Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9975 miejsce

Dodatkowa opieka pielęgnacyjna - fakty i mity

"Dzień Dobry TVN". W sprawie "dodatkowej opieki pielęgnacyjnej" wypowiadają się: posłanka Szczypińska (pielęgniarka) i prezes Naczelnej Izby PiP. Pani poseł manipuluje widzami. Pani prezes (jak to często bywa) nie w temacie.


W reportażu pani poseł mówi, w odpowiedzi na pierwsze pytanie redaktora, że chodzi o ustawę o "świadczeniach opieki zdrowotnej". Takiej ustawy nie ma. Jest natomiast ustawa o "świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych". Tylko tyle, że ta ustawa nie reguluje zagadnienia dodatkowej opieki pielęgnacyjnej. Tę kwestię reguluje ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Pani poseł powinna orientować się w tak elementarnych sprawach zwłaszcza jako członek sejmowej komisji zdrowia oraz ze względu na fakt, że tą ustawę sejm uchwalił 6 listopada 2008 roku!

Następnie pani poseł odpowiadając na pytanie redaktora prowadzącego program, mówi: "pewnie pan pyta o możliwość współpłacenia zdaje się za tzw. dodatkowe świadczenia pielęgniarskie czy pielęgnacyjne". Pani posłanka w tym momencie sprowadza rozmowę na takie tory, że słuchacz nie będący w temacie myśli: BĘDĘ PŁACIŁ! A wiemy, że w omawianym zakresie regulacje prawne się nie zmieniły.

Posłanka PIS kontynuuje: "to budzi we mnie ogromne zdumienie i uważam, że to jest pomysł szaleńczy. Ponieważ po pierwsze: nie wiadomo co będzie w tym katalogu dodatkowych świadczeń, a po za tym jest to niezgodne z konstytucją naszego kraju".

Następnie kilkakrotnie z ust redaktorów prowadzących program pada stwierdzenie "siostra". Ani posłanka PIS (pielęgniarka) ani obecna w studio prezes Naczelnej Izby PiP (pielęgniarka) nie interweniują. Przecież jesteśmy pielęgniarkami, pielęgniarzami a nie siostrami i braćmi.

Następnie pani poseł stwierdza, że "nie wyobraża sobie, że teraz w zależności od zasobu portfela pacjent albo otrzyma należne gwarantowane świadczenia opieki zdrowotnej albo będzie musiał współpłacić". Pani poseł przedstawia konkretny przykład: "i wyobraźmy sobie pacjentów leżących na jednej sali, który będzie musiał płacić za to, że no nie wiem że dostanie dodatkowy, dodatkową iniekcję, czy mu się łóżko prześcieli, to jest jakieś dla mnie szaleństwo. Kolejne szaleństwo realizowane przez rząd".

Pani poseł mówi o "dodatkowej iniekcji". Poseł pielęgniarka. Nie wyobrażam sobie "dodatkowej" iniekcji wykonanej przez pielęgniarkę, która zostanie wykonana nie ze względu na wskazania lecznicze tylko ze względu na zasobność portfela pacjenta. Pani poseł poprzez manipulację sprowadziła dyskusję na absurdalny poziom. To oczywista oczywistość.

Słuchacz - pacjent myśli: zastrzyki w szpitalach będą płatne!

A uchwalona ustawa reguluje, że "przez dodatkową opiekę pielęgnacyjną, rozumie się opiekę, która nie polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych". Pani poseł widocznie uważa, że wykonywanie iniekcji nie jest świadczeniem zdrowotnym. Poseł pielęgniarka. Poseł członek sejmowej komisji zdrowia.

Wobec powyższego wywodów pani posłanki Szczypińskiej nie można traktować jako wypowiedzi merytorycznej. Jak ją należy potraktować pozostawiam ocenie internautów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.06.2009 20:49

No to pięknie pani poseł zorientowana. I to "pracująca" w komisji zdrowia... Ratunku!
I dlatego ludzie nie chcą chodzić na wybory.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.