Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 30pkt

Oceń:

Dobrzy ludzie


Woody Allen powiedział: "Dobrzy ludzie śpią lepiej od złych, ale ci drudzy bawią się znacznie lepiej, kiedy nie śpią." Miał rację? Możliwe. Bo kim tak naprawdę jest dobry człowiek?


Bycie dobrym człowiekiem to trudna sztuka. Najłatwiej coś podarować, najlepiej pieniądze, ale to nie one czynią nas dobrymi, najwyżej hojnymi. Dawanie czyni z nas filantropów. Dobroć, to miłość, która polega na szanowaniu i kochaniu ludzi bardziej, niż na to zasługują. Dobroć, to uprzejmości, tolerancja, elastyczne myślenie o otaczającym nas świecie, o innych ludziach. Dobroć wymaga poczucia humoru, życzliwości, ale i samokrytycyzmu, czyli ofiary, a przede wszystkim wymaga sytuacji, bo tak naprawdę dopiero ekstremalne sytuacje pozwalają nam sprawdzić siebie. Nikt z nas nie może mieć pewności czy jest dobry, czy zły, póki nie przejdzie próby, przed jaką prędzej czy później stawia życie. Często wychodzimy z niej poturbowani emocjonalnie, zmieniamy się diametralnie, odkrywamy swoje prawdziwe „Ja”, bywa też, że stajemy się lepsi.

Dwoistość natury ludzkiej udowodnił amerykański psycholog Philip Zimbardo, który w 1971 roku przeprowadził ciekawy eksperyment. Zebrał 24 dobrych ludzi i losowo podzielił ich na więźniów i strażników. Eksperyment przerwano, dobrzy ludzie tak wczuli się w role, że przestali grać, stali się złymi strażnikami i stłamszonymi ofiarami.
Stanfordzki eksperyment więzienny znalazł swoje potwierdzenie kilkadziesiąt lat później. Dobrzy amerykańscy chłopcy i dziewczyny ulegli presji przydzielonych im zadań. W więzieniu Guantanamo funkcja żołnierza-strażnika zmieniła ich w bezlitosnych oprawców, z którymi rozliczyć musiały się sądy wojskowe.

Doktor Jekyll i pan Hyde to każdy z nas, w zależności od okoliczności jeden nad drugim dominuje, co w efekcie prowadzi do zmiany wizerunku, a jak pokazują statystyki, nie zdarza się to rzadko, bowiem ilość donosów wpływających do różnych urzędów świadczy, że dobrzy ludzie listy piszą, zwłaszcza na sąsiadów, a że się pod nimi nie podpisują, to już inna sprawa. Dobrzy ludzie często „chowają głowę w piasek”, bo tak wygodniej, nie zajmują stanowiska w sprawie, bo tak bezpieczniej, aktywnie natomiast korzystają z anonimowości, bo brak konsekwencji.

Skarbnicą ludzkich emocji stał się Internet, źródło to tryska tysiącami obraźliwych określeń i gdyby nie netykieta, eksplodowałoby od wulgaryzmów, jakimi obrzucają nas dobrzy ludzie, oburzeni przeczytanym artykułem, jego miernością lub komentarzami umieszczonymi pod autorskimi tekstami.

I tak, dzięki własnej aktywności i twórczości, możemy być wieloma w jednym.
Z punktu widzenia głupca możemy być geniuszami, z poziomu geniusza głupcami. W oczach wroga wrogami, przed lustrem ideałami, a w Internecie tym, kim sami się stworzymy, dodając komentarz podpisany nickiem.
 / Fot. Alicja Nowak

Zobacz także:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.