymi celami było obserwowanie pojazdów kosmicznych oraz ostrzeżenie na czas Kremal w przypadku zmasowanego ataku bronią jądrową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

czyżby kolejny koniec świata?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.