Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172607 miejsce

Dobrobyt rozleniwia Norwegów

Większość dorosłych Norwegów, oceniając coraz słabsze wyniki swoich dzieci w szkole i ich coraz mniejszą chęć do nauki, sądzi, że jest to efektem rozleniwienia spowodowanego dobrobytem w kraju.

Już od kilku lat norwescy uczniowie nie zachwycają wynikami w szkole, co pokazują wyniki badań przeprowadzanych przez OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) w krajach członkowskich. Czarę goryczy przelały wyniki najnowszego, grudniowego rankingu OECD, w którym norwescy uczniowie zostali zdystansowani przez swoich skandynawskich kuzynów w dziedzinie matematyki, nauk przyrodniczych i czytania. Zakłopotanie było tym większe, iż wydatki na szkolnictwo podstawowe w Norwegii znacznie przewyższają wydatki innych państw skandynawskich.

W najnowszym badaniu opinii publicznej, przeprowadzonym na zamówienie Næringslivets Hovedorganisasjon (NHO, norweski związek pracodawców), aż 64 proc. pytanych Norwegów stwierdziło, że za słabe wyniki w szkole odpowiada wysoki poziom dobrobytu w kraju. I faktycznie, eksport ropy naftowej i gazu ziemnego uczynił z Norwegii najbogatszy kraj Starego Kontynentu. Pozwolił także zbudować imponujący system opieki społecznej, najbardziej rozwinięty w całej Europie. Żeby było mało, gospodarka kraju rozwija się w szybkim tempie, a największą bolączką norweskich firm jest brak rąk do pracy, ponieważ bezrobocie wynosi tutaj tylko 1,7 proc.!
Sigrun Vaagang, szef NHO, jest przekonany, że mimo świetnej sytuacji w kraju, nie tylko sami uczniowie, ale przede wszyscy rodzice i politycy powinni znacznie poważniej podejść do problemów związanych ze szkolnictwem. Vaagang podkreślał w wywiadzie dla telewizyjnej stacji NRK, że rezultaty ze szkoły są podstawą
przyszłego rozwoju już w życiu zawodowym, a to przecież na wykształconych pracownikach musi opierać się nowoczesna gospodarka.

Pracodawcom przytakują także norwescy nauczyciele, którzy twierdzą, że coraz mniej uczniów przejawia
ambicję i chęć nauki nowych rzeczy, co jest podstawą zdobycia należytego wykształcenia. Złe nawyki ze szkolnej ławki mają później przełożenie już w dorosłym życiu. Młodzi pracownicy mają problemy z samodzielnym wykonywaniem zadań, podejmowaniem inicjatywy, a nawet wstawaniem do pracy. Przez co wcale nie jest przypadkiem, że norwescy pracodawcy bardzo chętnie zatrudniają młodzież z prowincji, a szczególnie z gospodarstw rolnych. Są oni bardziej samodzielni od swoich rówieśników z miast i przynajmniej nie mają problemów z porannym wstawaniem do pracy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Znowu z opóźnieniem, ale (+) Norwegia pociąga mnie turystycznie, teraz mam okazję poznać ją w inny sposób. Dzięki i czekam na dalsze artykuły:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maćku na Twoją inwencję zawsze można liczyć:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właściwie to mówię po norwesku, a z racji wykonywanej pracy jestem częstym gościem w tym kraju :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na podstawie jakiego artykułu był napisany ten tekst? Bo chyba ani nie mieszkasz w Norwegii, ani nie znasz norweskiego, by móc to wszystko zbadać samemu... (?). Chodzi mi tylko o rzetelność przez podanie źródła, bo tekst jest bardzo ciekawy. Przeczytałem cały z dużym zainteresowaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.