Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34302 miejsce

Dobre Miasto dobrze służy ludziom

Jedną z najpilniejszych inwestycji miejskich jest odbudowa i umocnienia skarp rzeki Łyny. Obecnie przestały spełniać oczekiwaną rolę. Rzeka snuje się pośród niewidocznych dawnych bagien i rozlewisk, na których na sztucznej wyspie około tysiąca lat temu, Prusowie założyli swój gród. Słabe obecnie, mocno nadwyrężone i rozmyte przez wodę skarpy - zaczęły się osuwać, a ich umocnienia zapadać.

25 km od Olsztyna, przysiadło przed wiekami nad rzeką Łyną, jak szczęśliwa czapla czy kania - Dobre Miasto. Ma ono dzisiaj, jak każde inne miasto różne problemy, które trzeba rozwiązywać, wiec rozwiązuje. Ma też ludzi pracowitych i ambitnych, którzy zajmują godną pozycję nie tylko na miejscu, ale i daleko stąd. To właśnie stąd pochodzą m.in. znany w kraju satyryk, Krzysztof Daukszewicz, Jerzy Jastrzębski - muzealnik, Zdzisława Kobylińska - naukowiec, Łukasz Kadziewicz - siatkarz, olimpijczyk, a także Piotr Kolberg - malarz i niezapomniany dziennikarz wojenny, zastrzelony kilka lat temu w Iraku, Waldemar Milewicz.

A w najmłodszym pokoleniu wyrasta przyszły mistrz łucznictwa, Maciek Urbanowicz. Dzięki wysokim wynikom sportowym, wszedł do kadry Polski juniorów młodszych w kategorii łuków bloczkowych. Na co dzień trenuje w klubie Warmińska Grupa Łucznicza. Ma kilka sukcesów mistrzowskich. W zeszłym roku w Teresinie zdobył wicemistrzostwo Polski w juniorach młodszych. Osiągnął również rekord Polski w Mikście zdobyty na Mistrzostwach świata w Legnicy.

Ale są też tacy mieszkańcy jak pan Bolesław. Ma 56 lat, żyje z renty i mieszka w blaszanym kontenerze w Orzechowie, pod Dobrym Miastem. Nie używa prądu, nie ogrzewa kontenera, nie ma wody, a rolę żyrandola pełni świeca. A jednak na nic nie narzeka. Mówi, że mu tu dobrze. Choć mieszka jak pustelnik, ale na swoim.

Rok temu przeżył dramat. Krótko przed Trzema Królami, pod ciężarem śniegu załamał się dach. To było tak, jakby świat zawalił się mu na głowę. Zostałem bez chałupy, bez dachu nad głową - wspomina. Wtedy władze gminy przyszły z pomocą. Postawiły blaszany kontener. I chwali ten swój dom. Innego nie chce. Jest sam, więc miejsca ma dość. Wstawił łóżko i stolik. Ma nawet telewizor. Ale nie działa. Nie popsuty. Sprawny. Tylko prądu w kontenerze brak. Trzeba by byłoby ciągnąć kabel ze słupa. A to spory kawałek stąd. Ma też dwa grzejniki. Stoją w kontenerze. I jest siedem gniazdek zamontowanych w blaszaku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.