Facebook Google+ Twitter

Dojdzie do buntu nauczycieli w czasie matur?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-04-28 07:46

Na tydzień przed egzaminami dojrzałości wrze w środowisku polonistów. Nauczycielom nie podobają się, zaproponowane przez Ministerstwo Edukacji, zasady opłacania ustnych egzaminów maturalnych. Grożą bojkotem matur i lawiną sądowych pozwów przeciw resortowi.

Egzaminowanie maturzystów zajmuje polonistom ok. 60 godzin. / Fot. Krzysztof Szymczak Problem dotyczy nauczycieli języka polskiego i języków obcych. Znowelizowana 23 stycznia ustawa o Karcie nauczyciela wpisuje egzaminowanie podczas ustnych matur do ich obowiązków. Za swoją pracę podczas przepytywania uczniów nauczyciele mają mieć płacone tak jak za nadgodziny, ale tylko wtedy, jeśli przekroczą obowiązkowe pensum dydaktyczne, czyli 18 godzin zegarowych pracy tygodniowo. Szkopuł w tym, że resort edukacji chce zapłacić tylko za czas poświęcony na rozmowę z konkretnym uczniem, a nie za czas, jaki nauczyciel faktycznie poświęci na egzamin.

- Podczas ustnych matur siedzę w pracy po 10 godzin - mówi polonistka jednego z łódzkich liceów. - Prezentacje tyle czasu nie zajmują, ale przecież uczniowie muszą się do nich przygotować, a my później musimy je ocenić. Nie rozumiem, dlaczego w tym czasie mam pracować za darmo - zastanawia się nauczycielka.

Maj 2008. Oflagowane wejście szkoły podstawowej nr 51 w Łodzi. Większość łódzkich szkół przyłączyła się do organizowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego jednodniowego strajku. Nauczyciele przyszli do pracy, nie odbywają się jednak zajęcia lekcyjne. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiPoloniści szacują, że egzaminowanie maturzystów zajmuje im średnio ok. 60 godzin zegarowych. Zostają popołudniami w pracy nawet przez dwa tygodnie. W ubiegłym roku za dodatkową pracę mogli dostać nawet po 1-1,5 tys. zł. To sporo, dlatego nauczyciele chcą zachowania status quo. - Nie możemy zgodzić się na rozwiązania, które de facto powodują obniżenie wynagrodzenia - mówi "Polsce Dziennikowi Łódzkiemu" Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Delegacja ZNP we wtorek spotka się z minister Katarzyną Hall. Choć tematu wynagradzania nauczycieli za matury nie ma w harmonogramie spotkania, to z naszych informacji wynika, że zostanie on wyciągnięty na afisz. Tym bardziej, że związkowcy są rozsierdzeni listem wiceminister Krystyny Szumilas, w którym daje ona samorządowcom i dyrektorom szkół instrukcję, na podstawie której mają dzielić pieniądze między polonistów. Szumilas napisała w nim m.in., że "łączny czas przeprowadzania ustnych egzaminów maturalnych przez konkretnego nauczyciela należy przeliczać na 45-minutowe godziny lekcyjne".

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 28.04.2009 13:30

Dokładnie! Dlaczego mają cierpieć maturzyści?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że strajk podczas matur będzie bardziej widoczny niż w innym okresie roku szkolnego, ale dlaczego mają na tym cierpiec maturzyści. Dla nich jest to zapewne najważniejszy egzamin w życiu, bardzo stresujący, a ich nauczyciele zamiast pomagac, jeszcze im tego stresu dokładają. Oby na zapowiedziach się skończyło. ~mp

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.04.2009 08:27

W ubiegłym roku mówiono o strajku, pewnie i w tym na zapowiedziach się skończy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.