Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69952 miejsce

Dobry pomysł! Ale co z realizacją?

"Marzę o artykułach plastycznych czy zabawkach dla dzieciaków, aby poprzez terapię uprzyjemnić im pobyt w szpitalu..." Taki wpis przeczytałam na jednym z portali dla marzycieli. Jak to? Ktoś prosi o coś dla dzieci, nie dla siebie?

Strona Złotej Rybki / Fot. screenKasia, bo tak ma na imię autorka tego postu, pisze: "jestem terapeutką i abym mogla jako wolontariuszka prowadzić terapię z chorymi dzieciakami, rożne ciekawe zajęcia abym mogla im uprzyjemnić ten czasem trudny pobytu w szpitalu marzę o farbach, kredkach, blokach, papierach kolorowych itp.*"

Dziewczyna chciałaby realizować te zajęcia w szpitalu dziecięcym w Przemyślu. Prowadzi już nawet rozmowy z dyrektorem tej placówki, ale aby zajęcia mogły się rozpocząć, potrzebne są jej materiały plastyczne.

"Na takich zajęciach każdy dzieciak możne czuć się kimś wyjątkowym, mogą to być teatrzyki i dzieci same przygotowują swoje kostiumy i role, mogą to być także zabawy plastyczne: malowanie, rysowanie, wyklejanie, w których dzieci mogłyby wyrażać siebie. Wiem, że dzieci są bardzo dumne z tego, co same zrobią i gdy są wyróżniane, czuja się bardzo wyjątkowe*" - pisze o swojej wizji zajęć Kasia.

Dziewczyna podkreśla, że nie chce za swoją pracę pieniędzy, ma to być wolontariat.
"Dzieciaki bardzo kogoś potrzebują, boja się białych fartuchów a tak z praktyk wiem ze czasem chcą bardziej być z nami niż z kimś z rodziny. Do szpitala trafiają tez dzieci z domu dziecka, a tych nikt nie przytula, nie pociesza, nie bawi się z nimi*" - opisuje swoich przyszłych podopiecznych terapeutka.

Zainteresował mnie bardzo pomysł dziewczyny. Zostawiałam wpis na portalu, wysłałam do Kasi wiadomość prywatną, próbowałam się z nią skontaktować przez gg. Byłam cierpliwa, ale nie doczekałam się odpowiedzi. Do dziś nie udało mi się uzyskać adresu, na który mogłabym przesłać darowane przedmioty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Tak przydadzą się. Ale mi chodziło w tym tekście o to że przez taką lekkomyślność można łatwo zawieść zaufanie ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale co za problem? Zapewne zebrne materialy przydadza sie innym wolontariuszom w szpitalach dzieciecych albo po prostu dzieciom w domach dziecka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ci, którzy są oszustami nie myślą o tych, których oszukują. I trudno mówić by mieli wyrzuty sumienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo przez ten tekst chcę tylko tylko uwrażliwić ludzi na to by zastanowili się nad tym co umieszczają w internecie. Bo pamiętajmy że to medium pomieści każdą treść i pozostaje ona na bardzo długo.
Zaufanie ludzkie jest bardzo łatwo utracić, nie tylko do siebie ale i do innych a odzyskać je lub też przywrócić jest już zdecydowanie trudniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo, a kto ma się takimi osobami zajmowac i sprawdzać? redakcja? administrator strony? W jaki sposób?
W sumie to dobrze, ze to tylko słowa i nie doszło do finalizacji, bo pomyślcie jakbyście się czuły, gdybyście jej pomogły a potem by się okazało, ze to oszustka?
Tak zostają wam tylko wątpliwości co do zamiarów osoby, która prosiła o pomoc.
Pozostało Wam coś znacznie więcej, nie straciłyście wiary w uczciwość człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko a moim zdaniem trzeba się takimi osobami zajmować właśnie ze względu na to że przez takie osoby wielu ludzi poprostu tracji chęć do pomagania.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.10.2009 13:09

Ważny temat. Moim zdaniem to zwykła oszustka internetowa zabawiająca się kosztem innych. Nie ma co sobie zawracać nią głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.