Facebook Google+ Twitter

Dokąd zmierzają oburzeni?

Dokąd zmierzają oburzeni? To pytanie, na które odpowiedź znaleźć równie trudno, jak odnaleźć bursztynową komnatę.

Zdiagnozowanie przyczyn tak szerokich buntów społecznych nie jest łatwe.
Nie udało się to znakomitym ekspertom zapraszanym przez środki masowego przekazu, a co dopiero my, bierni obserwatorzy, możemy o tym wszystkim powiedzieć.

Jedno, co wydaje się być pewnym, to sprzeciw wobec planowanych cięć budżetowych, które mają ratować... No właśnie, kogo?

Pewnie bankierów, którzy rozdawali kasę na prawo i lewo bez jakichkolwiek ograniczeń i rozsądku. Dodatkowo jest bezczelnym świństwem, w chwili gdy ludzie tracą swe domy i dorobek swego życia, że ludzie odpowiedzialni za to wypłacają sobie milionowe odprawy z pieniędzy, które zostały wpompowane w te banki ze składek podatników.

Mędrcy zastanawiają się, czy to koniec kapitalizmu i wolnego rynku? Wpierw ten wolny rynek powinien istnieć. Wolny rynek został podbity i zdobyty przez wielkie koncerny.

Jeżeli czytam, że jeden koncern zajmuje się produkcją papieru toaletowego, mydła, słodyczy, wyrobów spożywczych i nawet karmy dla zwierząt to jest to dla mnie coś dziwnego. Spytacie Państwo dlaczego?

Taki polski przykład. Po upadku komuny, tej słusznie minionej epoki, ostało nam się kilka produktów, które miały swą ugruntowaną markę. Choćby taki znany wafelek oblany czekoladą. Za czasów mojego dzieciństwa praktycznie nieosiągalny luksus. Po upadku komuny ta wytwórnia dałaby sobie radę na niby wolnym rynku, ale wchodził wielki koncern, który interesował się monopolizacją tego sektora gospodarki. Wytwórnia musiała zostać sprzedana, bo nawet jeśli próbowałaby się bronić to ten wielki koncern rozdawałby swe wyroby nawet za darmo, by wykończyć tego konkurenta.

Oglądamy w TV reklamy np. majonezu, który został wymyślony przez pewnego
Amerykanina w 1887 roku i wydaje nam się, że to taka cudowna rodzinna firma z tradycjami, ale wystarczy spojrzeć na producenta i już widzimy, że tę samą nazwę znajdziemy na proszku do prania.

Wolny rynek nie istnieje. Te wielkie korporacje nie pozwolą na rozwinięcie skrzydeł małym lub średnim firmom. One po prostu je przejmą i produkcję wyrobu przeniosą do Chin lub Indii, gdzie praca jest opłacana miską ryżu.
I to jest taki współczesny neokolonializm lub wykoślawiony obraz globalizacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Do Robert Grzeszczyk - globalizacja polega na tym co napisałem. Na tworzeniu ponadpaństwowych koncernów które posiadają wszystko. Zamiast imperiów państwowych mamy teraz imperia produkcyjne albo finansowe. One decydują o tym co drożeje, co tanieje i co jest jakiej jakości. Jedzenie jest kiepskie, bo ludzie którzy rządzą firmami nigdy z niego nie korzystają. Dla nich produkowana jest specjalna zdrowa żywność na zamówienie. Są bardziej oderwani od reszty ludności niż kiedykolwiek byli jacyś królowie czy imperatorzy.
Obniżanie standardów pojawiło się właśnie łącznie z globalizacją. Póki firmy miały zasięg lokalny to musiały w jakiś sposób ze sobą konkurować. Konkurencja była między firmami w tym samym kraju, jak również pomiędzy takimi z różnych. Teraz nie ma żadnej konkurencji. Wszystkim rządzą korporacje, a skoro wszystkim rządzą to korzystają z monopolu i sprzedają byle co jako świetne jedzenie czy świetne przedmioty. Bo wiedzą, że i tak ludzie nie pójdą gdzie indziej bo nie ma takiej opcji.
Nie wiem czy Pan zdaje sobie sprawę z faktu, że władze Unii chcą zakazać "dla dobra obywateli" uprawy przydomowych ogródków a zwłaszcza ziół, aby ludzie byli skazani na jedzenie ze sklepów i chemiczne leki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie i Grzegorzu, nie słyszycie chichotu Marksa i Engelsa zza grobu?

