Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27062 miejsce

Dokąd prowadzą ślady koreańskiego OhmyNews?

Gorąco było ostatnio w serwisie Wiadomości24.pl, oj gorąco! Sam redaktor naczelny, Paweł Nowacki, wystosował odezwę do autorów i czytelników W24. Ważny i dobry to tekst, ale trochę zabrakło mi w nim konkretów.

Plakat Wiadomości24.pl. | Fot. Archiwum redakcji. Liczne dyskusje na forum i pod artykułami dotyczące przyszłości portalu, Redakcja zasypywana była gradem pytań, pojawiły się obawy, że staniemy się kolejną platformą dla treści depesz większych serwisów prasowych. Nic dziwnego, że redaktor naczelny, Paweł Nowacki, przyśpieszył o jeden dzień publikację tekstu, który miał się ukazać 14 października, dokładnie w cztery miesiące po uruchomieniu W24.pl.

„Wiadomości24.pl mają 4 miesiące. Wciąż wiek niemowlęcy?” – ważny to tekst. Komentarze pod nim wskazują, że większość autorów zdaje się być zadowolona, bo dostali odpowiedzi na swoje pytania, bądź zostały rozwiane ich wątpliwości. Ja nie jestem w pełni usatysfakcjonowany, brakuje mi w tym tekście, będącym zarazem odezwą, konkretów: jakiego typu reklamy znajdą się na stronach W24 w przyszłości, jak w praktyce może wyglądać transfer autorów do Redakcji (czy będą pracować „z domu”?), czy Wiadomości24.pl będą zarabiać na siebie, czy też autorzy (choćby ci z pięcioma piórami) będą wynagradzani?

Paweł, pisząc o wizji W24, formułuje śródtytuł: „Śladami koreańskiego Ohmynews?”. Odwiedziłem angielską wersję strony Ohmynews i chciałbym się podzielić z Wami najciekawszymi fragmentami z tekstów o tym koreańskim portalu, które ukazały się w prasie światowej (spis wybranych tekstów na stronie http://english.ohmynews.com/articleview/article_view.asp?menu=c10400&no=153109&rel_no=2 ). Przytaczane fragmenty w moim, wolnym, tłumaczeniu.

Moon Ihlwan i Kenji Hall, dla "Business Week", maj 2006 (w kontekście utworzenia japońsko-języcznej wersji serwisu): Niełatwo będzie powtórzyć furorę, jaką zrobił OhmyNews w Korei. Młodzi Koreańczycy mają głęboko zakorzeniony brak zaufania do gazet – reprezentujących interesy konserwatywnego establishmentu – podczas gdy media japońskie są bardziej zróżnicowane.

Liz Gannes, dla "Red Herring", marzec 2006: Serwis OhmyNews, któremu powszechnie przypisuje się pomocną rolę w mobilizowaniu Koreańczyków przed wyborami prezydenckimi, w których zwyciężył Roh Moo-hyun, czerpie 60 do 70 procent swoich zysków z reklam, 20 procent ze sprzedaży treści innym agencjom informacyjnym oraz 5 do 10 procent z wpłat dokonywanych przez czytelników.
Tenże, dalej (przytaczając wypowiedź Josha Grotsteina z SAS Investments): „Hiperlokalny” zakres działalności (hiper-local coverage) może się pojawić tam, gdzie będą na to pieniądze... Bliskie związki z lokalnym rynkiem reklam mają w tym przypadku znaczenie podstawowe dla sukcesu tych przedsięwzięć.

Donald Macintyre, dla "Time", maj 2005 (przytacza wypowiedź Oh Yeon Ho, założyciela Ohmynews): „Ohmynews powinno stać się epicentrum światowej opinii publicznej”

Kristie Lu Stout, dla CNN, marzec 2005: Oh mówi, że Ohmynews jest dochodowe dzięki reklamom online, sprzedaży nowych materiałów i systemu napiwków (tipping service), który umożliwia czytelnikom nagradzanie ulubionych autorów.

Juha-Pekka-Raeste, dla "Helsingin Sanomat", styczeń 2005 (przytoczenie wypowiedzi Oh Yeon Ho): „Zarabianie pieniędzy jest ważne, ale ważniejsze jest zachowanie naszej tożsamości” oraz, dalej: „Nie może zbytnio wzrosnąć znaczenie reklamodawców”.

