Facebook Google+ Twitter

Dobry pomysł! Ale co z realizacją?

"Marzę o artykułach plastycznych czy zabawkach dla dzieciaków, aby poprzez terapię uprzyjemnić im pobyt w szpitalu..." Taki wpis przeczytałam na jednym z portali dla marzycieli. Jak to? Ktoś prosi o coś dla dzieci, nie dla siebie?

Strona Złotej Rybki / Fot. screenKasia, bo tak ma na imię autorka tego postu, pisze: "jestem terapeutką i abym mogla jako wolontariuszka prowadzić terapię z chorymi dzieciakami, rożne ciekawe zajęcia abym mogla im uprzyjemnić ten czasem trudny pobytu w szpitalu marzę o farbach, kredkach, blokach, papierach kolorowych itp.*"

Dziewczyna chciałaby realizować te zajęcia w szpitalu dziecięcym w Przemyślu. Prowadzi już nawet rozmowy z dyrektorem tej placówki, ale aby zajęcia mogły się rozpocząć, potrzebne są jej materiały plastyczne.

"Na takich zajęciach każdy dzieciak możne czuć się kimś wyjątkowym, mogą to być teatrzyki i dzieci same przygotowują swoje kostiumy i role, mogą to być także zabawy plastyczne: malowanie, rysowanie, wyklejanie, w których dzieci mogłyby wyrażać siebie. Wiem, że dzieci są bardzo dumne z tego, co same zrobią i gdy są wyróżniane, czuja się bardzo wyjątkowe*" - pisze o swojej wizji zajęć Kasia.

Dziewczyna podkreśla, że nie chce za swoją pracę pieniędzy, ma to być wolontariat.
"Dzieciaki bardzo kogoś potrzebują, boja się białych fartuchów a tak z praktyk wiem ze czasem chcą bardziej być z nami niż z kimś z rodziny. Do szpitala trafiają tez dzieci z domu dziecka, a tych nikt nie przytula, nie pociesza, nie bawi się z nimi*" - opisuje swoich przyszłych podopiecznych terapeutka.

Zainteresował mnie bardzo pomysł dziewczyny. Zostawiałam wpis na portalu, wysłałam do Kasi wiadomość prywatną, próbowałam się z nią skontaktować przez gg. Byłam cierpliwa, ale nie doczekałam się odpowiedzi. Do dziś nie udało mi się uzyskać adresu, na który mogłabym przesłać darowane przedmioty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Tak przydadzą się. Ale mi chodziło w tym tekście o to że przez taką lekkomyślność można łatwo zawieść zaufanie ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale co za problem? Zapewne zebrne materialy przydadza sie innym wolontariuszom w szpitalach dzieciecych albo po prostu dzieciom w domach dziecka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ci, którzy są oszustami nie myślą o tych, których oszukują. I trudno mówić by mieli wyrzuty sumienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo przez ten tekst chcę tylko tylko uwrażliwić ludzi na to by zastanowili się nad tym co umieszczają w internecie. Bo pamiętajmy że to medium pomieści każdą treść i pozostaje ona na bardzo długo.
Zaufanie ludzkie jest bardzo łatwo utracić, nie tylko do siebie ale i do innych a odzyskać je lub też przywrócić jest już zdecydowanie trudniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo, a kto ma się takimi osobami zajmowac i sprawdzać? redakcja? administrator strony? W jaki sposób?
W sumie to dobrze, ze to tylko słowa i nie doszło do finalizacji, bo pomyślcie jakbyście się czuły, gdybyście jej pomogły a potem by się okazało, ze to oszustka?
Tak zostają wam tylko wątpliwości co do zamiarów osoby, która prosiła o pomoc.
Pozostało Wam coś znacznie więcej, nie straciłyście wiary w uczciwość człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko a moim zdaniem trzeba się takimi osobami zajmować właśnie ze względu na to że przez takie osoby wielu ludzi poprostu tracji chęć do pomagania.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.10.2009 13:09

Ważny temat. Moim zdaniem to zwykła oszustka internetowa zabawiająca się kosztem innych. Nie ma co sobie zawracać nią głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.