Facebook Google+ Twitter

Dokąd zmierzasz Maracie?

Kilka dni temu rosyjski tenisista Marat Safin oznajmił, że myśli poważnie o zakończeniu kariery. Koniec zawodowej przygody tego świetnego gracza byłby wielką stratą dla całego tenisa.

Marat Safin / Fot. WikimediaUrodzony 27 stycznia 1980 roku w Moskwie, Marat Safin, karierę rozpoczął w wieku 15 lat. Początek jego przygody z tenisem to udział głównie w tzw. turniejach satelitarnych. Po raz pierwszy świat o nim usłyszał w 1998 roku podczas czerwcowego turnieju Roland Garros. Przebijający się przez kwalifikacje młody Marat zdołał wygrać z legendami tenisa - Amerykaninem Andre Agassim i Brazylijczykiem Gustavo Kuertenem. Jego przygoda w tamtym turnieju zakończyła się na Francuzie Cedricu Piolinie w czwartej rundzie, ale już wtedy sportowy świat zaczął go na dobre rozpoznawać. Kolejny rok przyniósł mu wreszcie pierwszy upragniony triumf turniejowy. W finale turnieju na kortach twardych w Bostonie, Safin pokonał Brytyjczyka Grega Rusedskiego. Świetnie grał również w Paryżu gdzie wyeliminował m.in. Couriera i Changa. W finałowej potyczce przegrał jednak z Andre Agassim.

Magiczny Rok 2000

Sezon rozgrywany w 2000 r. to był ten moment, kiedy Marat Safin pokazał światu swoją prawdziwą wartość. Choć sezon rozpoczął słabo, od kilku porażek, swoją dobrą formę zaprezentował już na przełomie kwietnia i maja wygrywając turnieje na tzw. "mączce" na Majorce oraz w Barcelonie, gdzie pokonał słynnego Hiszpana Juana Carlosa Ferrero. Choć nadzieje na sukces w Paryżu miał duże, Marat dotarł "tylko" do ćwierćfinału Roland Garros przegrywając ze Szwedem Magnusem Normanem. Prawdziwy tenis pokazał jednak kilka miesięcy później w Ameryce Północnej. Wygrał turniej w Kanadzie pokonując m.in. legendę tenisa Pete Samprasa. To była "tylko" przygrywka do tego czego Marat dokonał w Nowym Jorku. Rosjanin na kortach Flushing Meadows był nie do pokonania. W spotkaniu finałowym nie dał najmniejszych legendarnemu Pete'owi Samprasowi. Zwycięstwo 6:3, 6:3, 6:3 na ziemi Amerykańskiej z kimś takim jak Sampras było dla Rosjanina spełnieniem marzeń. 20 listopada 2000 r. 20-letni Marat Safin został numerem jeden na świecie w rankingu ATP.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Na szczęście Marat zapowiedział, że będzie kontynuował swoją karierę w kolejnym sezonie. Na taką postać zawsze przyjemnie się patrzy. Można powiedzieć, że Rosjanin zmarnował swój talent z uwagi na ciężki charakter, bo czym są dwa wielkoszlemowe tytuły dla tak znakomicie zapowiadającego się tenisisty. W Wimbledonie pokazał, że cały czas może grać na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie o Maracie będzie znowu głośno, ale głównie ze względu na postawę na korcie.
+ za bardzo dobre przedstawienie kariery Marata Safina

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marat Safin i Pat Rafter to moi ulubieni tenisiści ostatnich lat. Rafter już się wycofał, szkoda by było gdyby Marat też, gdy jest on w formie mało kto może go pokonać. Poza tym, Marat jest aktualnym mistrzem świata w roztrzaskiwaniu rakiety o kort:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.