W nieskomplikowanej przypowieści, która, mimo całej wpisanej w nią metafizyki, skutecznie broni się przed banałem, reżyserka z lekkością przekazuje nam kilka ważkich konstatacji o współczesności.
Wpływowy krytyk postmodernistycznej kultury masowej, Jean Baudrillard, określił ją jako konstrukcję ufundowaną na powszechnym strachu przed śmiercią. Cywilizacyjnym uwikłaniem człowiek współczesny spycha umieranie poza margines świadomości i film Tamary Jenkins jest do pewnego momentu trafną egzemplifikacją tej tezy.Zobacz także:
Artykuły
(19)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 26 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 25.11.2008 07:23
Ładnie piszesz, dostojnie, ale czy nie warto nieco uprościć język recenzji? Czytając ją, nie chcę się męczyć, nie chcę zastanawiać się, o czym dokładnie piszesz, co przekazujesz - a muszę.
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +504)