Żadnego wolnego rynku już od dawna nie ma. Wielkie koncerny i korporacje maja w garści swoje rządy już od dawna. Na przykład rząd USA nie ma już nic do gadania w kwestii utrzymania najpowszechniejszej waluty świata w przyzwoitej kondycji. Od 1971 roku, kiedy Nixon bez zgody Kongresu zniósł parytet złota, Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych uruchomił lawinę drukowania pieniędzy, aby spłacać zadłużenie. Ten proceder trwa do dziś. Mądrzy finansiści już wtedy wiedzieli, że nigdy nie będzie powrotu do wymienialności dolara na złoto. Od tamtego czasu finansjera zaczęła propagować ideę oszczędzania pieniędzy i inwestowania w fundusze, co jest dobrym interesem dla banków, ale nie dla inwestujących. Dziś jest taka sytuacja gospodarcza w świecie, że wielka finansjera zwiera szeregi i nie ma większego znaczenia, co postanowią rządy, bo i tak decyzje, które będą wprowadzane w życie będą musiały być korzystne dla najbogatszych. W innym przypadku nie będą wprowadzone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

NIe wiem czemu Pan, Panie Grzegorzu, łączy globalizację z jakością i obniżaniem standardów. To się zaczęło wcześniej. I jak napisałem jest wynikiem osiągania przewagi kapitału nad państwem.
Osłabianie państwa przez kapitał to wynik rozmiękczania tzw elit. Mam więc nadzieję, że "oburzeni" przywrócą sens i wiarę dla uniwersalnych zasad sprostytuowanych przez dzisiejsze "elyty".
Wbrew pozorom, uważam za najważniejsze przywrócenie wysokich standardów dla żywności. Z tym wiążę bowiem powrót wiary w podstawy naszej etyki. Żaden człowiek,który wpycha drugiemu do brzucha sfałszowaną żywność nie zasługuje na szacunek. Bo czy na szacunek zasługuje ten co truje i zabija drugiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety Panie Robercie nie ma pan racji z "globalizacją".
W praktyce oznacza ona to, że idąc do sklepu nie wie Pan co kupuje ponieważ ma toto np markę Philips, a w środku jest chiński plastik połączony z malezyjską elektroniką, części metalowe zostały wyprodukowane gdzieś w Afryce, a cały projekt opracowany np. w Korei.
Do tego niezależnie od tego gdzie by Pan nie pojechał zawsze w sklepie będzie taki sam ogólnoświatowy towar od paru koncernów które dogadały się ze sobą w kwestii wysokości cen, jakości produkcji i tego co oferują. W efekcie człowiek został sprowadzony do roli czegoś w rodzaju niewolnika którego zadaniem jest utrzymywanie producentów.
No chyba że ktoś nie daje sobie zrobić wody z mózgu i nie kupuje wszystkiego co nowe grzecznie wyrzucając jak tylko skończy się gwarancja na śmietnik...
Ale takie osoby poddawane są presji zarówno ze strony mediów, jak i rządów, oraz współobywateli. Media wmawiają wszystkim kupowanie współczesnych śmieci, rządy chcą wprowadzić obowiązki oddawania co roku iluś tam kilogramów elektroniki i podatki od posiadania starych samochodów, a współobywatele z całych sił proponują żeby człowiek wyrzucił stare dobre rzeczy i kupił tak jak oni nowe najlepiej na raty (np "okazyjne niskie oprocentowanie - kredyt na 7 lat").

