Facebook Google+ Twitter

Dokąd zmierzają polskie media?

Coraz częściej jesteśmy świadkami postępującej tabloidyzacji mediów. Polskie media szybko nadganiają w niechlubnym procesie media zachodnie. Czy w przyszłości na pierwszych stronach dzienników opinii zamiast polityków zobaczymy Dodę?

Tabloidyzacja i koncentracja to dwa odrębne procesy, powodujące powolny spadek jakości mediów. Tabloidyzacja w dużym uproszczeniu to przede wszystkim pogoń za sensacją, pisanie pod czytelnika i nastawienie na zwiększenie sprzedaży. Jak wiadomo, tabloidy pod względem sprzedanego nakładu biją na głowę „poważne” gazety. Wymieniony proces zachodzi również w radiu i telewizji, w tym zarówno prywatnej, jak i publicznej. Koncentracja to z kolei odbywający się dwubiegunowo proces, w którym jeden wydawca (nadawca) gromadzi kolejne media. Słabsi konkurenci odpadają, a treść upodabnia się do siebie.

Wyżej wymienione przemiany zachodzą także w przypadku polskich mediów. Dla potwierdzenia podam prosty przykład. Do niedawna „Rzeczpospolita” ukazywała się w formacie A3, jako ostatni dziennik opinii w Polsce. Na pytanie dlaczego nie zmienia formatu na A4, odpowiedź przedstawicieli dziennika brzmiała: „Jesteśmy poważnym dziennikiem, a nie lekturą którą można na szybko przeczytać w drodze do pracy”. Jednak niedawno format zmieniono.

Pytanie brzmi jednak, dokąd te procesy tak naprawdę zmierzają? Moim zdaniem nie tylko do ograniczenia wyboru odbiorcy, lecz również do jego stopniowego ogłupiania i powrotu do słynnego zawołania „lud żąda chleba i igrzysk”. Jeszcze kilka lat temu w serwisach informacyjnych telewizji, nawet komercyjnych, nie usłyszelibyśmy słowa na temat kultury innej niż ta wysokich lotów. Dzisiaj na koniec każdego wydania raczeni jesteśmy treścią z zakresu popkultury. Kto z nas jeszcze dziesięć lat temu pomyślałby, że przez pół dnia w telewizji zobaczy jedynie telenowele i to na wszystkich programach? Czy ktoś wtedy w ogóle wyobrażał sobie powstanie „Faktu”?

Nawiązując do wymienionego tabloidu – w ubiegłym tygodniu, w czwartek, na ostatniej stronie obok zdjęcia rozebranej panienki pojawia się artykuł o egzekucjach w Iranie. Co więcej, część czytelników może odnieść wrażenie, że komentarz przy zdjęciu fotomodelki i jej wyraz twarzy są nawiązaniem do artykułu. Więc jak to właściwie jest? Jednego dnia Maraton Pisania Listów Amnesty International, a drugiego obojętne traktowanie łamania wszelkich norm humanitaryzmu? Gdzie jest granica, pytam?

Media po łacinie znaczy „pomiędzy”. I faktycznie, to media kreują pewną rzeczywistość o świecie w umyśle odbiorcy. Ale kiedy nastąpi już dzień, kiedy każda gazeta, każdy program telewizyjny, każda audycja radiowa będzie identyczna, to czyż nie będzie to również dzień, w którym skończy się najważniejszy bodajże element demokracji – pluralizm światopoglądowy?

Pojawiła się jednak iskierka nadziei dla mediów. Mowa o dziennikarstwie oddolnym, nazwanym w Polsce dziennikarstwem obywatelskim. Całość projektu ocenić można dopiero po latach, ale pewne sukcesy widoczne są już dzisiaj. Czy jednak dziennikarstwo obywatelskie zdoła przełamać dominację mediów tradycyjnych? Zobaczymy wkrótce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Stary model i dziennikarstwo obywatelskie będą zjawiskami równoległymi, choć przenikającymi się. Właściwie już tak jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niby dlaczego ktokolwiek miałby biegać za Dodą gdyby nie spodziewał się, że znajdzie na swój materiał odbiorców? I co to jest "logika pedagogiczna"? Media są jak wszystko inne. Jeden klient wybierze hamburgera, drugi zrobi sobie sałatkę. Nie rozumiem dlaczego dziennikarzy miałaby obowiązywać etyka inna niż dostawców pozostałych dóbr i usług. Jeden punkt - dostarcz mi to, czego oczekuję. Jeśli odbiorcy będą się domagać dobrej treści, to dostaną dobrą treść, jeśli nie - to nie.

Tak naprawdę zepchnięcie części mediów do poziomu tabloidu i wyraźna segmentacja rynku klientom służy. Jeśli wiesz czego chcesz, to lepiej żebyś wiedział też kto takie coś dostarcza, a kto nie. Wiesz, że nie chcesz (albo chcesz) czytać "Fakt", wiesz, że nie chcesz (albo chcesz) czytać "ResPublikę Nową". Wiesz więc od razu po co sięgnąć. Każdy ma swój segment i każdy jest zadowolony. "Logika pedagogiczna" pachnie mi niestety jakimś nieuzasadnionym wynoszeniem mediów na poziom, na którym wcale nie muszą się znajdować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj tam
tv to i tak oglądają ludzie najmniej wymagający. Ci bardziej nie mają na nią czasu, więc co się dziwić, że Dod ai M jak Mdłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michale, zgadzam się z Tobą, że gusta odbiorców determinują jakość towaru ale w przypadku mediów to często one (media) kształtują te gusta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie jest żaden niechlubny proces, to coraz lepsze dostowanie do potrzeb klienta i segmentacja rynku. To gusta odbiorców determinują jakość towaru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Media rozpracowując rynek, doskonale wiedzą,że poważniejsze tematy gorzej się sprzedają co niekorzystnie odbija się na zyskach.
Z żalem trzeba stwierdzić, że większości społeczeństwa odpowiada taka miałkość, bylejakość informacji przesycona sensacjami rodem z magla.

Stawiasz Kamilu bardzo ambitne wyzwanie; czy mu sprostamy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.