Facebook Google+ Twitter

Dokąd zmierza grudziądzki żużel?

Grudziądzki klub obchodzi trzydziestolecie istnienia, smutnie, bo spadkiem do drugiej ligi. Mam nadzieję, że działacze się wreszcie przebudzą i zaczną szkolić młodzież, której w mieście nad Wisłą nie brakuje.

Mija trzydziestolecie powstania klubu z ulicy Hallera. Jubileusz będziemy świętować w trakcie największego kryzysu w historii klubu - spadku do najniższej klasy rozgrywkowej. Coś niedobrego dzieje się z żużlem w miasteczku nad Wisłą, miasta z wielkimi tradycjami żużlowymi. Klub, który do niedawna był przykładem pracy z młodzieżą obecnie znalazł się na równi pochyłej. Kibice powoli tracą już cierpliwość i szczerze, nie wydaje się to wcale dziwne. Skład grudziądzkiej drużyny zmienia się niemal co roku. Nie wróży to niczego dobrego na przyszłość. Nie tędy droga drodzy działacze.

Grudziądz stać z cała pewnością na zbudowanie silnej drużyny w oparciu o swoich wychowanków. Jest to jednak inwestycja długoletnia oraz wymaga dużego poświęcenia i cierpliwości. Niestety w Grudziądzu bardzo słabo funkcjonuje szkółka adeptów. Popełniony został jeden zasadniczy błąd. Nie wykorzystano koniunktury na żużel jaka panowała tutaj w latach dziewięćdziesiątych. Robert Dados wraz z Pawłem Staszkiem i obecnym szkoleniowcem Robertem Kempińskim wzmocnieni przez Billego Hamilla z powodzeniem jeździli w najwyższej klasie rozgrywkowej - ówczesnej I lidze (obecnie Ekstraliga).

W tamtym momencie trzeba było zainwestować w budowę szkółki z prawdziwego zdarzenia. Bo nie od dzisiaj wiadomo, że diamenty na miarę Tomasza Golloba rodzą się raz na kilkanaście lat. A sam diament nie wystarczy, trzeba go umieć jeszcze odpowiednio oszlifować. A do tego potrzebny jest trening i jeszcze raz trening w przyzwoitych warunkach oraz szkoleniowiec, który poświęci cały swój czas dla młodych.

Mam wielką nadzieję, że działacze z ulicy Hallera nie będą chcieli wrócić za wszelką cenę do I ligi i pierwszym ich posunięciem nie będzie wzmocnienie zespołu, poprzez armię zaciężną (zawodników, którzy nie łapią się do żadnego klubowego składu), a postanowią zainwestować w swoich wychowanków z perspektywą budowy drużyny, która za kilka lat będzie groźna na czołowych zespołów polskiej ligi i będzie walczyć w niej o czołowe lokaty. Nawet niechby ten proces budowy odbył się kosztem kilkuletniej banicji na torach II ligi.

Część kibiców z pewnością będzie przeciwne takiemu pomysłowi i odsunie się od klubu. Zostaną najwierniejsi, który z pewnością zrozumieją strategię klubu, jeśli tylko zostanie im to w klarowny i prosty sposób przez działaczy przedstawione. Grudziądz to miasto, które zasługuje na dobrą drużynę, która nie tylko pokaże kawał dobrego żużla , ale której miasto i kibice
się nie powstydzą. Drużyna, która będzie oparta na swoich wychowankach oraz będzie walczyła w każdym meczu do ostatniego biegu. Tego szanownym mieszkańcom oraz włodarzom kameralnego klubu z kujawsko-pomorskiego miasteczka życzę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.