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywistym jest że należy dążyc do rozregulowania starego systemu, zlikwidowania spekulacyjnego charakteru państw i ich finansów. To państwa sprokurowały spekulacyjny charakter systemu bankowego próbując go wykorzystać dla własnych celów. Jest rzeczą naturalną, że wpadły we własne sidła. Państwa powinny radykalnie odciąć się od kapitału spekulacyjnego, opracować i przestrzegać norm służących społeczeństwom a nie firmom.
Jakie by one (firmy) nie były zasłużone. To jest racjonalne i rozsądne. Inaczej być nie może.
Globalizacja nie ma tu nic do rzeczy. Mam nadzieję, że nadal będzie wyrównywać poziom życia na świecie. Aktualnie będziemy (Europa, USA, etc) na tym tracić. Ale globalnie, w dłuższej perspektywie, zyskają wszyscy. Nie tylko materialnie.
Też jestem "oburzony" i tak postrzegam kierunek niezbędnych zmian.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzisz Marku, nawet prawdziwe informacje jakie podajesz komuś się nie podobają i dał Ci minusa. Zastanawiam się, czy ten ruch oburzenia będzie skuteczny bez drastycznych wydarzeń? Finansjera ma protesty w głębokim poważaniu... Oni chowają się za parawanem porządku prawnego w danym państwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obecnie 1% najbogatszych ludzi na świecie zarządza globalną gospodarką oraz całymi państwami za pośrednictwem rynków finansowych! Największą rolę odgrywają największe światowe giełdy, które traktują gospodarkę- niczym kasyno gry! Rządy pełnią rolę marionetek, których rola sprowadza się do uspokajania rynków finansowych oraz finansowania tego spekulacyjnego kapitalizmu z kieszeni pozostałej części podatników. Oczywiście spekulacyjny kapitalizm uderza też w podstawy realnej gospodarki. Handel obligacjami, walutami, firmami czy derywatami nie tworzy dla społeczeństwa żadnej wartości dodanej. Zarabiają jedynie spekulanci a kiedy tracą to rządy pokrywają im te straty z kieszeni zwykłych podatników.
Globalne korporacje nie płacą podatków bo noszą nazwę zagranicznych inwestorów. Dlatego też państwa się coraz bardziej zadłużają. Oburzeni zmierzają do zmiany tego chorego, skorumpowanego, spekulacyjnego systemu- opartego na fasadowej demokracji!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolny rynek - to slogan. Nawet minister Kopacz zostawia rozmontowany rynek farmaceutyczny, który nigdy nie był wolny, a teraz to już otwartym tekstem mówi się, że rynek leków refundowanych (około 8 mld zł) ma być w pełni regulowany. Będą negocjować ceny z producentami leków... Ciekawe tylko, z którymi? link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł. Z przyjemnością przeczytałem. Dodam jeszcze, że w tej chwili praktycznie już w ogóle nie ma żadnego "wolnego rynku", bo nie dość że koncerny robią wszystko, to jeszcze dogadują się między sobą co do typu produkcji i cen żeby ludzie nie mieli wyboru i musieli kupić to co jest na rynku. (Jeśli ktoś uważa inaczej to proszę mi powiedzieć gdzie kupię 420 cm hatchback z tylnym napędem bez ABS'u i innych tego typu)
Dopiero co UOKiK złapał na gorącym uczynku wszystkich dystrybutorów cementu w Polsce, którzy ustalili taką samą (wysoką) cenę na niego po czym spokojnie sobie funkcjonowali.
A co do możliwości dodatkowego zarobku dla bogatych, to ostatnio wymyślili oni jeszcze kilka. Np koncerny multimedialne jako jeszcze jeden normalny sposób zarabiania traktują wyciąganie gotówki od ludzi dzielących się muzyką.
Aktualnie Unia Europejska wpadła na pomysł obowiązkowego montażu systemu kontroli trakcji w pojazdach co da im zysk parę tysięcy Euro na sztuce. Zawsze się znajdzie jakiś sposób wyduszenia z ludzi dodatkowej gotówki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.