Facebook Google+ Twitter

Doctrines z Manchesteru, nowy zespół na punkowym horyzoncie

Zespół Doctrines to jeszcze jeden, a może jedyny dowód na to, że punk is NOT dead.

Okładka EPki Doctrines, fot. Archiwum zespołu / Fot. Piotr BalkusUsłyszałem ich pierwszy raz kilka dni temu w BBC Radio 1, przedstawiony jako nowy ciekawy zespół z potencjałem. To był utwór Teeth. Potem radio grało inne ciekawe kapele, jednak nic już nie przebiło tych pięciu minut które usłyszałem. To była późna noc z 28 na 29 kwietnia 2013 roku (legendarna data, musiałem ją sobie dobrze zapisać), i długo potem nie mogłem zasnąć...

Nie słyszałem takiej werwy i złości w głosie wokalisty od czasów Sex Pistols, a powiedziałbym nawet, że Pistolsi chowają się przy tym nowym zespole. I to nie jest przesada, czy ignorancja przeszłości. Znam na pamięć album Anarchy In The UK, szanuję jego wielkość, ale... No właśnie - zespół Doctrines jest tym ALE. Dawno mnie nie poruszyło tak mocno w muzyce jak to nagranie. Zresztą kiedy je sobie włączycie, to już po pierwszych sekundach będziecie mieli gęsią skórkę na d...uszy. Ten wrzask wokalisty, niczym XXI-wieczny "Krzyk" Muncha.

Co ciekawe, "Teeth" to nie jest zwykły punkowy kawałek z drącym się wokalem, ale również chwytliwa piosenka, ocierająca się o pop-rock jak głodny kot o nogi właściciela. A po trzech, czterech minutach utworu następuje następna niespodzianka - numer wchodzi w jazzowanie przeplatane hard corem, potem gładko progresywnieje, inteligentnie uciekając z punkowej szufladki wprost w muzyczną wolność.

Doctrines pochodzą z Manchesteru, mają na swoim koncie EPkę "ANX", która jest nieco łagodniejsza niźli omawiany wyżej "Teeth". Piosenka "Daydream" jest bardzo piosenkowa właśnie, z soczystymi riffami i perkusją - mająca w sobie przebojowość "God Save The Queen" Sex Pistols.

Ale Doctrines to jeszcze jeden, a może jedyny dowód na to, że punk is NOT dead.

Posłuchajcie sami: http://doctrines.bandcamp.com/

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: doctrines


Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

No to dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) A mi się tam tekst podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, ale nie każdy właściciel chce mieć umowę z wynajmującym. To wiąże się z koniecznością pójścia do urzędu i potwierdzenia tego faktu. Zresza to już jest inny temat. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ktoś nie podpsize umowy to już jego problem i głupota. Ludzie są różni, nie wszyscy uczciwi więc trzeba sie zabezpieczyć i tyle. Taki świat. Jeśli ktoś jest niezadowolony to niech przeprowadzi sie do akademika, wynajmie ze znajomymi mieszkanie lub po prostu zmieni stancje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

NIe zgadzam się. Pozdrawiam. A ztą umową, to tylko w teorii, bo w praktyce żadnych umów się nie podpisuje. Wolna amerykanka

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Z tym, że te przedstawione przeze mnie z XIX wieku, kilkupokojowe, miały cenę podobną do tej, jaką dziś się płaci za jeden pokój"
NO WAY BEAVIS .
Przeliczając w/g siły nabywczej pieniądza dziś kosztują tyle co wtedy

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.06.2007 10:58

Ten pan ma chyba jakieś kompleksy lub inne problemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.06.2007 01:18

Przed wynajęciem pokoju zawiera się z właścicielem umowę cywilno - prawną i tam można ustalić wszystko w szczegółach. Gdy nie wykorzystuje się tak prostych rozwiązań tego typu pretensje można adresować tylko do Pana Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym, że te przedstawione przeze mnie z XIX wieku, kilkupokojowe, miały cenę podobną do tej, jaką dziś się płaci za jeden pokój. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.