Facebook Google+ Twitter

Doda, czyli każdy śpiewać może

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-09-15 00:17

Psycholog Adama Małysza kazał mu, gdy idzie na skocznię, podśpiewywać sobie ulubione piosenki, a nawet gwizdać - żeby tylko odstresować się i nie myśleć o czekającym go skoku. Bo muzyka i śpiew - nie tylko łagodzi obyczaje, ale także relaksuje i mobilizuje zarazem. A że w śpiewie rodaków słychać nawet błędy ortograficzne - świetnie zdaję sobie z tego sprawę...

46. Międzynarodowy Sopot Festival 2009 / Fot. Adam Warżawa/PAPNic nie jest bardziej upokarzające i frustrujące niż oglądanie sukcesu głupców tam, gdzie nam samym się nie powiodło. Przyznam, ja również próbowałem. Śpiewać. Ale jak się okazało - mogłem tylko z góralami, przy góralskiej, dość siermiężnej, muzyce... Na dwa takty i tyleż chyba oktaw... Nawet do liderów "Golec Orkiestry" - było mi bardzo, bardzo daleko! Doszło nawet do tego, że gdy tylko otwierałem buzię, by wydać jakiś dźwięk - rodzice brutalnie wyrzucali mnie z domu, a sąsiedzi z hukiem i wściekłością zatrzaskiwali okna i drzwi... Na szczęście pogodziłem się z losem i zamilkłem na dobre.

Demokryt słusznie zauważył, że żyjemy nie tak, jak chcemy, lecz tak, jak potrafimy. Podobnie rzecz ma się ze śpiewaniem. Ponoć każdy śpiewać może, ale jak? - pomińmy to milczeniem.
Słyszałem od znawców tematu, że łabędzie śpiewają przed śmiercią. Byłoby lepiej, gdyby niektóre osoby umierały zanim zaczną śpiewać... To takie moje, bardzo osobiste, życzenie.
Spostrzegam, że najlepiej jest, gdy rodaków usta milczą, zaś wyłącznie dusza (ewentualnie serce) śpiewa - na przykład - kocham cię... To jeszcze ścierpię. Natomiast chóralnych zawodzeń podchmielonych osobników przy grillu, ognisku lub u cioci na imieninach - najchętniej zadusiłbym własnymi rękoma.

Oczywiście, pamiętam swoje wyznanie niczym motto życiowe, iż: "Nic se mnie nie ciesy, ino trzi talenta: śpiewanie i granie, i piekne dziywcęta" oraz "Ciesom mnie piyniązki, som, kiedy som, kie piyniązków nie ma, ciesy mnie dziywcina". Ale ja to robię w ustronnych miejscach - chodzi rzecz jasna o śpiewanie i o dziewczęta... Nie zakłócam nikomu spokoju! Cicho-sza, cicho-sza...

Ostatnio nie do śmiechu nam, i nie do śpiewu (nawet przy goleniu). Pamiętamy bowiem, że kogut opiewa nawet ten ranek, w którym idzie na rosół. Bo do śpiewu trzeba mieć nie tylko głos i poczucie taktu, rytmu, ale - przede wszystkim - pozytywne bodźce i radosne motywacje. I wcale tu nie myślę o procentach alkoholu w wydychanym powietrzu. Wiemy, jak ciężko wegetuje się nam w po-Balcerowiczowskim liberalnym kapitalizmie. Siedzimy (poniektórzy, ha, ha, ha...) po uszy w depresji - może być i gospodarczej - i nie jest to pozytywny bodziec do radosnych śpiewów; co najwyżej - pojękiwań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.09.2009 08:43

..."fara bara cira fara tonga..." - już sobie podśpiewuję....... :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

"fara bara cira fara tonga..." spiewają kruczki z reklamy i jest to pieśn, ktora mnie urzekła absolutnie! Hicior wszechczasów. No i ta harmonijka ustna do akompaniamentu!
Pierwsza reklama, którą oglądam z zachwytem i ciagle mi mało! :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też bym sobie pośpiewała, a tak nawiasem zachrypnięte głosy są powalające ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.09.2009 19:22

Co byście wszyscy nie mówili, w tym śpiewaniu coś jest! Każdy aktor, mniej lub bardziej znany, w pewnym momencie pragnie zostać wokalistą! Ech, co tu dużo gadać, też bym sobie pośpiewała,ot tak, od serca...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.09.2009 17:39

Kasiuniu, zawsze masz szansę na polskiego Luisa Armstronga, tylko musisz się opalić..... :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doda ma ładny głos, ale piosenki kiczowate niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piosenka o pupie jest ekstra. Zabraniam o niej źle mówić :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.09.2009 13:48

"Rana kłuta, rana cięta
Porąbana cała twarz
Ona leży zadzierzgnięta
Krwawy czas, krwawy czas..."

Nie wiem czyje to dzieło ale zrobiło na nie wrażenie, więc zapamiętałam kawałek :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, studentka najwyrazniej Cie okłamała:) u mnie w akademiku spiewało się, przebywalo się razem.... tylko wtedy gdy centrala odcinała internet. nie miało to związku z trudami życia doczesnego, a z innymi formami organizacji czasu wolnego. najwyraźniej człowiek nie jest tak stadny, jak nam sie wczesniej wydawało. albo stada swego szuka w sieci:)

każde pokolenie ma swoje rozrywki. ot cała prawda:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

***** Śpiewający Prześmiewco :)

A kiedy nie będziemy płacić abonamentu
- zamienimy plantacje pól uprawnych śpiewnych popisów
w ugór programowo ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.