Pozycja materiału w rankingach:
Wolontariat to dziecięcy śmiech, łzy, często też wiele wyrzeczeń i poświęceń. Marysia Żabińska jest wolontariuszką już od kilku dobrych lat. Z uśmiechem mówi o sobie, że jest takim "pomagaczem" i opowiada o pracy z dziećmi z trudnych rodzin
Marysia Żabińska mówi o sobie, że jest takim "pomagaczem". Zamienia dziecięcy płacz i smutek w radość i śmiech. Uwielbia dzieci i to poczucie, że jest potrzebna. To właśnie taka dobra wróżka - wolontariuszka. Od kilku dobrych lat aktywnie udziela się w białostockim Stowarzyszeniu "Droga - Nasz Dom", gdzie - jak to zwykle bywa w życiu - trafiła przez zupełny przypadek. Pierwszego spotkania nigdy się nie zapomina. To emocje, często mieszane uczucia - chęć pomocy, ale jednocześnie taki strach - czy sprosta się wyzwaniu.Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.54)
Wiek: 22 | Miejscowość: Białystok / Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: www.karolina-h.blog.onet.pl www.students.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Arkadiusz Filipowski 16.08.2010 14:38
Kwestia wolontariatu powinna być właśnie takimi artykułami znacznie bardziej nagłaśniana. Wielkie brawa dla takich ludzi!!! 5*
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +337)