Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35987 miejsce

Dobro ogółu kosztem szczęścia jednostki?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-11-23 09:46

Film „Battle in Seattle” w reżyserii Stuarta Townsenda przypomina walki antyglobalistów ze Światową Organizacją Handlu (WTO). Obraz niesie ze sobą szereg ważnych pytań o rolę społeczeństwa w kreowaniu międzynarodowej polityki.

Plakat filmowy / Fot. www.filmweb.pl„Battle in Seattle” to film łączący historie kilku bohaterów. Akcja filmu rozgrywa się w 1999 roku podczas konferencji WTO. W mieście zorganizowano spotkania najważniejszych polityków z całego świata. Mają oni debatować o losach naszej planety, a o ich bezpieczeństwo zadba Jim Tobin. Mobilizuje on całą policję do „pilnowania” antyglobalistów. Jednym z funkcjonariuszy jest Dale. Jego żona Ella spodziewa się dziecka. W niebezpiecznych okolicznościach ulicznych walk zostaje ranna i traci dziecko…

Po drugiej stronie barykady jest para Jay – przywódca antyglobalistów i Lau. Jay, skazany już za udział we wcześniejszych demonstracjach mężczyzna, ryzykuje utratę wolności dla zemsty i społecznej sprawiedliwości. O swoje cele stara się walczyć tylko pokojowymi środkami. Natomiast Lau to młoda kobieta mająca dowódcę za mentora. Jest nim zafascynowana, z czasem ta fascynacja przekształca się w uczucie.

Niebawem życie wszystkich bohaterów całkowicie się zmieni.

kard z filmu/ oficialna strona / Fot. http://battleinseattlemovie.com/Czy garstka ludzi może popsuć plany światowej organizacji? Owszem, może. Film opowiada historię grupy, która uwierzyła w swoje możliwości. Z wielką determinacją pokazali, że można pokojowymi środkami wywalczyć „coś” dobrego. Bo o dobro innych zawsze warto walczyć. Tylko czy koszty tej walki nie są za duże?

kard z filmu/ oficialna strona / Fot. http://battleinseattlemovie.com/To realne przedstawienie prawdziwych faktów jest najmocniejszym punktem obrazu. Świadomość towarzysząca seansowi, że sceny rozgrywające się na ekranie wydarzyły się naprawdę, podnosi jego rangę. Oglądamy go od samego początku do końca z pełnym zainteresowaniem i zachwytem. Ciekawa fabuła i świetny, logiczny scenariusz, dzięki któremu film zrealizowano perfekcyjnie, to kolejna dobra strona produkcji. „Battle in Seattle” świetnie spełnia konwencję zarówno dramatu jak i filmu akcji. Jako sensacja zachwyca dynamiką w kolejnych scenach, a jako dramat porusza i daje okazję do głębokich refleksji. Połączenie to tworzy świetny efekt, który pozostaje w pamięci bardzo długo. Oby takich filmowych splotów było jak najwięcej.

kard z filmu/ strona oficialna / Fot. http://battleinseattlemovie.com/Atrakcyjność produkcji to także niesamowite kreacje postaci, które są wielowymiarowe i świetnie zagrane. Najbardziej jednak spodobała mi się gra Dale’a, policjanta. Sceny rozdarcia między potrzebującą go żoną, a rozkazami od przełożonych są rewelacyjne. Podobnie jest w scenie pościgu za Jay’em. Aktorstwo Woody’ego Harrelsona jest powalające. Na brawa zasługują także pozostali odtwórcy ról głównych. Chociażby Charlize Theron w roli niewinnej ofiary jest zjawiskowa.

Kadr z filmu/ oficialna strona / Fot. http://battleinseattlemovie.com/Jeśli chodzi o techniczną stronę filmu to twórcy zadbali także o nią. Muzyka została mądrze dobrana zarówno w scenach akcji, gdzie zwiększa dynamikę, jak i w dramatycznych. W tych drugich pozwala na chwilę uspokojenia i refleksji. Niezwykłość zdjęć uzupełnia pozytywne wrażenia u widza.

Reżyser zadaje odbiorcy ważne pytania: Czy forma działalności WTO jest dobra? Czy aktywność antyglobalistów niesie tylko dobro? I najważniejsze - czy dla dobra ogółu można poświęcić szczęście jednostki?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

To o Tobie dobrze świadczy, witaj w klubie Tych, Których Nie Poprawiają ;) Ja się po prostu wyzłośliwiam trochę, bo pytajniki lądują czasem w naprawdę dziwnych miejscach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.11.2008 17:24

Grzesku, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale redakcja nic mi nie zmieniała ani w tytule ani całym tekstcie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam miniserial "Szczyt" nieco zbliżony do tej tematyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obowiązkowy pytajnik podpowiada mi, że w tytule maczała palce redakcja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Marku, ale dałeś tytuł, to chyba coś dla mnie nowego ;)
Musze zobaczyć ten film... i to po takiej recenzji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.