Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41331 miejsce

Doda Elektroda miała stłuczkę

Fotoreporter "Faktu" spowodował wypadek samochodowy, żeby mieć newsa - twierdzi Doda.

Dorota Rabczewska o spowodowanie stłuczki oskarża dziennikarza "Faktu". / Fot. AkpaWydawanie głosu przez szansonistkę Dodę miłe nie jest. I nie ma tu najmniejszego znaczenia, czy Doda śpiewa, czy mówi. Jedno i drugie robi bez żadnego wdzięku. Być może wolę kiedy Doda śpiewa. Muszę wówczas znosić jedynie brak kultury muzycznej i słuchu. Do kiczowatości produkcji muzycznej idoli śmietnikowych mięśniaków zdążyłem się przyzwyczaić. Do "poetyckich" tekstów, pisanych najczęściej przez same gwiazdy - również.

Znacznie gorzej wypada Doda kiedy mówi. Cóż - każde jej słowo świadczy o tym, że z damą do czynienia nie mamy. Dama a Doda, mimo iż oba słowa zaczynają się na "d" to jednak pojęcia rozbieżne. Szyk i budowa zdań świadczą o tym, że Doda zna język polski jedynie ze słyszenia, a że słyszy nie najlepiej...

Postanowiłem sprawdzić jak Doda pisze. Odnalazłem blog szansonistki (pomęczcie się nieco z samodzielnym znalezieniem adresu!) a tam taki oto klops:

"Do czego jeszcze są zdolni?
To pytanie zadawałam sobie stojąc na drodze, po wypadku, który spowodowali dziennikarze Fucktu. Nie podejrzewałam, że można posunąć się aż tak daleko, by mieć "gorący temat", jakim bez wątpienia jest kolizja samochodowa z moim udziałem i to dzień po odebraniu prawa jazdy. Jadąc prostą drogą nawet nie spodziewałam się, że śledzący mnie od pewnego czasu kierowca Skody, łamiąc przepisy drogowe (tzn. przekraczając podwójną linię ciągłą) uderzy w tył mojego samochodu.

Początkowo nic nie usłyszałam, gdyż uderzenie było delikatne i jechałam dalej, aż zaparkowałam na miejscu dokąd zmierzałam. W tym momencie kierowca Skody opuścił swój pojazd i usilnie chciał mi wmówić, iż zaistniała sytuacja wynikła z mojej winy. Dziwnym zbiegiem okoliczności jego pasażerem okazał się etatowy fotograf wspomnianej wyżej "gazety", który podczas naszej rozmowy robił zdjęcia.

Po późniejszych pertraktacjach i chęci dogadania się ze strony kierowcy Skody mimo wszystko wezwałam policję, co zakończyło się mandatem po obu stronach. Być może zwołam w tej sprawie konferencję prasową, gdyż nie mam zamiaru stracić zdrowia lub co gorsza życia, bo jakiemuś dziennikarzowi potrzebny jest news na pierwszą stronę... Zastanawiam się teraz gdzie są granice prześladowania i stresowania młodego kierowcy. Przecież naraża to nie tylko moje zdrowie i życie, ale także innych ludzi!"

Nie wiem na ile można wierzyć Dodzie. Jeżeli jednak prawdą są jej podejrzenia o sprowokowanie wypadku przez żądnego sensacji dziennikarza "Faktu" to mamy do czynienia z objawami ostatecznego upadku zawodu dziennikarskiego. Dziennikarze "Faktu" dowiedli, że nie mają żadnych zahamowań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

I jak zawsze w takich przypadkach wszyscy koncentrują się na Dodzie. A co z dziennikarzami "Faktu"? Andrzej stawia tezę, że jest to "obiaw ostatecznego upadku zawodu dziennikarskiego". Oczywiście podzielam jego zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie denerwuje takie podejście, że niby doda śpiewać nie umie itp. umie, a ja bym dużo dała, żeby śpiewać tak jak ona.
Prostaczką też bym jej nie nazwała. Nie wiem jakim innym słowem określić jej zachowanie, ale na pewno nie takim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgodzę sie z Grześkiem. Ponadto zanim Doda zaczęła występować w Buffo przez długi czas pobierała lekcje u Zapendowskiej, która chociaż nie uważa, że jest piosenkarką najlepszą na świecie, to jednak talentu jej nie odmawia. Sama podobno zgłosiła Dodę do Virgin.
To, że bohaterka opisywanego wydarzenia jest prostaczką to już inna sprawa....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Była związana z teatrem......co bynajmniej nie jest rownoznaczne że jest artystką. Jest WYKONAWCZYNIĄ piosenek, a to wcale nie znaczy, że spiewa, bo teraz to jest głównie aranżacja i technika.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.06.2007 18:34

(+) Mowiac szczerze, nigdy w zyciu nie slyszalem tej Pani, ani mowiacej, ani spiewajacej :-) i chociaz nie jestem zwolennikiem stereotypow, to przyznam, ze bylem juz w Niemczech kilkakrotnie swiadkiem krotkich karier pan, spiewajacych "calym cialem"... :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam nie wiem jak skomentować ciągłe komentarze o braku słuchu i talentu muzycznego osoby, która od czternastego roku życia związana była z Teatrem Buffo, występując m.in. w "Metrze"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.