James Borton, dla "Asia Times", listopad 2004: OhmyNews przetarło szlaki dla nowego rodzaju dziennikarstwa demokratycznego, w którym swój wkład wnoszą tysiące netyzenów – obywateli Sieci (netizens, Net citizens).

Na podanej wyżej stronie znajdziemy o wiele więcej ciekawych cytatów, ale pewne rzeczy powtarzają się w większości artykułów. Mam nadzieję, że powyższy wybór pobudzi zarówno Redakcję, jak i samych autorów do dyskusji. Dobrze, jeśli będzie to dyskusja merytoryczna, rzeczowa, ze wzajemnym szacunkiem. Pamiętajmy, że na ulicy Lewartowskiego w Warszawie znajduje się siedziba prezesów klubu ludzi ciekawych wszystkiego i to dzięki nim możemy się poznawać oraz pisać i czytać o tym, co dla nas ważne.

Czytaj także tekst Pawła Nowackiego: Wiadomości24.pl mają 4 miesiące. Wciąż wiek niemowlęcy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

quqperiv
  • quqperiv
  • 13.07.2011 17:59

KKNn1o <a href="http://eviiiaxgnlqb.com/">eviiiaxgnlqb</a>, [url=http://hvdudvhxmrje.com/]hvdudvhxmrje[/url], [link=http://lujsjriqcejc.com/]lujsjriqcejc[/link], http://zmomopgvivos.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • x x
  • 16.10.2006 00:23

No i znów temat dla mnie na podjęcie dyskusji :-] Otóz bardzo się cieszę Adam, że piszesz o braku konkretnych odpowiedzi na pewne kwestie...

"(...) jak w praktyce może wyglądać transfer autorów do Redakcji (czy będą pracować „z domu”?" - wydaje mi się, że ta wątpliwośc jest bardzo uzasadniona... Mam nadzieję, że taki szczęśliwiec, który dostanie 5 piór nie będzie miał przyjemności pracowania w domu bo wtedy będzie to praca bardzoooo uciążliwa dla niego! NIESTETY nie da się być redaktorem W24 "z domu"... Więc mam nadzieję, że Ci, którzy ostrzymają za ten nieokreślony czas 5 piór przeniosą się na Lewartowskiego bądź (w przysżłości) do oddziałów terenowych W24... Inaczej to naprawdę jest bez sensu... Nikt w obliczu licznych swoich obowiązków nie miałby czasu na dodatkowe moderowanie tekstów...

Jeśli chodzi o reklamę to chyba sprawa jest prosta! Wystarczy udostępnić reklamodawcom miejsce na stronie :-] A kim oni mogą być? Sieci komórkowe, producenci ubrań... Chodzi o to by dostosować reklamę do przedziału wiekowego w jakim są oglądający naszą gazetę... Może to upierdliwe ale czekam na rowój lokalny W24... Miejsce przecież jest; budynki gdzie znajdują się dzienniki PP... Wystarczy biuro, laptop, telefon, aparat i etat... To tak samo jakby rozwijać redakcję w Wawie tylko środki szły by do innego miasta :-] Uważam, że to byłby ciekawy krok w rozwoju naszej społeczności obywatelskiej :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie. Wszystko zależy również od planu i siły oraz umiejętności negocjacyjnych :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest możliwe, a jakiś zysk z tego, że się jest autorem przecież może być. To tylko jeden ze scenariuszy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Reklamodawcy mogą oponować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiedziałem, że takie różnicowanie jest możliwe. Hmm, nie jestem informatykiem... Ciekawe, co inni o tym myślą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie! Słusznie, że zajrzałeś na strony koreańskiego giganta. Niestety, recept na wszystkie problemy i odpowiedzi na pytania nie ma m.in. i z tego powodu, że w biznesie obowiązują pewne zasady. Dlaczego mamy już zdradzać potencjalnym reklamodawcom nasze czułe punkty, a konkurencji słabości? Co Ty na to, by np. wyświetlać reklamy tylko niezarejestrowanym internautom, a autorom tylko niektóre?
Rozwiązań jest wiele. Ja jestem ciekaw opinii społeczności, by podjąć decyzje.
By wilk był syty (kiesa), a owca cała (społeczność) cała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.