Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178211 miejsce

Doda w kryptoreklamie

Coraz częściej pojawiają się reklamy, które (bez powodzenia) udają, że reklamami nie są.

Doda na festiwalu w Sopocie. Fot. AKPA
Większość komercyjnych stacji telewizyjnych i radiowych osiągnęła stan nasycenia reklamami, który w znacznym stopniu przekroczył zdrowy rozsądek. Filmy, sztuki teatralne czy koncerty są jedynie (najczęściej zbędnym) dodatkiem do reklam. Jako człowiek (co podkreślam nieustannie) niereformowalnie przekorny przestałem oglądać telewizję i słuchać radia (wyjątek stanowią stacje, które powstrzymują się od emitowania reklam). Nie kupuję też produktów reklamowanych.

W moim przypadku reklama spełnia więc rolę odwrotną od zakładanej. Powody są oczywiste: koszty reklamy podwyższają cenę produktu; dobry produkt reklamuje się sam; głuptactwo twórców reklamy zniechęca do kupowania reklamowanych produktów.

Właściciele nośników reklamy w pogodni za pieniędzmi jakie napływają od reklamodawców nie zważają na jakość oferowanego przez siebie produktu. Programy telewizyjne (wyjąwszy kilka zaledwie) powodują u mnie rozstrój nerwowy, przygnębiająco wpływają na moją jamniczkę i prowokują koty do rozpaczliwego, a przeciągłego miauuuu. Coraz więc częściej pojawiają się reklamy, które (bez powodzenia) udają, że reklamami nie są. Zadaniem specjalistów od nowej formy reklamy jest takie ?sprzedanie? produktu, żeby widz/czytelnik/słuchacz uzyskał przekonanie, iż ma do czynienia z publicystyką.

Oto przykład pierwszy z brzegu, choć zapewniam, że podobnych każdego dnia znajdziemy setki. Jeden z największych portali informacyjnych (ze względu na brak chęci reklamowania konkurencji nazwy nie podaję) zamieszcza taki tekst: Ile kosztuje sukienka Dody? Doda w dżinsowej sukience... (moja prywatna ustawa o zakazie reklamy). Piosenkarka pokazuje się ostatnio w dżinsowej kreacji... (jw.). Doda nosi dżinsową sukienkę na "swój sposób". Odważnie rozpięte guziki pokazują stanik, a dodatkowo wokalistka nosi seksowne podwiązki. Ile kosztuje kreacja Dody? Sukienkę można kupić za 365 dolarów (około 1100 złotych). Dodajmy, że w stroje sygnowane marką... (jw) ubierają się między innymi Justin Timberlake, Lenny Kravitz, Madonna, a także kapitan drużyny FC Liverpool, Steven Gerrard.

Kilka lat temu byłem na meczu piłkarskim. Kto i po co kopał piłkę nie pamiętam. Siedziałem w loży prasowej ze swoim przyjacielem ? podówczas komentatorem sportowym jednej z rozgłośni radiowych. Podszedł do niego elegancko ubrany przedstawiciel wielkiego koncernu tytoniowego i zaproponował 200 euro za zareklamowanie wyrobów koncernu.

Radiowiec nie mógł oczywiście przyjąć oficjalnie owych pieniędzy. Szybko wymyślił jednak sposób na zapełnienie swojego portfela oraz uniknięcie podejrzeń o kryptoreklamę. W trakcie transmisji powiedział: piłka kopnięta przez napastnika X trafiła w ogromny plakat z napisem... (tu wymienił nazwę marki znanych papierosów).

Czy ktokolwiek gotów byłby stwierdzić, że nie mamy do czynienia z reklamą w obu opisanych przypadkach? I to na dodatek z reklamą nachalną... Tyle, że sposób reklamy, którą wybrał mój przyjaciel był nieco bardziej finezyjny. I niewątpliwie bardziej dowcipny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

"Plusa" daję i w taki oto sposób ten fakt reklamuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdajmy sobie sprawę, że cokolwiek o kimkolwiek się napisze to zawsze można potraktować to jako reklamę. Przecież reklama to nic innego jak poinformowanie innych o produkcie lub osobie. Mam nadzieję , że zdajecie sobie sprawę, że pisząc o politykach tak właściwie to ich reklamujecie. +:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • x xx
  • 09.04.2007 18:54

Mimo, iż tak nienawidzi Pan reklam, odgrywają zasadniczą rolę w Pana życiu - rezygnacja z radia i telewizji. A moim zdaniem najbardziej natrętne są te internetowe, więc proszę rozważyć jeszcze i tę bramę przez która atakuje wróg! ;)
Często staram się patrzeć na reklamy jak na sztukę, a dobra sztuka ma wywołać reakcję, niekoniecznie pozytywną. W Pana przypadku udało się.
A co zrobić gdy bojkotuje się reklamowane produkty, a nasz ulubiony ma najgłupszą reklamę z możliwych?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja czekam, kiedy "gospodynie domowe" pokażą się całkiem gołe, bo właśnie wszystko jest w praniu.
Również na reklamy nagrobków, lśniących jak WC w Zamku Św. Anioła. To jak dotychczas jedyny produkt nie wplątany w erotyczno -gołobabski scenariusz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"dobry produkt reklamuje się sam"

To jest ponoć mit. Co prawda istnieje coś takiego jak marketing wirusowy, ale "reklama dźwignią handlu" jest. A, że Ty nie kupujesz, nie znaczy, że inni nie kupują :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.