Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1344 miejsce

Dogging dotarł do Warszawy. Moda na seks z nieznajomymi w parkach

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2007-08-22 16:50

„Czy są chętne panie do umówienia się na niezobowiązujący seks?”, „Jestem sympatycznym chłopakiem i szukam równie sympatycznej dziewczyny chcącej spróbować doggingu w Warszawie” – takie ogłoszenia można od niedawna znaleźć w internecie.

Do stolicy dotarła moda na uprawianie seksu z nieznajomymi osobami w miejscach publicznych: parkach, na parkingach, w ustronnych miejscach przyblokowych podwórek. Kochankowie robią to na oczach zaproszonych przez internet osób albo przypadkowych widzów.
Zawsze w miejscach, gdzie nie ma zainstalowanych kamer monitoringu, dlatego policyjne statystyki są niepełne i nie uwzględniają takich przypadków. - To nie znaczy, że tego procederu nie ma! - mówi rzecznik stołecznej policji Mariusz Sokołowski. - Docierają do nas takie sygnały, ale nie możemy ich zarejestrować. Liczymy na czujne oko przechodniówŚrednia wieku doggersów to 32-45 lat. / Fot. Akpa.

Zaaranżowaliśmy przez internet spotkanie z kilkoma doggersami. Godzina 21.30, park przy ul. Chrościckiego we Włochach. Przychodzi Sławek przedstawiający się w Internecie jako tiger29-75. Z wyglądu ideał mężczyzny. 31 lat, 188 cm wzrostu, 82 kg, opalony, zadbany. Mówię, że jestem dziennikarką i robię materiał o doggersach.
- Jesteś przystojny, możesz spotykać się z dziewczynami w tradycyjny sposób. Dlaczego zamiast tego bawisz się w dogging? - pytam.
- To nie zamiast. To oprócz, bo od 5 lat mam dziewczynę, ale potrzebuję dodatkowej adrenaliny - mówi pytając na odchodne, czy nie spróbujemy. O 21.50 przychodzi 37-letni Damian, czyli „pies na baby”.
- Moralność, wyrzuty sumienia? - zagaduję.
- To lepsze niż pójście do burdelu. W doggingu nikt nikogo nie zmusza do seksu. To mniej poniżające dla kobiet, bo to one wybierają partnera, a nie szef agencji towarzyskiej - uważa Damian.

Sławkowi i Damianowi za uprawianie seksu w miejscu publicznym w zasadzie nic nie grozi. Co prawda art. 140 Kodeksu Wykroczeń nazywa taki czyn „wykroczeniem przeciwko obyczajności publicznej” i przewiduje za nie karę aresztu, nagany, ograniczenia wolności albo grzywny 1500 zł, tyle że przepisy są nieprecyzyjne.
- Napisano w nich, że nie wystarczy tego robić w miejscach publicznych, ale też na widoku publicznym i ktoś musiałby się poczuć urażony. Jeśli urażona osoba nie zgłosi tego na policję, nic nie możemy zrobić - żali się rzecznik policji Sokołowski. - A przecież to jest zboczenie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

ja_2
  • ja_2
  • 13.08.2012 01:47

"moda". 20-50 osób na populację 2mln osób w wwa.
raczej ten artykuł to próba zrobienia takiej mody (pomijając, że zwykła wierszówka bez ładu i sensu)

Komentarz został ukrytyrozwiń
den
  • den
  • 17.06.2011 16:38

Powstało nowe formu dla doggersów, wiec ci którzy są zainteresowani mogą znaleźc coś dla siebie. www.doggers.boo.pl Info o spotkaniach itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mhm nie
  • Mhm nie
  • 21.04.2011 17:38

" Gorzej, jeśli ludzie zaczynają się bawić w uprawianie seksu w parku cyklicznie. Może to zaburzyć ich kontakty seksualne z innymi osobami, a nawet prowadzić do impotencji."

To częsty sex prowadzi do impotencji?

Komentarz został ukrytyrozwiń
guest
  • guest
  • 26.12.2010 23:42

"To dewiacja, pokręcenie psychiczne i odchylenie od normy!"
Ja nie przeczę, to zjawisko nie mieści się w normie, ale moim zdaniem seksuolog używa zbyt stygmatyzującego języka. Panie profesorze, to nie wypada! Teraz nikt z doggersów nie przyjdzie się do Pana leczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ananke
  • ananke
  • 09.09.2010 14:35

Ja tak z pozycji obyczajnej mamy - bo takich tez jest sporo. Idę sobie do parku z dzieciakiem, a tu nagle włazimy na pieprz....się parkę. Z perspektywy zakochanej osoby - idę sobie na romantyczny spacer do parku z ukochanym i nagle widzimy naparzającą się parkę - nie no sorry, to przegięcie. Przecież są kluby do tego, po cholerkę na wiatr wyłazić? Po co narzucać się ludziom, którzy nie chcą tego oglądać i mogą potem mieć zwalony dzień i łazić z odruchem wymiotnym? Jak ktoś mi będzie wmawiał, ze to naturalne, to odpowiem tak - a może sraj na widoku, to też naturalne, może się podniecisz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... a ja mam tak daleko do Warszawy ;p Ludzie opanujcie się... jak ktoś chce się potegesować w parku czy gdzieś indziej to niech robi... mnie to tam nie przeszkadza...poki oczywiscie robia to w nocy hehe... Z reszta każdy ma jakieś hmm dziwne fantazje i zboczenia... tylko nie każdy ma odwahe je realizować... pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

ojejku:)))
to muszę się tam przejść popatrzeć:DDD nic mi nie było wiadomo o tych rzeczach a tu pod nosem takie sprawki mi się dzieją:DDDDD

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.08.2007 10:11

Vommiting - nowa moda w internecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Trzeba znać proporcje...". I kto to mówi! :)
A romantyczne schadzki w alkowach ustawiane były przez internet? Bzdura.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.08.2007 02:21

A co mnie obchodzi, co ktoś robi na ławce w nocy... ? Nie wkraczam w czyjeś życie intymne i jeżeli mnie to nie kręci - to nie patrzę i nie zgłaszam tego na Policję. Bardziej mnie interesuje niewinny staruszek sikający i brudzący w smrodliwy sposób - w parku, psie kupy i babcia radio-maryjna bijąca parasolem fotografów przed kościołem. Trzeba znać proporcje i skutki zachowań, jedne są jedynie obrzydliwe dla sikającej nieopodal babci - a drugie śmierdzą i bolą realnie..

Dyskusję uważam za zakończoną z powodu bardzo niskiego poziomu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.